Masz podejrzaną transakcję? PKO BP zażąda biometrii. Nowe zabezpieczenia już działają

itreseller.com.pl 4 godzin temu

Klienci PKO Banku Polskiego korzystający z aplikacji mobilnej IKO mogą spotkać się z nowym, dodatkowym etapem autoryzacji przelewów. W sytuacjach podwyższonego ryzyka, algorytmy banku wymuszą na użytkowniku wykonanie zdjęcia dowodu osobistego oraz tzw. selfie, aby potwierdzić, iż zlecenie faktycznie pochodzi od właściciela rachunku. To rozwiązanie ma na celu ukrócenie procederu “kradzieży tożsamości cyfrowej” i ochrony oszczędności przed phishingiem.

Nowa metoda weryfikacji nie zastępuje dotychczasowych zabezpieczeń, takich jak PIN mobilny czy biometria palca, ale stanowi ich uzupełnienie w scenariuszach uznanych przez systemy antyfraudowe za nietypowe. jeżeli bank wykryje anomalię – np. nagły przelew na dużą kwotę do nowego odbiorcy lub logowanie z nietypowej lokalizacji – aplikacja IKO wstrzyma realizację transakcji i wyświetli komunikat z prośbą o dodatkowe potwierdzenie tożsamości. Klient otrzyma wyznaczony czas na wykonanie dwóch zdjęć: aktualnego dokumentu tożsamości oraz twarzy. Brak reakcji w określonym terminie skutkować będzie automatycznym anulowaniem przelewu.

Decyzja największego polskiego banku budzi mieszane reakcje. Z jednej strony jest to potężne narzędzie w walce z oszustwami “na wnuczka” czy “na pracownika banku”, gdzie przestępcy często manipulują ofiarami, by te same zleciły przelew. Z drugiej strony, wymóg posiadania fizycznego dowodu osobistego “pod ręką” może być problematyczny dla użytkowników korzystających na co dzień wyłącznie z mObywatela, którego popularność stale rośnie. Warto jednak pamiętać, iż mechanizm ten ma charakter incydentalny i nie będzie dotyczył standardowych, codziennych płatności.​

Wprowadzenie weryfikacji “na selfie” to nic innego jak wzmacnianie bezpieczeństwa cyfrowego w sektorze bankowym, gdzie liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej przekroczyła w III kwartale 2025 r. 26,8 mln osób. Podobne rozwiązania, oparte na wideoweryfikacji, stosują już z powodzeniem fintechy takie jak Revolut. Dla klientów PKO BP jest to sygnał, iż wygoda cyfrowa musi iść w parze z odpowiedzialnością, a “fizyczny” dowód tożsamości wciąż pozostaje kluczem do cyfrowego skarbca w sytuacjach kryzysowych.

Idź do oryginalnego materiału