Czy klawiatura i mysz, na dodatek w wydaniach bezprzewodowych, które wspólnie kosztują zaledwie dwieście złotych, mają prawo spełniać wymagania użytkowników? Czy takimi urządzeniami w ogóle warto się zainteresować? W ostatnim czasie miałam okazję się o tym przekonać, testując zestaw HAMA WKM-750.
Specyfikacja i cena
HAMA WKM-750 to bezprzewodowy zestaw klawiatury i myszy, który jest wyceniony w oficjalnym sklepie producenta na 199 złotych. Składa się on z membranowej, pełnowymiarowej klawiatury z nożycowymi przełącznikami, a także myszy z łącznie 6 przyciskami i optycznym sensorem o rozdzielczości do 3200 DPI. Obydwa urządzenia obsługują łączność Bluetooth 5.2 i radiową 2.4 GHz. Ponadto można je sparować choćby z trzema urządzeniami. Pełna specyfikacja poniżej.

HAMA WKM-750 – specyfikacja techniczna:
Pierwsze wrażenia, czyli budowa i jakość wykonania
Klawiatura i mysz wchodzące w składa zestawu HAMA WKM-750 dotarły do mnie w pudełku wraz z niezbędną dokumentacją, odbiornikiem USB, który był schowany z tyłu klawiatury, a także dwoma przewodami USB wraz z adapterami USB-A do USB-C. Nie są to przewody w oplotach, ale w tym przedziale cenowym można to wybaczyć.


Obydwa urządzenia były owinięte w papier – ekologicznie, a uproszczona instrukcję obsługi nadrukowano na wewnętrznej stronie opakowania. Jest to czytelna instrukcja, która skutecznie wyjaśnia, jak sparować klawiaturę i mysz z komputerem.
Klawiatura i mysz są bardzo lekkie. Klawiatura jest też naprawdę cienka. Na biurku zajmuje natomiast sporo miejsca, ponieważ posiada blok klawiszy numerycznych. No cóż, cześć użytkowników z takiego bloku faktycznie korzysta. Mysz to przykład dość małego gryzonia, ale ma ona podpórkę pod kciuk i kształt wygodnie wpasowujący się w dłoń.



Jeśli chodzi o zastosowane tu materiały, to jest to głównie tworzywo sztuczne. Pod klawiszami klawiatury znalazło się szczotkowane aluminium, ale to naprawdę cienka blaszka, która niestety mocno ugina się pod palcami. Widać to choćby podczas zwykłego stukania w klawisze. Na szczęście grubsza warstwa metalu znalazła się na rolce myszy. Szkoda jednak, iż powierzchnia myszy jest śliska, a nie matowa jak powierzchnia klawiszy klawiatury.
Sprawdź też: HyperX Alloy Rise 75 – recenzja. Takiej customizacji jeszcze nie widziałem
Oprócz standardowych klawiszy i przycisków funkcyjnych (z oznaczeniami nadrukowanymi laserowo) klawiatura zawiera suwak włączający zasilanie, a także przycisk parowania i klawisze do przełączania się między sparowanymi urządzeniami. Ma też choćby przycisk aktywujący asystenta AI – w przypadku systemu Windows domyślnie aktywuje on Copilota. Z tyłu klawiatury widać port USB-C do ładowania, a od spodu, oprócz ukrytego dongle’a USB, podpórki do regulacji wysokości oraz antypoślizgowe nóżki pokryte gumą.

Mysz ma łącznie 6 przycisków – LPM, PPM, dwa przyciski boczne, rolkę z funkcją przycisku, a także dodatkowy przycisk poniżej rolki, domyślnie zmieniający DPI. Na spodzie zawiera dodatkowo suwak zasilania, przycisk do parowania i przełączania się między urządzeniami, no i rzecz jasna optyczny sensor oraz ślizgacze. Z przodu znalazł się port USB-C.


Parowanie i łączność
HAMA WKM-750 to zestaw plug and play. Wystarczy zatem wsunąć transmiter USB do komputera i następnie włączyć klawiaturę oraz mysz, by móc natychmiast z nich korzystać. Zła wiadomość jest taka, iż te urządzenia można sparować radiowo tylko z jednym urządzeniem. W przypadku chęci sparowania ich z kolejnym komputerem albo telefonem musimy sięgnąć po łączność Bluetooth.

Parowanie w oparciu o Bluetooth wymaga natomiast przełączenia się na klawiaturze i myszy na drugi lub trzeci kanał parowania oraz aktywacji trybu parowania poprzez przytrzymanie dedykowanego przycisku. Jest to zatem bardzo proste.
HAMA WKM-750 w praktyce
Omawiany tu zestaw kosztuje naprawdę niewiele, a więc nie można mieć wobec niego przesadnie wysokich wymagań, ale wygoda użytkowania ma ogromne znaczenie niezależnie od przedziału cenowego. Czy w tym temacie HAMA WKM-750 spełnia moje wymagania?
Zacznijmy od klawiatury, bo ta wypada nieźle. Jej klawisze nie tylko mają niski skok, ale też niski profil i klikają cicho, więc dają feeling taki, jak klawiatury w laptopach. To dobra wiadomość dla tych, którzy laptopowe klawiatury lubią. Na szczęście klawisze dzielą tu na tyle duże odstępy, iż o popełnianie literówek jest tu trudno, zwłaszcza gdy już przyzwyczaimy się do układu klawiatury.

Cieszy mnie to, iż zastosowano tu układ z wysokim enterem i długim shiftem po lewej stronie. Klawisze funkcyjne w praktyce się naprawdę przydają. jeżeli zaś chodzi o ergonomię pracy, to na nią narzekać nie mogę. Po pierwsze, podpórki pozwalają na trzystopniową regulację kąta nachylenia. Poza tym choć nie dostajemy podpórka pod nadgarstki, to klawiatura jest na tyle płaska, iż go w ogóle nie odczułam jego braku.
Według mnie zdecydowanie najsłabszą stroną klawiatury (nie licząc uginającej się blachy) jest jej podświetlenie. Co bowiem z tego, iż możemy je włączyć, skoro oświetla ono krawędzie klawiszy, a nie same ich oznaczenia.

Mysz to zdecydowanie gorsze z dwóch urządzeń. Jej zalety to na pewno możliwość przełączania się między różnymi rozdzielczościami z użyciem przycisku, w zakresie od 800 do 3200 DPI, przyjemnie pracująca rolka i wspomniany już kształt. Dla mnie jest ona jednak trochę za mała. Poza tym jej sensor i przyciski pozostawiają sporo do życzenia.


Niestety producent nie chwali się parametrami tego sensora, ale wyraźnie czuć, iż nie jest to sensor najlepszy. Jego precyzja jest wyraźnie niższa niż precyzja sensora w gryzoniu, z którego korzystam na co dzień. Poza tym o ile LPM i PPM, a choćby środkowy przycisk i rolka klikają miękko, ale cicho, tak przyciski boczne nie klikają wcale. Zamiast tego pracują tak, jakby były oparte na sprężynach, nie dając żadnej informacji zwrotnej.
Bateria
Zarówno klawiatura, jak i mysz wchodzące w skład zestawu posiadają wbudowany akumulator litowo-polimerowy. Producent twierdzi, iż w klawiaturze pozwala on na choćby 20 dni użytkowania bez ładowania, a w przypadku myszy choćby 90 dni. Niestety nie korzystałam z tych urządzeń na tyle długo, by móc to zweryfikować.

Oczywiście, z myszy i klawiatury można korzystać podczas ich ładowania. Szkoda jednak, iż nie ma możliwości sprawdzenia stanu ich baterii, jeżeli korzystamy z łączności radiowej. W przypadku łączności Bluetooth da się ją sprawdzić w ustawieniach Bluetooth na komputerze czy telefonie.
Podsumowanie: Czy warto kupić zestaw HAMA WKM-750?
HAMA WKM-750 to zestaw, który pokazuje, iż w budżecie około 200 zł można dostać funkcjonalną, bezprzewodową klawiaturę i mysz, ale niestety nie bez wad. Choć te urządzenia obsługują zarówno łączność 2.4 GHz i Bluetooth, i pozwalają sparować z nimi choćby trzy urządzenia, mają szereg niedociągnięć.

Klawiatura jest lekka, cienka i wygodna oraz wyposażona w szereg użytecznych przycisków, ale ma blachę uginającą się od samego klikania i kiepskie podświetlenie. Mysz ma natomiast mało precyzyjny sensor i przyciski boczne bez wyraźnego kliknięcia. To zatem zestaw dla osób, które szukają niedrogiego zestawu do pracy biurowe, a przy tym nie kierują się wysokimi wymaganiami.
Mocne strony:
- Przystępna cena
- Możliwość sparowania z trzema urządzeniami
- Wygodna, cicha i lekka klawiatura o laptopowym feelingu
- Przydatne klawisze funkcyjne i dedykowany przycisk AI
- Długi czas pracy na baterii
- Możliwość ładowania w trakcie użytkowania
- Komfortowy kształt myszy
Słabe strony:
- Uginająca się blacha pod klawiszami klawiatury
- Słabe podświetlenie klawiatury
- Niska precyzja sensora myszy
- Brak wyraźnego kliknięcia w bocznych przyciskach myszy