
Apple ostatnio ma złą passę. W ubiegłym tygodniu wylała się na firmę fala krytyki, ponieważ Apple oficjalnie ogłosiło opóźnienie we wprowadzeniu funkcji Apple Intelligence. W związku z tym opóźniona została aktualizacja Siri, gdyż nowa odsłona asystenta głosowego w dużej mierze polega na funkcjach sztucznej inteligencji.
Krytyka była tak duża, iż zmusiła firmę z Cupertino do bardziej zdecydowanych kroków. Bloomberg donosi, iż Robby Walker, starszy dyrektor Siri i Information Intelligence w Apple, zorganizował duże spotkanie zespołu, aby omówić ostatnie wydarzenia.
Walker stwierdził, iż opóźnienia są „żenujące” i zespół czeka zły czas. Funkcje, o których mowa – świadomość na ekranie, osobisty kontekst i działania w aplikacji – zostały podobno opóźnione co najmniej do 2026 roku. Jednak Walker nie wyjaśnił, kiedy funkcje będą faktycznie gotowe. Jak dotąd Apple obiecało tylko nowe funkcje Siri na „nadchodzący rok”.
Walker wyjaśnił, iż Apple stara się wypuścić opóźnione funkcje Siri z iOS 19 i jego aktualizacjami, ale choćby ten okres może być zbyt krótki.
„Mamy inne zobowiązania w Apple dotyczące innych projektów. Chcemy wywiązać się z naszych zobowiązań wobec tych projektów i wiemy, iż mogą one być teraz bardziej pilne niż odroczone funkcje”.
Apple znajduje się daleko za konkurencją, jeżeli chodzi o sztuczną inteligencję. Brak aktualizacji Siri „dorzuca tylko oliwy do ognia”. Nie wiadomo, czy Apple ma konkretny plan, aby jak najszybciej wypuścić opóźnione funkcje. Jednak powyższa wypowiedź Walkera może sugerować, iż Apple Intelligence nie jest priorytetem dla firmy.
Źródło: Macwelt