KORNISZONY I MIĘKISZONY
Zbigniew Ziobro będzie pamiętany długo i często wspominany, bo wprowadził do obiegu publicznego neologizm „miękiszony”, a także za sprawą zakupu systemu „pegasus”. Z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości Społecznej, który nie temu był dedykowany.
Sprawa była o tyle bulwersująca, iż powstała sejmowa komisja do zbadania użycia „pegasusa”, a ostatnio wypuściła raport ze swej działalności. Nie czytałem, ale czytelnicy i pani Sroka mówią, iż to przerażające było to, co rząd za pieniądze podatników tym podatnikom przy użyciu tego systemu robił. Ale nie wszyscy są przerażeni. No i Zbigniew okazał się miękiszonem, ale nie dlatego, iż kupił, wdrożył do użycia, bo okazuje się, iż kupił rzecz słabą, mierną i nijaką – taką chińszczyznę nieomal.
Ci, o których Zbigniew mówił per „miękiszony” okazali się korniszonami, twardymi i chrupkimi. Przeciw podatnikom nie ma sensu używać takiej miętkiej zabawki, bierzemy do ręki bejsbola wśród systemów. Nie wiem skąd, z jakiego źródła budżetowego Władysław Kosiniak Kamysz wziął na to pieniądze – może w ogóle nie musiał tego robić, bo wcisnęli mu to jako gratis, takie kukułcze jajo. Szwajcaria ponoć czterokrotnie odmówiła.
„Pegasus” był (?) wykorzystywany punktowo, choćby jeżeli skala użycia była masowa. „Palantir” to system działający holistycznie, przeciw wszystkim podatnikom. Słysząc o jego nabyciu przez Polskę coraz poważniej rozważam regres technologiczny, czyli rezygnacja ze telefona z dostępem do sieci na rzecz jakiegoś myfona – takiego modelu dla emerytów – bo nie lubię być podsłuchiwany. No i ten niesmak, iż za płacone przeze mnie podatki przeciw mnie takie wydatki się finansuje.
Owszem, mogę być bardziej obsceniczny w prowadzonych przez mnie rozmowach, albo bardziej lakoniczny, ale to nie zmieni nic w tym, iż państwo, w którym mieszkam, zamierza podsłuchiwać to, co mówię w prywatnych rozmowach. Ja wiem, iż tam po drugiej stronie nie siedzi Ryszard Kotys z pętem kiełbasy, ale sztuczna głupota, i to mnie bardziej jeszcze przeraża.
I to pytanie – widziałem już takie wlepki z tym pytaniem - : wyłączyli już pegasusa? Czy tylko wieszają psy na poprzednikach, ale chętnie korzystają z tych ich dziwnych i niepokojących rozwiązań wdrożonych do użytku? To jest odrażające czy inspirujące, mimo krytycyzmu?












