
CERT Polska ostrzega: cyberprzestępcy podszywają się pod PGE, a przynętą jest wyjątkowo korzystny rachunek za prąd.
Nikt nie lubi płacić wysokich rachunków. Szczególnie w okresie Black Friday, kiedy dookoła mnóstwo promocji i wyprzedaży. Przydałoby się, aby na koncie co nieco zostało. Można byłoby zaszaleć i wydać pieniądze nie na obowiązki, a przyjemności.
I kiedy tak ktoś zastanawia się, co by było gdyby los się uśmiechnął, nagle przychodzi wiadomość od PGE. A wraz z nią bardzo dobra wiadomość. Z rozliczenia wyszło, iż przysługuje nam nadpłata w wysokości 179 zł. Nie są to kokosy, ale za tę kwotę coś na pewno się znajdzie. A jeżeli choćby nie, to zawsze można te bonusowe niecałe 200 zł dołożyć do wypatrzonego produktu. Proste: lepiej mieć niż nie mieć.
W wiadomości jest link. Wystarczy wejść na stronę, zalogować się na swoje konto w eBOK, wpisać dane karty płatniczej, aby zwrot wiedział, gdzie trafić, i gotowe. Można zastanawiać się, na co wydać pieniądze, które dosłownie spadły z nieba.
Tyle iż to akcja oszustów. Podszywają się pod PGE
O nowej kampanii cyberprzestępców informuje CERT Polska.
Witryna wyłudza dane logowania do konta na stronie PGE oraz dane karty płatniczej. Po podaniu informacji wrażliwych oszuści mogą wykraść pieniądze z konta – przestrzegają specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa.
Z jednej strony oszustwo jest do bólu klasyczne i wykorzystuje zwykłą ludzką nieuwagę. Ktoś ucieszy się z nadpłaty i choćby nie sprawdzi, czy to rzeczywiście prawdziwe PGE informuje o zmianach w rachunku. Entuzjazm może uśpić czujność, a wiadomość o dodatkowej gotówce, tak przydatnej w okresie wyprzedaży, pozwala zapomnieć o sygnałach ostrzegawczych.
Czytaj też:
Na to liczą oszuści, bo doskonale zdają sobie sprawę, iż w tym gorącym przedświątecznym czasie możemy być dodatkowo zmęczeni, rozkojarzeni i po prostu mniej uważni. Cyberprzestępcy są sprytni i wykorzystają każdą okazję, żeby wyłudzić dane i pieniądze. Nie jest to łatwe, ale trzeba zachować czujność. I dokładnie sprawdzać, o co chodzi – bez względu na to, czy mowa o ewentualnej nadpłacie, dopłacie czy innych nietypowych sytuacjach.
A o ile mamy wątpliwości, nie bójmy się weryfikować wiadomości bezpośrednio w firmach, które niby się z nami kontaktują i informują o rzekomych zmianach.















