Kanadyjska spółka NexGen Energy rozpoczęła negocjacje z operatorami centrów danych w sprawie bezpośredniego finansowania budowy kopalni uranu Rook 1. Dostawcy infrastruktury IT, naśladując strategię producentów samochodów elektrycznych, zamierzają fizycznie zabezpieczyć dostawy paliwa jądrowego, aby zagwarantować zasilanie dla inwestycji w sztuczną inteligencję wartych setki miliardów dolarów.
Leigh Curyer, prezes NexGen Energy, poinformował 18 lutego 2026 roku podczas spotkania Melbourne Mining Club o rozmowach z sektorem technologicznym dotyczących kapitałowego wsparcia projektu wydobywczego. Firma planuje sfinalizować pakiet finansowania w drugim kwartale bieżącego roku, a ostateczne zgody rządowe spodziewane są przed końcem czerwca. Curyer wskazuje, iż branża IT adaptuje model znany z rynku motoryzacyjnego, gdzie koncerny samochodowe finansowały kopalnie litu i kobaltu, by nie wstrzymywać linii produkcyjnych. Jak podkreślił prezes NexGen: „Firmy te mają obowiązek zapewnić, iż setki miliardów, które inwestują w centra danych, będą miały zasilanie”.
Projekt Rook 1 w Saskatchewan ma rozpocząć produkcję w 2030 roku i docelowo zaspokajać ponad 20 proc. światowego popytu na uran. NexGen prowadzi rozmowy o finansowaniu w zamian za długoterminowe dostawy surowca, ale zarząd kategorycznie wyklucza oddanie kontroli nad spółką w ręce inwestorów technologicznych. Ceny uranu ustabilizowały się na poziomie około 88 dolarów za funt, po styczniowym skoku powyżej 100 dolarów, co wynika z rosnącego zapotrzebowania Chin i Indii na niskoemisyjną energetykę. Spółka na razie nie ujawnia nazw partnerów, z którymi prowadzi negocjacje.
Decyzja o wejściu firm technologicznych w sektor górniczy to sygnał, iż dostępność energii staje się wąskim gardłem dla rozwoju sztucznej inteligencji. Budowa własnego zaplecza paliwowego dla elektrowni jądrowych ma uniezależnić operatorów chmury od wahań rynkowych w momencie uruchomienia nowych mocy obliczeniowych. NexGen analizuje wszystkie opcje finansowania, starając się utrzymać dźwignię finansową skorelowaną z cenami uranu w momencie przyszłych dostaw, co sugeruje wiarę w dalsze wzrosty wartości surowca.









