AI to eliminator agencji?

e13.pl 1 tydzień temu

AI w reklamach to nie „generator tekstów”, tylko automatyzacja pracy konsultanta

Wpadł mi ostatnio przykład: ok. 3 tys. funtów na reklamy na Facebooku (Meta Ads), zwrot 19 tys. dolarów. Reklamy wygenerowane przez AI w 30 minut, bez manualnej korekty.

Brzmi jak clickbait. Ale sedno nie jest w liczbach.

Sedno jest w tym, iż AI zaczyna automatyzować proces konsultingowy: analizę marki, badanie klienta, przegląd forów, analizę konkurencji, budowę strategii i kątów komunikacji.

To jest dokładnie to, za co kiedyś płaciło się agencji.

Gdzie tu trzeba ostrożności?

Po pierwsze – pojedynczy przykład zwrotu z inwestycji (ROI – return on investment) to jeszcze nie dowód. Bez danych o marży, modelu biznesowym czy sposobie mierzenia efektów, to jest historia, nie raport.

Po drugie – AI może „udawać” stratega, ale bez danych z firmy nie będzie nim naprawdę.

Jeśli system ma myśleć jak specjalista od kampanii, to musi mieć:

  • dane o ofercie,
  • dane o kliencie,
  • dane z procesu sprzedaży,
  • realne wyniki (nie tylko kliknięcia).

I tu wchodzi zarządzanie relacjami z klientami (CRM – customer relationship management).

To jest historia o procesach i danych

W wielu firmach marketing widzi formularze, sprzedaż widzi jakość leadów, a zarząd widzi tylko koszt.

AI tego nie naprawi sama.

Ale może wymusić porządek:

  • segmenty klientów,
  • opisane obiekcje,
  • mierzenie wartości klienta w czasie (LTV – lifetime value),
  • połączenie reklamy ze sprzedażą.

Bez tego AI wygeneruje więcej wariantów reklam.

Z tym – może stać się realnym wsparciem strategicznym.

Moja teza

AI nie zastępuje agencji dlatego, iż pisze lepsze teksty.

Zastępuje je dlatego, iż automatyzuje analizę i budowę strategii.

Wygrają nie ci, którzy mają najlepszy „generator”, ale ci, którzy mają uporządkowane dane i procesy.

Idź do oryginalnego materiału