Linux właśnie wpuścił AI do jądra. Twórca broni „fatalnego pomysłu”

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Linux i AI spotykają się w jednym miejscu: projekt dopuszcza kod programistyczny pisany z pomocą narzędzi takich jak GitHub Copilot. Warunek jest jeden – pełna odpowiedzialność spoczywa na programiście.

Generatywna AI to towarzysz numer jeden większości programistów – w tym także tych współtworzących projekty open source. Jej rola w procesie tworzenia systemu rośnie, co zaczyna być widoczne również w największych projektach tego typu, takich jak rozwój jądra Linuksa. Dlatego – wbrew oczekiwaniom wielu osób – Linus Torvalds dał zielone światło użyciu AI przy wprowadzaniu zmian do projektu.

Możesz używać AI przy tworzeniu Linuxa, ale nie możesz się nią zasłaniać

W repozytorium Linuksa w serwisie GitHub pojawił się dokument opisujący zasady korzystania z kodu tworzonego przy wsparciu narzędzi AI. Zgodnie z nowymi wytycznymi, narzędzia takie jak GitHub Copilot czy ChatGPT Codex mogą być wykorzystywane podczas pracy nad kodem programistycznym jądra systemu. Nie zmienia to jednak zasad jego oceny – każda zmiana musi przejść standardowy proces weryfikacji i spełniać wymagania projektu dotyczące stylu, jakości oraz sposobu zgłaszania poprawek.

Dokument wyraźnie wskazuje, iż odpowiedzialność za kod spoczywa wyłącznie na człowieku. Osoba zgłaszająca zmiany musi samodzielnie je przeanalizować, upewnić się, iż działają poprawnie i nie wprowadzają błędów. Ponadto w treści wskazane jest wprost, iż kod wygenerowany przez AI traktowany jest tak, jakby został napisany manualnie przez autora wprowadzanych zmian.

Istotną częścią zasad są kwestie prawne. Linux rozwijany jest na licencji GPL-2.0, która wymaga jasnego określenia pochodzenia kodu i zasad jego wykorzystania. W dokumentacji podkreślono konieczność stosowania identyfikatorów SPDX, czyli standardowych oznaczeń licencji w plikach źródłowych. Ma to ograniczyć ryzyko naruszeń wynikających z niejasnego pochodzenia fragmentów generowanych przez modele AI.

Utrzymano także rygorystyczne podejście do tzw. Developer Certificate of Origin (DCO). To formalne oświadczenie autora, iż ma on prawo przekazać dany kod do projektu. W Linuksie potwierdza się je znacznikiem „Signed-off-by”. Nowe zasady wykluczają możliwość dodawania takiego oznaczenia przez systemy AI – może je wprowadzić wyłącznie człowiek, który bierze pełną odpowiedzialność za wprowadzane zmiany.

Jednocześnie wprowadzono obowiązek ujawniania użycia AI. Służy do tego znacznik „Assisted-by”, w którym należy wskazać wykorzystane narzędzie oraz wersję modelu. Rozwiązanie ma zwiększyć przejrzystość procesu i umożliwić śledzenie skali wykorzystania AI w rozwoju jądra.

Decyzja kończy wielomiesięczną dyskusję w społeczności open source, w której ścierały się różne podejścia do wykorzystania AI. Część dystrybucji Linuksa, takich jak Gentoo czy NetBSD, ma znacznie bardziej restrykcyjne zasady, które całkowicie wykluczają zastosowanie AI przy pisaniu kodu. Osoby nadzorujące projekt NetBSD słyną ze stwierdzenia, iż treści (w tym kod programistyczny) generowane przez modele LLM jako „zanieczyszczone” pod względem prawnym ze względu na niejasny status praw autorskich danych szkoleniowych tych modeli.

Dopuszczenie AI do współtworzenia jądra Linuksa to raczej zaskoczenie. Fakt, Linus Torvalds pod koniec ubiegłego roku pozytywnie wypowiedział się o zjawisku vibe codingu i choćby sam wykorzystał narzędzie Google’a Antigravity AI do pisania kodu w swoim prywatnym projekcie. Jednocześnie stwierdził, iż poleganie na AI przy nadzorowaniu projektów i tworzeniu produktów to „fatalny pomysł”. Dlatego w zmianach dokonanych w dokumentacji Linuksa widzę odzwierciedlenie podejścia ojca projektu – AI została dopuszczona jako narzędzie, ale bez taryfy ulgowej. To człowiek ma rozumieć co wprowadza do projektu, brać odpowiedzialność za zmiany i odpowiadać za ewentualne błędy, niezależnie od tego, czy powstały z pomocą algorytmu, czy nie. Pytanie tylko czy nie zrazi to największych antyfanów AI, którzy w Linuksie upatrywali ucieczki od Microslopu i wijącego się w konwulsjach Googlowo-OpenAIowych Apple’a.

Więcej na temat Linuksa:

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału