
Stany Zjednoczone szykują trzęsienie ziemi na światowych oceanach. Amerykańska Marynarka Wojenna oficjalnie dała zielone światło dla jednego z najbardziej spektakularnych i najdroższych projektów zbrojeniowych ostatnich dekad. Chodzi o potężny pancernik typu Trump, ukrywający się pod roboczym skrótem BBG(X). Okręt ma być fundamentem nowej strategii morskiej ochrzczonej mianem Złotej Floty. Kwoty, jakie pochłonie ta inicjatywa, dosłownie przyprawiają o zawrót głowy.
Przez lata US Navy skupiała się na mniejszych jednostkach, próbując balansować między kosztami a możliwościami operacyjnymi. Teraz jednak wojsko całkowicie zmienia kurs. Zastępca asystenta sekretarza marynarki wojennej do spraw budżetu, kontradmirał Ben Reynolds, stanowczo odpiera zarzuty krytyków twierdzących, iż tak potężna jednostka jest zbędna.
Jego zdaniem budowa okrętu o wyporności aż 30 tys. t pozwala uniknąć bolesnych ustępstw, na które dowództwo musiałoby pójść, projektując mniejszy niszczyciel. W obliczu wycofywania ze służby wysłużonych krążowników, amerykańska flota staje przed widmem oparcia się wyłącznie na jednym typie dużych jednostek nawodnych.
Nowy pancernik ma wypełnić tę lukę z nawiązką, oferując wachlarz możliwości, o jakich załogi współczesnych niszczycieli mogą tylko pomarzyć.
Powrót dział elektromagnetycznych i broń rodem z science fiction
Choć pieniądze już płyną szerokim strumieniem, sam projekt pancernika typu Trump wciąż znajduje się we wczesnej fazie koncepcyjnej. Szef operacji morskich, admirał Caudle, podkreśla, iż kluczowym wyzwaniem jest teraz zdefiniowanie ostatecznego kształtu jednostki.
Aby ciąć koszty i przyspieszyć prace, inżynierowie chcą w maksymalnym stopniu wykorzystać sprawdzone technologie opracowane wcześniej dla niszczycieli typu Arleigh Burke oraz zawieszonego w poprzedniej formie programu dużych okrętów DDG(X).
Największe emocje budzi jednak uzbrojenie Złotej Floty. Przedstawiciel dowództwa marynarki potwierdził, iż Amerykanie wracają do zarzuconego wcześniej pomysłu wykorzystania dział elektromagnetycznych, znanych powszechnie jako railguny.
Na pokładach nowych gigantów mają zostać zainstalowane zaawansowane lasery oraz inne bronie oparte na skierowanej energii, które w tej chwili przechodzą intensywne testy poligonowe. Chodzi tu o broń mikrofalową. Zaawansowane systemy umożliwią „prawdziwie dalekie uderzenia dzięki broni hipersonicznej umieszczonej w nowych, większych wyrzutniach pionowego startu”.
Integracja tych futurystycznych i niezwykle energochłonnych systemów na jednym kadłubie będzie wymagała perfekcyjnego dopracowania architektury okrętu, zanim w stoczniach zostaną pocięte pierwsze stalowe blachy.
Projektowanie i budowa nowego pancernika opierają się na innowacyjnej strategii, opartej na najnowocześniejszym cyfrowym procesie pracy. Wykorzystuje ona nowoczesną inżynierię cyfrową, projektowanie wspomagane sztuczną inteligencją oraz zaawansowane praktyki produkcyjne, aby obniżyć koszty i ryzyko związane z harmonogramem – podaje US Navy.
Wciąż trwa natomiast dyskusja dotycząca napędu okrętów klasy Trump. Wydaje się jednak, iż wykorzystanie napędu jądrowego jest mało prawdopodobne, bo miałoby to znaczący wpływ na złożoność, a co za tym idzie na koszt okrętów.
Więcej na Spider’s Web:
Wyścig z czasem i budżet z kosmosu
Harmonogram programu BBG(X) jest niezwykle napięty. Zgodnie z ujawnionymi dokumentami dotyczącymi budżetu na rok fiskalny 2027, zamówienie na pierwszą jednostkę ma zostać złożone już w 2028 r.
Taki pośpiech związany jest z polityką. Celem jest sformalizowanie gigantycznego zakupu jeszcze przed zakończeniem kadencji prezydenta Donalda Trumpa. Dowództwo marynarki już teraz wnioskuje o ogromne środki na rozruch całej machiny.
W najnowszym preliminarzu poproszono Kongres o miliard dolarów na wstępne zamówienia materiałowe oraz kolejne 837 mln dol. na same badania i rozwój. To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej, ponieważ pięcioletnia prognoza finansowa Pentagonu zakłada, iż całkowite koszty pozyskania nowych okrętów w tym okresie wyniosą astronomiczne 43,5 mld dol.
Aby utrzymać to zawrotne tempo, wojsko planuje pilne przesunięcia środków z innych puli budżetowych jeszcze na 2026 r., by jak najszybciej rozpocząć adekwatne prace inżynieryjne.
