Rosnące zapotrzebowanie centrów danych AI na energię zmusza branżę do szukania rozwiązań innych niż wieloletnia rozbudowa sieci przesyłowych. Emerald AI, Google i NVIDIA uruchomiły AI Energy Management Alliance, której celem jest rozwój centrów danych mogących dynamicznie zmieniać pobór energii w zależności od sytuacji w systemie elektroenergetycznym. Do inicjatywy dołączyli m.in. Anthropic, National Grid, RWE, Constellation i AES.
Założenie jest stosunkowo proste. Nie wszystkie zadania wykonywane w centrum danych muszą działać dokładnie w tym samym miejscu i czasie. Część workloadów można opóźnić, ograniczyć lub przenieść, a dodatkową elastyczność mogą zapewniać magazyny energii czy lokalne źródła zasilania.
Google stosuje już takie rozwiązania w praktyce. Firma informowała w marcu, iż objęła umowami z amerykańskimi przedsiębiorstwami energetycznymi łącznie 1 GW mocy w mechanizmie demand response. W określonych sytuacjach Google może ograniczać lub przesuwać część zadań związanych z uczeniem maszynowym, zmniejszając chwilowy pobór energii przez centrum danych.
Ma to znaczenie także dla nowych inwestycji. Operator sieci nie musi projektować całej infrastruktury wyłącznie pod maksymalny teoretyczny pobór obiektu, o ile centrum danych może zagwarantować, iż w krytycznych okresach czasowo zmniejszy zapotrzebowanie.
Alternatywa dla wieloletniego oczekiwania
Według przedstawicieli inicjatywy tradycyjna rozbudowa systemu elektroenergetycznego może wymagać pięciu lub siedmiu a choćby więcej lat. Badania przywoływane przez Google wskazują natomiast, iż ograniczanie poboru przez największe odbiorniki przez stosunkowo niewielką liczbę godzin w roku może uwolnić znaczną dodatkową przepustowość istniejącej infrastruktury.
NVIDIA rozwija podobną koncepcję od strony infrastruktury AI. W sierpniu Emerald AI przeprowadziło z Silicon Valley Power demonstrację, podczas której platforma Conductor automatycznie dostosowywała elastyczne obciążenia do sygnałów otrzymywanych z sieci.
Dla operatorów centrów danych stawką może być szybsze uzyskanie przyłączenia i możliwość budowania obiektów tam, gdzie tradycyjna infrastruktura energetyczna nie byłaby dziś w stanie natychmiast obsłużyć ich pełnej mocy. AEMA ma teraz wypracować techniczne i rynkowe zasady, które pozwolą stosować taki model na większą skalę.








