Czy wąchanie olejku różanego naprawdę powiększa mózg?

e13.pl 2 dni temu

Wpadł mi ostatnio w oko tweet sugerujący, iż wąchanie olejku różanego przez 30 dni może fizycznie zwiększyć objętość istoty szarej w mózgu. Chodzi o ten wpis:

https://x.com/NextScience/status/2028332501819957719

Brzmi jak clickbait, ale post odwołuje się do konkretnego badania naukowego.

Sprawdziłem źródło. Badanie rzeczywiście zostało opublikowane w czasopiśmie Brain Research Bulletin (2025) i dotyczyło wpływu codziennej ekspozycji na zapach olejku różanego na strukturę mózgu mierzoną rezonansem magnetycznym (MRI). Artykuł:

https://doi.org/10.1016/j.brainresbull.2025.02.012

(Wersja PDF dostępna m.in. w repozytorium Uniwersytetu w Kioto: https://repository.kulib.kyoto-u.ac.jp/bitstreams/b0f3c655-4150-4b20-b38c-f592db5428ad/download)

Co zrobiono w badaniu? Przez 30 dni uczestniczki codziennie nosiły zapach olejku różanego na ubraniu. Przed i po eksperymencie wykonano badania MRI. W grupie badanej zaobserwowano statystycznie istotny wzrost objętości istoty szarej w mózgu, w tym w obszarze tylnej kory obręczy (posterior cingulate cortex – PCC), który jest powiązany z pamięcią i przetwarzaniem emocji.

I tu zaczyna się to, co naprawdę ciekawe.

Istota szara to część mózgu zawierająca głównie ciała neuronów i synapsy – czyli miejsca, gdzie zachodzi przetwarzanie informacji. Większa objętość istoty szarej bywa powiązana z lepszymi funkcjami poznawczymi, ale to nie oznacza automatycznie, iż po miesiącu ktoś stanie się „mądrzejszy”. Badanie pokazuje zmianę strukturalną, a nie gwarancję poprawy pamięci czy inteligencji.

Dlaczego zapach w ogóle miałby coś zmieniać? Zmysł węchu jest wyjątkowy, bo ma bezpośrednie połączenie z układem limbicznym – strukturą odpowiedzialną za emocje i pamięć. Informacja zapachowa nie przechodzi przez taką „racjonalną filtrację” jak bodźce wzrokowe czy słuchowe. Trafia gwałtownie i bezpośrednio do obszarów związanych ze wspomnieniami i reakcjami emocjonalnymi. jeżeli te obszary są regularnie stymulowane, mózg może reagować zmianą struktury.

To zresztą nie jest odosobniony przypadek. Neuroplastyczność – zdolność mózgu do zmiany pod wpływem doświadczenia – jest dobrze udokumentowana. Nauka nowego języka, gra na instrumencie czy choćby trening węchowy (świadome rozróżnianie zapachów) były wcześniej wiązane ze zmianami w strukturze mózgu. Na przykład przeglądy badań nad treningiem węchu pokazują, iż regularna stymulacja może wpływać na objętość określonych obszarów mózgu (zob. przeglądy w PubMed dotyczące „olfactory training” i „gray matter volume”).

Jednocześnie trzeba zachować chłodną głowę. Próba badawcza była stosunkowo niewielka, eksperyment trwał 30 dni i nie wykazano bezpośrednio poprawy funkcji poznawczych – jedynie zmianę w objętości istoty szarej. To ważne rozróżnienie, które w viralowych tweetach zwykle znika.

Mnie w tej historii najbardziej interesuje nie sam olejek różany, tylko mechanizm. jeżeli tak subtelna, codzienna stymulacja może prowadzić do mierzalnej zmiany strukturalnej, to jak bardzo zmienia nas systematyczna nauka, ruch, nowe wyzwania poznawcze? Może zamiast pytać, czy zapach powiększy nam mózg, warto zapytać, czy w ogóle regularnie go stymulujemy.

Bo mózg reaguje na to, co powtarzamy. I to jest chyba najważniejsza lekcja z całej tej historii.

Idź do oryginalnego materiału