Do niedawna firma Arm sprzedawała innym projektantom plany budowy procesorów. Teraz sama przynosi gotowy układ na rynek i robi to tam, gdzie stawka jest najwyższa, czyli w centrach danych napędzających usługi związane ze sztuczną inteligencją. Z pozoru chodzi o kolejny serwerowy CPU, ale w praktyce to ruch, który może popsuć szyki nie tylko Intelowi i AMD, ale także części dotychczasowych partnerów Arm.