ZTE „zatrudniło” do pracy pierwszych „cyfrowych pracowników” opartych na technologii Agentic AI. Nowe rozwiązania wspierają łańcuch dostaw i kontrolę jakości, skracając czas analizy problemów z kilku dni do zaledwie pół godziny. To kolejny dowód na to, iż sztuczna inteligencja przestaje być jedynie doradcą, a staje się pełnoprawnym uczestnikiem procesów biznesowych.
Od czatbota do cyfrowego pracownika
Jeszcze niedawno modele językowe pełniły głównie funkcję doradców i odpowiadały na pytania, ale nie wykonywały faktycznej pracy. Koncepcja Agentic AI, określana jako inteligentny agent, rozszerza ich rolę na samodzielne planowanie, podejmowanie decyzji i realizację zadań. Według analityków Gartnera to właśnie Agentic AI będzie w 2025 roku najważniejszym trendem technologicznym, zmieniającym sposób działania firm na całym świecie.
ZTE zdecydowało się wykorzystać tę technologię w obszarze, który od lat uchodzi za najbardziej wymagający, czyli w zarządzaniu łańcuchem dostaw i kontrolą jakości produkcji. Firma opracowała rozwiązanie, które pozwala cyfrowym pracownikom monitorować dane z wielu systemów, reagować na nieprawidłowości i przygotowywać rekomendacje działań naprawczych.
„Mgławica Cyfrowa” i DeepFlow, czyli baza narzędzi dla AI
Podstawą wdrożenia jest platforma „Mgławica Cyfrowa” (Digital Nebula), stanowiąca swoisty pulpit roboczy dla AI. Integruje dane, udostępnia narzędzia analityczne i pozwala na szybkie tworzenie aplikacji bez znajomości programowania. Dzięki temu zespoły produkcyjne mogą korzystać z cyfrowych pracowników niemal od ręki.
Kolejnym kluczowym elementem jest DeepFlow, czyli inteligentny system automatyzacji pracy. Umożliwia on budowę procesów metodą „przeciągnij i upuść”, korzystanie z gotowych i własnych narzędzi, a także automatyczne dobieranie algorytmów analitycznych. DeepFlow jest w stanie kompresować ogromne zbiory danych do prostych, zrozumiałych raportów, które następnie analizuje Agentic AI.
Nawet 30 minut zamiast kilku dni
Praktyczne zastosowanie cyfrowych pracowników najlepiej obrazuje przykład z fabryki ZTE. Gdy system wykryje spadek wydajności linii produkcyjnej, AI natychmiast wyszukuje podobne przypadki z przeszłości, generuje listę kontrolną i pobiera dane z kilkunastu systemów jednocześnie. Po analizie statystycznej i porównawczej przygotowuje raport z przyczyną problemu oraz propozycją działań naprawczych.
Proces, który wcześniej zajmował zespołom od dwóch do trzech dni, w tej chwili realizowany jest w pół godziny. Co więcej, każda kolejna interwencja wzbogaca „pamięć” cyfrowego pracownika, zwiększając jego skuteczność w przyszłości.
Nowa era pracy w fabrykach
Na razie ZTE wdrożyło pierwszych cyfrowych pracowników pełniących rolę „mistrzów jakości”. W planach są kolejne specjalizacje, od monitoringu logistyki po analizę środowiskową. Wspólnym mianownikiem wszystkich agentów AI jest stała dostępność (24/7), zdolność do samouczenia się oraz brak typowych dla ludzi ograniczeń jak zmęczenie czy rotacja kadrowa.