
xAI zostało zbudowane niepoprawnie – tak Elon Musk podsumował pierwsze dwa lata działania swojej firmy AI. Startup w tej chwili jest w procesie reorganizacji, a Musk wraz z działem HR siedzi nad stosem poprzednio odrzuconych CV.
Elon Musk przyznał, iż jego firma zajmująca się sztuczną inteligencją – xAI – została „zbudowana niepoprawnie za pierwszym razem”. Dlatego miliarder zadeklarował rozpoczęcie gruntownej przebudowy startupu, który w ostatnich miesiącach stracił większość kluczowych osób z zespołu założycielskiego.
xAI do przebudowy. Musk przyznaje się do błędu
Elon Musk w komentarzu do informacji o pozyskaniu przez xAI (a więc i przez SpaceX) nowego talentu – Jasona Ginsberga ze startupu Cursor, powiedział wprost „xAI nie zostało za pierwszym razem zbudowane prawidłowo, dlatego jest w tej chwili przebudowywane od podstaw”.
Ponowna „budowa od podstaw” to całkiem dobre określenie, bo spośród 12 współzałożycieli, którzy powołali xAI do życia w 2023 r., w spółce pozostały w tej chwili tylko dwie osoby – Manuel Kroiss i Ross Nordeen.
W ostatnich tygodniach z firmy odeszli m.in. badacze i inżynierowie związani z rozwojem modelu Grok oraz narzędzi programistycznych xAI. Do odejść doszło krótko po reorganizacji związanej z przejęciem spółki przez SpaceX – transakcji, która połączyła dwa biznesy Muska w podmiot wyceniany na ponad bilion dolarów.
Według przekazu The Verge i innych amerykańskich mediów, zmiany personalne nabrały tempa na początku lutego, gdy z firmy odszedł Jimmy Ba, profesor Uniwersytetu w Toronto, którego badania miały najważniejsze znaczenie dla rozwoju modelu Grok. Naukowiec złożył rezygnację w związku z doniesieniami o napięciach związanych z żądaniami poprawy wydajności modelu. W ciągu kilku następnych dni wypowiedzenia złożyli Tony Wu. Igor Babuschkin, Kyle Kosic, Christian Szegedy, Greg Yang, Zihang Dai, Guodong Zhang i Toby Pohlen. W efekcie zespół, który miał uczynić Groka konkurencyjnym wobec podobnych mu modeli od OpenAI, Anthropic czy Google’a, został w dużej mierze rozmontowany.
Musk sięga po ludzi z listy odrzuconych
W odpowiedzi na odpływ talentów i rozpad fundamentów xAI, Elon Musk oficjalnie ogłosił nietypową jak na Dolinę Krzemową decyzję: danie drugiej szansy osobom, które odrzucono w toku procesów rekrutacyjnych. Jak pisze miliarder, wraz z zespołem HR przegląda on archiwalne zgłoszenia kandydatów, którym wcześniej odmówiono zatrudnienia lub choćby rozmowy kwalifikacyjnej.
„Wielu utalentowanych ludzi w ostatnich latach nie otrzymało oferty pracy ani choćby zaproszenia na rozmowę. Przepraszam” – napisał Musk. Jak dodał, firma kontaktuje się ponownie z najbardziej obiecującymi kandydatami.
Ale czy warto pracować dla xAI?
xAI przedstawiała siebie w mediach oraz podczas rozmowy z potencjalnymi pracownikami jako organizacja o „płaskiej strukturze”, w której każdy może wpływać na rozwój produktu. Według byłego inżyniera Benjamina De Krakera, rzeczywistość wyglądała inaczej.
Programista opisywał, iż po rozpoczęciu pracy próbował zebrać pomysły społeczności na ulepszenie chatbota Grok, korzystając z własnego konta w serwisie X i wsparcia znanych osób ze świata technologii. Inicjatywa gwałtownie zdobyła popularność i przyniosła setki propozycji usprawnień, jednak – jak twierdzi – spotkała się z negatywną reakcją przełożonych. De Kraker relacjonuje, iż otrzymał ostrą wiadomość od menedżera, polecenie usunięcia wpisów oraz zawieszenie konta w serwisie X. W jego ocenie firma była w praktyce zdominowana przez menedżerów średniego szczebla, którzy ograniczali oddolne pomysły, co z czasem doprowadziło do spadku motywacji wielu osób w zespole.
Presja przed możliwym debiutem giełdowym
Reorganizacja xAI to nie tylko jedna z dziesiątek fanaberii Elona Muska, ale przede wszystkim zbiór działań mających uczynić xAI i SpaceX obiektami pożądania inwestorów. Po połączeniu z SpaceX działalność firmy stała się częścią większego ekosystemu biznesowego Muska, który w najbliższych latach może przygotowywać się do jednego z największych debiutów giełdowych w historii.
W takiej sytuacji działy odpowiadające za sztuczną inteligencje muszą pokazać inwestorom wyraźny postęp – zarówno technologiczny, jak i biznesowy. Zwłaszcza iż rozwój modeli językowych wymaga ogromnych nakładów finansowych na infrastrukturę i specjalistów. Przebudowa xAI od podstaw ma być zarówno próbą naprawy problemów organizacyjnych, jak i elementem strategii mającej przekonać rynek, iż projekt wciąż ma szansę konkurować z największymi graczami w branży AI i uczenia maszynowego.
Jednak potencjał konkurowania jako pracodawca dla talentów inżynieryjnych topnieje w oczach. Po licznych ekscesach Elona Muska, praca dla jednej z jego firm jest znacznie mniej prestiżowa niż jeszcze kilka lat temu. Doliczmy do tego pękającą w szwach listę startupów o podobnych celach i produktach oraz fakt, iż Mark Zuckerberg przeznaczył miliony dolarów na zakup znacznej liczby talentów naukowych i inżynieryjnych, i mamy przepis na duży problem dla xAI. Problem, którego nie można rozwiązać suchymi obietnicami i wzięcia w dłoń stosu starych CV.
Więcej na temat Elona Muska:
- Musk wini użytkowników X za nazistowskie wybryki Groka. Acha
- Czytam zapis przemówienia Elona Muska. To już demencja
- Elon Musk ma nową firmę. Jej nazwa jest parodią, ale bogacz mówi, iż to poważny biznes
Zdjęcie główne: Frederic Legrand – COMEO / Shutterstock







