Koniec obowiązkowych aktualizacji Windowsa. Serio, serio

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Microsoft pozwoli wstrzymać aktualizacje Windowsa 11… bezterminowo. To największa zmiana w filozofii Windowsa od lat.

Microsoft szykuje jedną z najbardziej zaskakujących zmian w historii Windowsa 11. Firma testuje nowy model aktualizacji, który pozwoli użytkownikom… całkowicie wyłączyć automatyczne instalowanie uaktualnień systemu. Nie na tydzień, nie na miesiąc, ale na zawsze. jeżeli ktoś naprawdę nie chce aktualizacji – będzie mógł ich po prostu nie mieć.

Brzmi jak herezja? Trochę tak, bo od czasów Windowsa 10 Microsoft konsekwentnie dążył do modelu „Windows jako usługa”, w którym system aktualizuje się sam, a użytkownik ma co najwyżej możliwość przesunięcia instalacji o kilka dni. Teraz gigant robi zwrot o 180 stopni.

Co dokładnie się zmienia?

Nowa opcja w Windowsie 11 pozwoli użytkownikowi całkowicie zablokować instalowanie aktualizacji funkcjonalnych i jakościowych. System przez cały czas będzie je pobierał w tle, ale nie zainstaluje ich bez wyraźnej zgody użytkownika. Innymi słowy: Windows przestanie „walczyć” o aktualność komputera.

To rozwiązanie ma trafić do Windowsa 11 24H2 w ramach jednej z kolejnych aktualizacji serwisowych. Nie mówimy tu o trybie dla firm czy administratorów domen – to funkcja dostępna dla zwykłych użytkowników.

Czy to oznacza koniec problemów z aktualizacjami? Nie do końca. Możliwość wyłączenia aktualizacji to miecz obosieczny

Z jednej strony użytkownicy zyskują pełną kontrolę nad systemem. jeżeli ktoś ma komputer do pracy, produkcji muzyki, renderingu czy gier i nie chce ryzykować, iż aktualizacja popsuje dajmy na to jakieś sterowniki – wreszcie będzie mógł spać spokojnie. To szczególnie ważne w środowiskach, gdzie stabilność jest ważniejsza niż nowości.

Windows 11 25H2 – Windows Update

Z drugiej strony brak aktualizacji oznacza brak poprawek bezpieczeństwa. A to już nie jest drobiazg. Windows jest najpopularniejszym systemem desktopowym na świecie, a cyberprzestępcy uwielbiają wykorzystywać luki w nieaktualnych instalacjach. Microsoft będzie więc musiał znaleźć sposób, by nieaktualizowani użytkownicy nie stali się łatwym celem.

Można się spodziewać, iż firma będzie mocno promować aktualizacje bezpieczeństwa, a może choćby wprowadzi mechanizmy, które będą zachęcać do ich instalacji – choćby poprzez ostrzeżenia o ryzyku.

Tym niemniej najważniejsze jest to, iż wreszcie to użytkownik będzie decydował, kiedy i czy w ogóle chce aktualizować system. A to coś, czego społeczność domagała się od lat.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału