Aktualizacja Windows oznaczona numerem KB5074109, miała poprawić stabilność i bezpieczeństwo systemów. W praktyce przyniosła jednak falę nowych problemów.
Po wcześniejszych doniesieniach o awariach Pulpitu zdalnego, problemach z Outlookiem czy nieprawidłowym działaniu hibernacji, firma z Redmond potwierdziła kolejną, wyjątkowo dotkliwą usterkę. Tym razem chodzi o zawieszanie się aplikacji podczas komunikacji z usługami chmurowymi, takimi jak OneDrive czy Dropbox. Problem jest na tyle poważny, iż Microsoft zdecydował się oficjalnie monitorować go na panelu Windows Release Health.
Aplikacje wykorzystujące chmurę przestają odpowiadać
Nowo potwierdzony błąd powoduje, iż programy próbujące zapisywać lub odczytywać pliki z chmury mogą całkowicie przestać reagować albo wyświetlać nieoczekiwane komunikaty o błędach. Microsoft jako przykład wskazuje Outlooka, który w wielu konfiguracjach przechowuje pliki bezpośrednio na OneDrive. Po instalacji feralnej aktualizacji klient poczty potrafi się zawiesić przy uruchamianiu lub nie otwierać ponownie bez manualnego zakończenia procesu w Menedżerze zadań albo restartu komputera.
Użytkownicy zgłaszają brak dostępu do wysłanych wiadomości oraz zawartości skrzynki odbiorczej. Podobne problemy mogą potencjalnie wystąpić w każdej aplikacji, która korzysta z magazynów w chmurze.
Skala problemów jest ogromna
Lista systemów dotkniętych błędem obejmuje zarówno edycje konsumenckie, jak i serwerowe. Problem występuje w Windowsie 11 (wersje 23H2, 24H2 i 25H2), Windowsie 10 22H2, edycjach LTSC, a także w Windows Server 2019, 2022, 23H2 i 2025. Oznacza to realne ryzyko przestojów nie tylko dla użytkowników domowych, ale także dla firm i instytucji.
Microsoft przyznaje, iż przyczyną jest właśnie ostatnia aktualizacja Patch Tuesday. Firma pracuje nad poprawką, ale – co staje się niepokojącą normą – nie podaje żadnego konkretnego terminu jej udostępnienia dla wszystkich użytkowników.
Reakcja Microslop pozostawia wiele do życzenia
Z perspektywy użytkowników trudno nie ocenić działań Microsoftu negatywnie. Aktualizacje, które miały zwiększać bezpieczeństwo, regularnie wprowadzają krytyczne błędy wpływające na codzienną pracę. Brak jasnej komunikacji, opóźnienia w wydawaniu poprawek i przerzucanie odpowiedzialności na administratorów IT, którym zaleca się kontakt z płatnym wsparciem, budzą coraz większą frustrację.
Coraz częstsze aktualizacje awaryjne sugerują, iż proces testowania łatek po stronie Microsoftu zawodzi. Dla wielu firm oznacza to konieczność wstrzymywania aktualizacji, co z kolei zwiększa ryzyko.
Źródła: Microsoft, Reddit, Neowin














