
14 października Microsoft oficjalnie przestanie serwisować Windowsa 10. W tym samym czasie, niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, na horyzoncie pojawia się Windows 11 w wersji 25H2. To nie przypadek.
Microsoft już oficjalnie potwierdził, iż jesienią bieżącego roku użytkownicy otrzymają kolejną dużą aktualizację Windowsa 11. Tym razem jednak firma postanowiła pójść nieco inną drogą – 25H2 nie będzie rewolucją, ale ewolucją. I być może to właśnie tego potrzebujemy po burzliwym roku 2024, gdy aktualizacja 24H2 sprowadziła na głowy użytkowników więcej problemów niż oczekiwanych rozwiązań.
Platforma Germanium – stabilność zamiast eksperymentów
Windows 11 25H2 zostanie zbudowany na tej samej platformie co jego poprzednik – o kryptonimie Germanium. To przemyślana decyzja, która ma zapewnić użytkownikom upragnioną stabilność. Microsoft przez lata eksperymentował z różnymi platformami: Cobalt dla 21H2, Nickel dla 22H2 i 23H2, a wreszcie Germanium dla 24H2. Każda zmiana platformy niosła ze sobą ryzyko nowych błędów i problemów kompatybilności.
Tym razem firma zdecydowała się na podejście, które już raz sprawdziło się w przypadku aktualizacji 23H2. Windows 11 25H2 zostanie dostarczony jako pakiet aktywacyjny (enablement package), co oznacza znacznie szybszą instalację. Zamiast pełnej reinstalacji systemu użytkownicy otrzymają niewielką aktualizację – mniejszą niż 1 MB – która aktywuje funkcje już obecne w systemie, ale dotychczas ukryte.
Menu Start na sterydach- nowy wymiar personalizacji
Jedną z najważniejszych zmian w Windows 11 25H2 będzie przeprojektowane Menu Start. Microsoft w końcu wysłuchał głosów użytkowników i wprowadził funkcje, na które wielu czekało od premiery systemu. Nowe menu Start będzie większe, bardziej elastyczne i pozwoli na wyświetlanie wszystkich aplikacji w jednym przewijanym oknie.

Najbardziej znaczącą zmianą jest wprowadzenie dwóch widoków: kategorii i siatki. Widok kategorii automatycznie grupuje aplikacje według ich przeznaczenia, zapewniając szybki dostęp do najczęściej używanych programów. jeżeli więc najczęściej korzystasz z Outlooka i przeglądarki, znajdziesz je na górze listy w odpowiednich kategoriach. Menu Start będzie się również inteligentnie dostosowywać do wielkości ekranu – na dużych monitorach będzie można wyświetlić choćby 8 kolumn przypiętych aplikacji.
Dodatkowo Microsoft w końcu pozwoli użytkownikom całkowicie wyłączyć sekcję rekomendacji. To oznacza, iż można skupić się wyłącznie na przypiętych i zainstalowanych aplikacjach, bez irytujących sugestii systemu.
Agent AI w ustawieniach – sztuczna inteligencja, która naprawdę pomaga
Po latach eksperymentów z różnymi formami AI w Windowsie Microsoft w końcu znalazł praktyczne zastosowanie dla tej technologii. W Windows 11 25H2 pojawi się agent AI o nazwie Mu, który zostanie zintegrowany z aplikacją Ustawienia. To nie kolejny chatbot pokroju Copilota, ale funkcjonalny asystent, który rzeczywiście ułatwi życie użytkowników.

Agent używa lokalnego modelu AI do rozumienia intencji użytkownika i może automatycznie wykonywać zadania po otrzymaniu odpowiedniego pozwolenia. Wystarczy opisać problem w naturalnym języku – na przykład mój tekst jest za mały lub jak kontrolować komputer głosem – a system automatycznie zaproponuje odpowiednie rozwiązanie i może je choćby zastosować za jednym kliknięciem. Na początku funkcja będzie dostępna tylko dla posiadaczy komputerów Copilot+ z procesorami Snapdragon i językiem angielskim jako podstawowym. Microsoft ma wdrożyć obsługę układów AMD i Intela i pozostałych języków do premiery 25H2.
Sterowniki pod lupą – CodeQL dla bezpieczeństwa
Windows 11 25H2 wprowadza rewolucyjne zmiany w sposobie certyfikacji sterowników, które mogą znacząco wpłynąć na stabilność całego systemu. Microsoft wymusi na wszystkich producentach sprzętu przechodzenie rygorystycznych testów statycznej analizy kodu przy użyciu narzędzia CodeQL w wersji co najmniej CLI 2.22.1.
To znacząca zmiana, która zastępuje wysłużony już Static Driver Verifier (SDV) nowoczesnym narzędziem używanym na całym świecie do analizy kodu open-source. CodeQL traktuje kod jak rozbudowaną bazę danych, pozwalając wykryć nie tylko popularne błędy, ale też nietypowe problemy, które mogą być źródłem awarii systemu czy luk bezpieczeństwa.
Nowe wymagania mogą jednak oznaczać problemy dla użytkowników starszego sprzętu. Wiele przestarzałych sterowników nie spełni nowych standardów i może zniknąć z kanałów aktualizacji Windows Update. To kolejny sygnał, iż Windows 11 coraz bardziej rozstaje się z przeszłością na rzecz bezpieczeństwa i stabilności.
Pożegnanie z PowerShell 2.0 i WMIC
Microsoft kontynuuje proces oczyszczania systemu ze starych, potencjalnie niebezpiecznych komponentów. W Windows 11 25H2 użytkownicy pożegnają się definitywnie z PowerShell 2.0 oraz narzędziem WMIC (Windows Management Instrumentation Command-line).

PowerShell 2.0, który zadebiutował wraz z Windowsem 7, jest oficjalnie uznawany za przestarzały od 2017 r. Jego usunięcie to część szerszej strategii eliminowania starego kodu, zmniejszania złożoności systemu i poprawy bezpieczeństwa. Wszystkie skrypty próbujące uruchomić PowerShell 2.0 będą automatycznie przekierowywane do PowerShell 5.1, który jest w dużej mierze kompatybilny wstecz.
Podobnie sprawa wygląda z WMIC, które Microsoft zastępuje rozwiązaniami PowerShell-owymi. To narzędzie było już wyłączone domyślnie w wersjach Insider Preview od stycznia ubiegłego roku.
Walka z bloatware – użytkownik przejmuje kontrolę
Jedna z najczęściej zgłaszanych przez użytkowników frustracji związana z Windows 11 dotyczy preinstalowanych aplikacji, które trudno usunąć. Microsoft w końcu zdecydował się na ustępstwo i wprowadza w 25H2 natywną funkcję usuwania domyślnych aplikacji z Microsoft Store.
Nowa opcja Remove default Microsoft Store packages from the system dostępna będzie w Edytorze zasad grupy. Użytkownicy będą mogli wybrać konkretne aplikacje do usunięcia z listy obejmującej między innymi Xbox, Aparat, Windows Media Player, Terminal Windows czy choćby Notatnik.
Niestety funkcja będzie dostępna wyłącznie dla użytkowników edycji Pro i Enterprise. Posiadacze Windows 11 Home będą musieli w dalszym ciągu korzystać z rozwiązań alternatywnych lub zewnętrznych narzędzi.
Diagnostyka wydajności – Microsoft słucha użytkowników
Microsoft oficjalnie przyznaje, iż Windows 11 może działać wolniej niż jego poprzednik, szczególnie na starszych komputerach. W odpowiedzi na skargi użytkowników firma wprowadza nowy system diagnostyki, który automatycznie zbiera logi związane z wydajnością zaraz po zgłoszeniu problemu.
Nowe mechanizmy diagnostyczne będą automatycznie rejestrować przypadki spowolnień lub problemów z responsywnością interfejsu. Dane będą zbierane wyłącznie na urządzeniach należących do programu Windows Insider, a ich przesłanie do Microsoftu wymaga świadomej decyzji użytkownika.
Firma obiecuje, iż zebrane informacje pomogą w optymalizacji systemu. Już teraz można zobaczyć pierwsze efekty – zakładka Strona główna w Eksploratorze plików została zoptymalizowana i ładuje się teraz w 2-3 sekundy zamiast 15-20 sekund na starszych maszynach.
Kiedy Windows 11 25H2 trafi do użytkowników?
Windows 11 25H2 jest już dostępny w kanale Release Preview dla uczestników programu Windows Insider, co oznacza, iż oficjalna premiera jest bliska. Microsoft planuje udostępnienie aktualizacji wszystkim użytkownikom jesienią bieżącego roku, prawdopodobnie w październiku, tuż po zakończeniu wsparcia dla Windowsa 10.
Windows 11 25H2 to typowa aktualizacja dopracowująca – nie przynosi rewolucyjnych zmian, ale skupia się na stabilności, bezpieczeństwie i poprawie doświadczenia użytkownika. Dla osób używających już Windowsa 11 24H2 różnice będą subtelne, ale odczuwalne. Nowe menu Start, agent AI w ustawieniach czy możliwość usuwania bloatware to funkcje, które rzeczywiście mogą poprawić komfort codziennej pracy.
Dla użytkowników Windowsa 10 stojących przed wyborem między płatnym przedłużeniem wsparcia a migracją na Windows 11 wersja 25H2 może być idealnym momentem na przejście. Stabilna platforma, dopracowane funkcje i łagodna krzywa uczenia się to argumenty, które przemawiają za tym wyborem.
Microsoft wyraźnie stawia na ewolucję zamiast rewolucji, i być może to właśnie takiego podejścia potrzebował Windows 11. Po burzliwym roku z aktualizacją 24H2 użytkownicy na pewno docenią stabilność i przewidywalność, które obiecuje 25H2.