Wyszukiwarka Live doczekała się globalnego debiutu. Tym samym m.in. Polacy mogą prowadzić interaktywną rozmowę głosową w trybie AI i udostępniać obraz z kamery telefonu. Odpowiedzi uzyskamy w czasie rzeczywistym, a potem zostaniemy połączeni z przydatnymi linkami. Sztuczna inteligencja zyskała zatem wzrok oraz słuch, ale do czego tak naprawdę może się przydać nowość zaprezentowana przez Google?
Wyszukiwarka Live ma pomóc wtedy, gdy samo pisanie z Google to za mało
Rozpoczęcie przygody z usługą wymaga otwarcia mobilnej aplikacji Google i dotknięcia nowej ikony Live pod paskiem wyszukiwania. Drugim sposobem jest użycie Obiektywu, tam specjalną opcję zobaczycie u dołu ekranu. Co istotne, udostępnianie obrazu z aparatu jest włączone domyślnie, by przyspieszyć cały proces.
Jeśli zaś chodzi o wykorzystanie usługi, to korporacja podzieliła się pięcioma sposobami. Najbardziej oczywistym wydaje się wzmocnienie turystycznego doświadczenia. Wyszukiwarka Live opowie nam o obserwowanej właśnie okolicy, rzuci garść ciekawostek i wskaże inne miejsca, do których możemy się udać.
Nowe rozwiązanie pomoże również w opanowaniu nowej umiejętności. Na poniższym materiale widzicie użycie usługi do nauki robienia matchy. Wystarczy skierować aparat na akcesoria i zapytać do czego one służą. Wyszukiwarka wskaże też zamienniki nieposiadanych produktów czy podpowie alternatywy, które np. nie zawierają cukru czy nabiału.
Google daje przy okazji znać, iż wyszukiwarka Live wesprze w m.in. konfiguracji dowolnego sprzętu elektronicznego. Wystarczy skierować aparat i zapytać o odpowiedni sposób podłączenia kabli czy cokolwiek innego. Co istotne, znika podobno problem manualnego wpisywania marki i modelu. Usługa automatycznie zrozumie cały kontekst wizualny.
Niektóre z podawanych propozycji brzmią tak, jakby Google samo nie miało pomysłu do czego można wykorzystać nowość
No bo popatrzcie tylko na „wyjątkowego partnera do nauki, wspieranego przez sztuczną inteligencję. Narzędzie ma na bieżąco obserwować zachodzące reakcje chemiczne w szkolnym eksperymencie, a następnie podawać wyjaśnienia podstaw naukowych lub podawanie linków do kolejnych podobnych projektów.
Do tego dochodzi proponowane „rozstrzyganie planszówkowych dylematów”. Wydaje mi się, iż manualne wpisanie konkretnego tytułu lub przeczytanie informacji z tyłu pudełka nie jest przesadnie trudnym zadaniem. Wyszukiwarka Live co prawda przeanalizuje od razu wszystkie propozycje i wskaże grę najbardziej odpowiednią dla naszej grupy, ale… jakoś to do mnie nie przemawia.
Koniecznie dajcie znać czy mieliście już okazję testować nową aktualizację. jeżeli nie, to planujecie dać jej szansę w najbliższej przyszłości?
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Google









