Mityczny dron USA sfotografowany. Biały Nietoperz wyszedł z cienia

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Amerykańskie siły powietrzne od lat ukrywają ten projekt przed światem, ale w erze wszechobecnych telefonów utrzymanie w tajemnicy gigantycznego, latającego skrzydła staje się niemal niemożliwe. Nad grecką Larisą zaobserwowano i sfotografowano maszynę, która zelektryzowała ekspertów od lotnictwa wojskowego.

Choć początkowo mówiono o awaryjnym lądowaniu znanego bombowca, wszystko wskazuje na to, iż właśnie dostaliśmy najlepsze w historii spojrzenie na absolutnie najściślej strzeżony sekret Pentagonu.

Cała sprawa zaczęła się od doniesień greckiego serwisu OnLarissa. Według lokalnych źródeł, nad miastem pojawił się amerykański bombowiec strategiczny B-2 Spirit, który rzekomo musiał lądować awaryjnie z powodu problemów technicznych na miejscowym lotnisku.

Komunikat ten gwałtownie poszedł w świat, ale wystarczył jeden rzut oka na opublikowane zdjęcia, by miłośnicy awiacji złapali się za głowy. Fotografia przekazana dalej w serwisie X przez użytkownika @MechDesignxyz udowadnia, iż mamy do czynienia z czymś zupełnie innym.

Kształt zaobserwowanej maszyny całkowicie wyklucza, by był to legendarny B-2. Co więcej, widoczne na zdjęciu podwozie w niczym nie przypomina tego, w jakie wyposażony jest najnowszy bombowiec B-21 Raider. jeżeli dodamy do tego fakt, iż ogólne proporcje i sylwetka latającego skrzydła pozwalają z całą stanowczością wykreślić z listy podejrzanych znanego drona RQ-170 Sentinel, zostaje nam tylko jedna, niesamowicie intrygująca opcja.

Więcej na Spider’s Web:

Wszystkie poszlaki, potwierdzane anonimowo przez informatorów zaznajomionych z tajnymi projektami lotniczymi, prowadzą do jednego wniosku. Nad Grecją przeleciał bezzałogowy statek powietrzny przeznaczony do wywiadu, inwigilacji i rozpoznania (ISR), znany powszechnie jako RQ-180.

Choć samo wojsko niemal na pewno nie używa oficjalnie tego oznaczenia, to właśnie pod taką nazwą maszyna ta funkcjonuje w branżowej świadomości.

Zaprojektowany przez Northrop Grumman w ramach programu Penetrating ISR, dron ten jest prawdziwym duchem. Zgodnie z informacjami historyka lotnictwa Petera Merlina, do 2016 r. oblatano co najmniej dziewięć egzemplarzy tej maszyny. RQ-180 zyskał w wojskowym żargonie malownicze pseudonimy, takie jak Biały Nietoperz, Wielki Biały Nietoperz czy Shikaka.

Wynika to z faktu, iż wcześniejsze, niepotwierdzone przecieki mówiły o zastosowaniu niemal całkowicie białego malowania, podobnego do tego z B-21 Raider. Na greckich zdjęciach obiekt wydaje się jednak ciemny. Może to być kwestia gry światła pod słońce, ale równie dobrze Amerykanie mogli zastosować zupełnie nową powłokę pochłaniającą fale radarowe.

Dlaczego tajna broń lata nad zaludnionym miastem?

Obecność takiej maszyny nad Larisą rodzi potężne pytania. Lotnisko w tym mieście nie jest co prawda obce Amerykanom, regularnie stacjonują tam oddziały operujące dronami MQ-9 Reaper. Jednak czym innym jest powszechnie znany Reaper, a czym innym supertajna platforma szpiegowska.

This aircraft seen over Larissa, Greece is not a B-2 like the local Greek news reported or an RQ-170, but is in fact best imagery ever published of the RQ-180, an undisclosed low observable drone used by the USAF. Location suggests use in the Iran conflict https://t.co/Pa9whNlQSV pic.twitter.com/UsDxy9Tc4n

— IntelWalrus (@IntelWalrus) March 18, 2026

Dotychczas zakładano, iż najściślej tajne drony operują wyłącznie z odizolowanych, często wyspiarskich baz wojskowych. Mowa tu o takich miejscach jak Diego Garcia na Oceanie Indyjskim, brytyjska baza RAF Akrotiri na Cyprze czy potężne instalacje USA w Zatoce Perskiej.

Loty z takich miejsc gwarantują, iż choćby w przypadku nocnych operacji, ewentualne obserwacje przez osoby postronne są rzadkie lub łatwe do zatuszowania. Pojawienie się RQ-180 w biały dzień, nad mocno zaludnionym teren w głębi Grecji, to anomalia. Nie wiadomo, jakie okoliczności zmusiły operatorów do takiego odsłonięcia kar, czy faktycznie doszło do poważnej awarii, która wymusiła dekonspirację, czy może zasady operacyjne uległy radykalnej zmianie.

A może to wcale nie są Amerykanie?

W sieci błyskawicznie pojawiły się również alternatywne teorie. Jedna z nich sugeruje, iż uwieczniona maszyna to RA-01, równie mityczny dron stealth należący do Izraela. Trudno to jednak jednoznacznie zweryfikować, ponieważ nie istnieją żadne oficjalne zdjęcia izraelskiego sprzętu, a rzekome wcześniejsze obserwacje wskazywały na nieco inny obrys skrzydeł.

Article saying that a B-2 (!) landed on a military base in Larissa, Greece because of some issue

The photos however showing something that's neither a B-2, nor a drone like RQ170

Not sure how credible is this or if it's actually a US aircraft @onlarissahttps://t.co/I8VcpGIPTp pic.twitter.com/42xLCwTcIg

MechDesign.xyz (@MechDesignxyz) March 18, 2026

Odrzucając jednak kwestie samej konstrukcji, na drodze staje po prostu logika. Trudno znaleźć jakiekolwiek sensowne uzasadnienie, dla którego Izrael miałby wysyłać swój najcenniejszy, utajniony sprzęt zwiadowczy prosto nad terytorium Grecji.

Wszystko wskazuje więc na to, iż Pentagon zaliczył właśnie potężną wpadkę wizerunkową, a my jako obserwatorzy zyskaliśmy unikalną szansę przyjrzenia się technologii, która jeszcze przez wiele lat miała pozostać ukryta w mroku tajnych hangarów.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału