
Debata o delegalizacji partii politycznych odsłania podwójne standardy i rosnące zagrożenia dla demokratycznej rozmowy — od skupienia uwagi na marginalnej Komunistycznej Partii Polski po bagatelizowanie agresywnej retoryki skrajnej prawicy i falę dezinformacji, która podkopuje solidarność z Ukrainą.
W programie Z POLITYCZNEGO DNA poruszono kwestię delegalizacji partii politycznych i podwójnych standardów w ocenie zagrożeń dla demokracji. krytycznie odnieśli się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który koncentruje uwagę na delegalizacji Komunistycznej Partii Polski, podczas gdy znacznie bardziej aktywne i agresywne środowiska prawicowe, jak Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, działają bezkarne. Zwrócono uwagę, iż Konstytucja RP w art. 13 zakazuje istnienia partii, które szerzą nienawiść na tle narodowościowym lub stosują przemoc w celu zdobycia wpływu na politykę.
Rozmowa przeszła do opisu języka i działań części polskiej prawicy, które uczestnicy uznali za dehumanizujące i nawołujące do przemocy. Przywołano kontrowersyjne wypowiedzi i happeningi Roberta B., Dariusza Mateckiego oraz innych postaci, wskazując, iż ich retoryka przypomina historyczne mechanizmy dehumanizacji. W tym kontekście podkreślono, iż niektóre środowiska prawicowe wykazują skłonność do przemocy i jawnego nawoływania do nienawiści niż bierne, marginalne ugrupowania lewicowe.
Dużo miejsca poświęcono zjawisku dezinformacji i jej wpływowi na opinię publiczną, zwłaszcza w kontekście niedawnych aktów sabotażu na infrastrukturze kolejowej. Rozmówcy zwrócili uwagę na szybkie rozprzestrzenianie się teorii obwiniających Ukrainę, które — jak stwierdzili — są często podsycane przez rosyjskie operacje informacyjne i powielane przez polskich polityków oraz internautów. Zaznaczono, iż takie narracje mają na celu podważenie solidarności z Ukrainą i osłabienie wsparcia międzynarodowego, a odpowiedzialność za eskalację nastrojów przypisano zarówno zewnętrznym aktorom, jak i krajowym politykom, którzy świadomie lub nieświadomie reprodukują fałszywe tezy.
Patronite.plPublicystykaW dyskusji padły nazwiska polityków ocenionych jako szkodliwe dla debaty publicznej. Wymieniono m.in. Konrada Berkowicza, Janusza Korwin‑Mikkego, Grzegorza Brauna i postulowano pociągnięcie takich osób do odpowiedzialności za szerzenie dezinformacji. Piotr Nowak i Piotr Szumlewicz podkreślali, iż manipulacja informacją może mieć realne, niebezpieczne konsekwencje dla bezpieczeństwa państwa i życia obywateli.
Nasza Demokracja
Kolejnym wątkiem była analiza mechanizmów prowadzących polityków do zmiany postaw i sojuszy. Na przykładzie Pauliny Matysiak omówiono proces stopniowego zbliżania się do środowisk konserwatywnych, porównując tę przemianę do literackiego motywu „Mephisto” — jako efekt racjonalizacji kompromisów i wejścia w system, który stopniowo deformuje pierwotne przekonania.
W całej rozmowie przewijała się refleksja nad kondycją polskiej demokracji: jak łatwo granica między krytyką a nawoływaniem do przemocy może zostać przekroczona oraz jak słabe mechanizmy przeciwdziałania dezinformacji i manipulacji wpływają na stabilność życia publicznego. Piotr Nowak i Piotr Szumlewicz wyrażali obawę, iż przyzwolenie na przemoc i instrumentalne używanie narracji historycznych tworzy podatny grunt dla zewnętrznych aktorów dążących do osłabienia solidarności międzynarodowej i destabilizacji kraju.
Na zakończenie padło wezwanie do większej odpowiedzialności polityków i mediów oraz do aktywnego przeciwdziałania dezinformacji: rzetelnej weryfikacji faktów, pociągania do odpowiedzialności tych, którzy świadomie szerzą kłamstwo, oraz budowania odporności społeczeństwa na manipulacje informacyjne, jako warunku ograniczenia eskalacji nienawiści i ochrony demokratycznych standardów debaty publicznej.
Z POLITYCZNEGO DNA - nowy program Piotra Nowaka i Piotra Szumlewicza







