
Iran grozi big techom i stawia ultimatum pracownikom firm w regionie. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wezwał do ewakuacji pracowników m.in. Apple’a, Google’a, Microsoftu, Mety i Nvidii.
Napięcia na Bliskim Wschodzie wchodzą w nową fazę, w której infrastruktura technologiczna przestaje być jedynie zapleczem konfliktu, a zaczyna być jego bezpośrednim celem. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroził atakami na amerykańskie firmy technologiczne działające w regionie, wskazując je jako „uzasadnione cele” w odpowiedzi na działania militarne USA i Izraela.
Iran grozi big techom. „Radzimy pracownikom tych firm, aby natychmiast opuścili swoje miejsca pracy”
Na liście wskazanych podmiotów znalazły się największe globalne koncerny, w tym Apple, Google, HP, Intel, Microsoft, Meta, Nvidia czy Tesla. IRGC wymienił łącznie 18 firm technologicznych, finansowych i przemysłowych, które – według Teheranu – mają wspierać operacje wojskowe poprzez dostarczanie technologii, w tym narzędzi sztucznej inteligencji i systemów analitycznych.
„Ponieważ głównymi podmiotami odpowiedzialnymi za wyznaczanie i śledzenie celów zamachów są amerykańskie firmy z branży ICT i sztucznej inteligencji, w odpowiedzi na tę operację terrorystyczną od tej pory głównymi celami naszych ataków będą instytucje zaangażowane w działania terrorystyczne.” – czytamy w komunikacie IRGC.
W opublikowanym komunikacie irańska formacja wezwała pracowników tych firm do natychmiastowej ewakuacji, ostrzegając, iż ataki mogą rozpocząć się w ciągu najbliższej doby Ostrzeżenie objęło także cywilów przebywających w pobliżu wskazanej infrastruktury – zalecono opuszczenie obszaru w promieniu jednego kilometra od potencjalnych celów.
Groźby nie są całkowicie abstrakcyjne. Na początku marca irańskie drony uderzyły w centra danych powiązane z usługą Amazon Web Services w Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, powodując zakłócenia w działaniu usług chmurowych w regionie. Był to pierwszy potwierdzony przypadek fizycznego ataku na infrastrukturę hyperscale należącą do amerykańskiej firmy technologicznej.
Według przekazu serwisu Axios, Stany Zjednoczone korzystały z rozwiązań opracowanych przez Anthropic podczas pierwszych uderzeń na Iran, natomiast Izrael rozwija własne systemy analityczne wspierające identyfikację celów.
Eksperci cytowani przez Politico zwracają uwagę, iż wraz z rosnącą rolą danych i AI infrastruktura technologiczna przestaje być postrzegana jako neutralna. Centra danych, systemy analityczne i platformy chmurowe coraz częściej uznawane są za element infrastruktury krytycznej – a tym samym potencjalny cel działań militarnych.
W oświadczeniu wydanym dla Politico w odpowiedzi na nowe groźby ze strony IRGC przedstawiciel Białego Domu zadeklarował gotowość do obrony amerykańskich aktywów w regionie. Rzecznik administracji stwierdził także, iż zdolności Iranu do przeprowadzania skutecznych ataków zostały w ostatnich tygodniach ograniczone „o 90 proc.”.
Obecna sytuacja pokazuje, iż granica między sektorem cywilnym a wojskowym w technologii zaciera się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Dla firm z Doliny Krzemowej oznacza to konieczność funkcjonowania w środowisku, w którym ich produkty i usługi mogą stać się bezpośrednim celem konfliktu zbrojnego.
Więcej na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie:
- W USA mają problem. Tomahawki nie rosną na drzewach
- Amerykanie chcą naszych Patriotów. Szalony pomysł, który osłabiłby polską obronę
- Kosztowna strata Amerykanów. Iran trafił w ich czuły punkt
Zdjęcie główne: Poliorketes / Shutterstock








