Instalowałeś Office’a jak Microsoft przykazał. Teraz czeka cię droga przez mękę

konto.spidersweb.pl 2 miesięcy temu

Microsoft 365 z Microsoft Store traci obsługę serwisową. I tak, to dotyczy także zwykłych użytkowników. Musisz zamienić wersję ze Store’a na wersję ze Store’a. Zaraz, co?

Microsoft po cichu przypomniał o czymś, co wisiało w powietrzu od dawna: wersje aplikacji Microsoft 365 pobrane kilka lat temu z Microsoft Store tracą obsługę serwisową na Windowsie 11. jeżeli instalowałeś Worda, Excela czy PowerPointa „po bożemu”, czyli zgodnie z rekomendacjami Microsoftu, to… cóż, teraz czeka cię mała pielgrzymka. Trzeba będzie zainstalować pakiet jeszcze raz, w innej wersji. I nie, nie chodzi o zmianę licencji, subskrypcji czy jakiegoś nowego „super Office’a”. Chodzi o sposób instalacji. Microsoft mówi: „róbcie tak”, po czym po kilku latach dodaje: „a teraz róbcie inaczej”.

Co adekwatnie się dzieje?

Microsoft kończy support dla instalacji Microsoft 365 pobranych z Microsoft Store w „starej wersji”, a więc zanim Microsoft Store miał możliwość oferowania aplikacji w innym niż jeden konkretny instalator. Nowe funkcje przestały się pojawiać już w październiku ubiegłego roku, a aktualizacje bezpieczeństwa znikną w grudniu. To oznacza, iż wersja Store będzie coraz bardziej odstawać od „normalnego” Office’a – tego instalowanego metodą Click‑to‑Run.

Jeśli masz Office’a z Microsoft Store, to prawdopodobnie choćby o tym nie wiesz. Obie wersje wyglądają identycznie, działają identycznie, a Word przez cały czas jest Wordem. Różnica kryje się pod maską: w sposobie aktualizacji, integracji z systemem i zarządzaniu.

Dlaczego Microsoft Store było rekomendowane?

Przez lata Microsoft promował Store jako bezpieczne, centralne źródło oprogramowania. Nie tylko Office’a – wszystkiego. Gry, aplikacje, narzędzia, choćby sterowniki. Store miał być odpowiedzią na chaos instalatorów EXE, MSI, launcherów i stron z pobieraniem, które wyglądają jak relikty z 2008 r.

Z perspektywy użytkownika to miało sens. Store oferuje:

  • automatyczne aktualizacje,
  • sandboxing i bezpieczniejsze pakiety,
  • brak ryzyka pobrania „fałszywego instalatora”,
  • spójne zarządzanie aplikacjami.

Jeśli ktoś stosował się do zaleceń Microsoftu to instalował Office’a właśnie stamtąd. I teraz musi go zainstalować ponownie. Nie jest to koniec świata, ale jednak fatyga – szczególnie gdy robiłeś wszystko zgodnie z instrukcją producenta.

Dlaczego Microsoft porzuca wersję Store?

Tu zaczyna się techniczna część historii. Office to nie jest zwykła aplikacja. To gigantyczny, wielowarstwowy kombajn, który musi działać w firmach, szkołach, na tysiącach komputerów zarządzanych przez IT. Wersja Store była zbyt ograniczona, by sprostać tym wymaganiom.

Store używał pakietów Appx/UWP, które:

  • aktualizują się razem z Windows Update (czyli wolniej),
  • nie wspierają zaawansowanych konfiguracji XML,
  • nie współpracują dobrze z Intune i Configuration Manager,
  • nie nadają się do środowisk wieloużytkownikowych.

Tymczasem Click‑to‑Run:

  • pobiera aktualizacje bezpośrednio z CDN Microsoftu,
  • obsługuje wiele kanałów aktualizacji (np. miesięczny, półroczny),
  • pozwala administratorom kontrolować wdrożenia,
  • szybciej dostarcza nowe funkcje – w tym Copilota.

A iż Microsoft pcha Copilota do Office’a z prędkością światła to potrzebuje instalatora, który nie czeka na łaskę Windows Update.

Czy to oznacza, iż Microsoft Store jest do niczego?

Microsoft 365 w Microsoft Store. Tym razem adekwatna wersja

Nie. I tu warto zatrzymać się na chwilę, bo łatwo wyciągnąć zbyt daleko idące wnioski. To, iż Office w wersji Store okazał się ślepą uliczką nie oznacza, iż cały Microsoft Store jest problematyczny. Wręcz przeciwnie – Store jest w najlepszej formie w historii. Powiem więcej, najlepiej zainstalować Microsoft 365 na nowo… właśnie z Microsoft Store. Nie, nie będzie powtórki z rozrywki i nie, nie narazi was to na podobne problemy w przyszłości. Store bardzo się zmienił od czasów Windowsa 8 i wczesnych wersji Windowsa 10.

Dlaczego przez cały czas warto preferować Microsoft Store?

  1. Store weryfikuje aplikacje, podpisy, aktualizacje i usuwa złośliwe pakiety. W świecie, w którym fałszywe instalatory Chrome’a, VLC czy WinRara są plagąa Store jest po prostu bezpieczniejszy.
  2. Gry, narzędzia, aplikacje UWP i Win32 z Store aktualizują się automatycznie i nie wymagają żadnych launcherów. Zero reklam, zero restartowania komputera
  3. Store jest częścią systemu, działa przewidywalnie i nie zaśmieca komputera.
  4. Microsoft faktycznie poprawił jakość Store. W 2021 r. był memem. Teraz jest solidnym repozytorium oprogramowania.

Problem dotyczył tylko Office’a – bo Office jest specyficzny.

To który Microsoft 365 jest „git”, a który nie?

Ten z Microsoft Store – już nie. Ten instalowany Click‑to‑Run – jak najbardziej.

Dowolna apka M365. Kliknij w Plik, następnie Konto. o ile nie masz tu napisu Store – wszystko OK

Click‑to‑Run to w tej chwili jedyna serwisowana forma instalacji Office’a. To właśnie ta wersja dostaje nowe funkcje, poprawki bezpieczeństwa, integracje z Copilotem, aktualizacje kanałów i pełne wsparcie dla środowisk firmowych. Wersja Store ze starym instalatorem była eksperymentem. Fajnym, wygodnym, ale jednak eksperymentem. Microsoft uznał, iż nie da się jej rozwijać w tempie, którego wymaga współczesny Office.

Co powinieneś zrobić?

Jeśli masz Office’a z Microsoft Store – trzeba go przeinstalować. Na szczęście proces jest prosty. Microsoft Store pozostaje najlepszym miejscem do pobierania większości aplikacji na Windowsa. Bezpiecznym, wygodnym, przewidywalnym. To, iż Office w wersji Store upakowany w hermetyczny instalator okazał się nietrafionym pomysłem, nie zmienia ogólnego obrazu.

A Office? Po prostu wraca na swoje naturalne tory. Click‑to‑Run jest szybszy, bardziej elastyczny i lepiej dostosowany do tego, czym Microsoft 365 jest dziś: usługą, która żyje w chmurze i zmienia się z miesiąca na miesiąc. jeżeli więc instalowałeś Office’a zgodnie z zaleceniami Microsoftu, to teraz musisz zrobić to jeszcze raz. Ale tym razem – już adekwatnie.

Idź do oryginalnego materiału