Gemini trafiło na Windowsa, ale nie instalujcie. Brakuje kluczowych funkcji

instalki.pl 5 dni temu

Gemini na Windows to program, na który czekało mnóstwo osób. Google nareszcie spełniło prośby zwolenników sztucznej inteligencji, ale wyłącznie w teorii. Kilka chwil spędzonych z aplikacją wystarczy, by dostrzec brak kluczowych funkcji.

Google Gemini już na komputerach z systemem Windows, ale nie na taki program czekaliście

Osoby aktywnie korzystające ze sztucznej inteligencji na swoich komputerach prawdopodobnie mają swojego ulubionego chatbota. Pech chciał, iż po Gemini wciąż należało sięgać z poziomu internetowej przeglądarki. Teraz sytuacja uległa zmianie, gdyż Google w końcu postanowiło udostępnić natywną wersję programu. Czy jest jednak się z czego cieszyć?

Wywołać asystenta możemy w każdym momencie poprzez użycie skrótu klawiszowego Alt + Space, wtedy też poprosimy go o przeanalizowanie dokumentu, podrzucenie pomysłów na kolejny slajd prezentacji czy znalezienie czegoś w skrzynce pocztowej. Uzyskamy także dostęp do Gemini Spark, agenta potrafiącego wykonywać nieco bardziej skomplikowane zadania. Usługa to też kooperacja z innymi tworami Google pokroju Gmaila czy Dysku.

Nie brakuje oczywiście wsparcia dla generowania zdjęć (Nano Banana) czy wysokiej jakości nagrań (Gemini Omni) w obrębie jednej aplikacji. Co istotne, pojawiło się choćby wsparcie dla systemu Windows 10, więc nikt nie jest wykluczany. Wszystko to brzmi naprawdę dobrze, prawda?

Planujecie przetestować nowe AI na komputer? / Żródło zdjęcia: Google, własny zrzut ekranu

Co poszło nie tak?

Okazuje się, iż komputerowej wersji chatbota wciąż brakuje szeregu podstawowych funkcjonalności, które od dłuższego czasu oferuje konkurencyjny ChatGPT. Chodzi przede wszystkim o to, iż obiecywana kooperacja z aplikacjami Google to wyłącznie czcze gadanie. Wykonywanie prostych zadań (usuwanie maili, wskazywanie plików) praktycznie nie działa, asystent dopytuje o mnóstwo rzeczy, by koniec końców nie zrobić nic spektakularnego.

Do tego dochodzi rozczarowująca kooperacja z zewnętrznymi usługami, gdzie OpenAI dysponuje szeregiem wtyczek i pluginów. Niektóre z zapowiadanych funkcji są ponadto dostępne za subskrypcją, co także nie jest zbyt zadowalające. Osobiście wolę zostać przy wersji przeglądarkowej, przynajmniej nie marnuję miejsca na dysku.

Źródło tekstu: Google / Zdjęcie otwierające: Google, materiał własny

AIGeminigooglesztuczna inteligencjawindows
Idź do oryginalnego materiału