Handel detaliczny zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Coraz więcej sklepów testuje sprzedaż bez tradycyjnych kas i personelu przy stanowiskach płatności. Nowoczesne systemy mają skracać czas zakupów oraz ograniczać kolejki. Przykład z Wielkiej Brytanii pokazuje jednak, iż technologia może wywołać więcej emocji niż się spodziewano.
REKLAMA
Zobacz wideo Kiedy spadną ceny żywności w Polsce?
Opłata przy wejściu do sklepu wywołała burzę. Klienci muszą najpierw zapłacić, potem zrobić zakupy
Jak informuje tn.nova.cz, w jednym ze sklepów Aldi we wschodnim Londynie wprowadzono obowiązkową opłatę w wysokości 10 funtów (na dzień 16 lutego 2026 roku jest to 48,24 zł) przy wejściu. Kwota działa jak kaucja i jest później odejmowana od końcowego rachunku. Dotyczy wszystkich kupujących. Każdy klient musi zapłacić jeszcze przed rozpoczęciem zakupów. Warto dodać, iż sklep funkcjonuje w modelu bez tradycyjnych kas. System kamer oparty na sztucznej inteligencji rejestruje produkty wkładane do koszyka, a należność pobierana jest automatycznie po wyjściu. Rozwiązanie ma przyspieszyć proces zakupowy i ograniczyć potrzebę obsługi przy kasach.
Zwrot pieniędzy nie zawsze jest natychmiastowy. Część klientów musi czekać kilka dni
Problemy pojawiają się wtedy, gdy wartość zakupów jest niższa niż pobrana kaucja. W takiej sytuacji różnica powinna wrócić na konto klienta. Czas oczekiwania zależy jednak od banku lub operatora karty. Niektórzy kupujący informują, iż na zwrot części pieniędzy czekają choćby kilka dni. Pojawiły się także sygnały o podwójnym naliczeniu opłaty podczas jednej wizyty w sklepie. Takie sytuacje budzą niepokój, zwłaszcza gdy środki są blokowane na rachunku. Klienci podkreślają, iż nie chcą, żeby sklep miał bezpośredni dostęp do ich pieniędzy jeszcze przed zakończeniem zakupów.
Aldi już wcześniej mierzyło się z krytyką. Sąd zakwestionował sposób informowania o promocjach
Kontrowersje wokół nowej opłaty nie są pierwszym problemem wizerunkowym sieci w Wielkiej Brytanii. W grudniu ubiegłego roku firma przegrała sprawę sądową dotyczącą promocji cenowych. Sprawa dotyczyła sposobu prezentowania obniżek na etykietach produktów. Sąd uznał, iż w części przypadków nie wskazywano najniższej ceny z ostatnich 30 dni, od której powinna być liczona promocja.
Grupa Aldi posiada ponad 12 tysięcy sklepów na świecie i jest podzielona na dwie części, Aldi Nord oraz Aldi Süd. W Polsce działa sieć Aldi należąca do Aldi Nord, natomiast opisywany sklep w Londynie funkcjonuje w strukturach Aldi Süd. Decyzje podejmowane w Wielkiej Brytanii są jednak uważnie obserwowane przez branżę handlową i mogą wpłynąć na przyszłe rozwiązania technologiczne w innych krajach.









