
Inteligentne okulary nie są jeszcze na tyle inteligentne, by przechytrzyć sędziego. Przekonał się o tym pewien Litwin, który przez „abra kadabrę” w okularach stracił wiarygodność w oczach wymiaru sprawiedliwości.
Smart okulary to bez dwóch zdań jedne z najbardziej futurystycznych gadżetów, do jakich mamy dostęp. Jednak nie oznacza to, iż można wykorzystywać je jakby było się na planie filmowym. Przekonał się o tym litewski przedsiębiorca Laimonas Jakštys, którego zeznania zostały całkowicie odrzucone przez londyński sąd po wykryciu, iż w trakcie przesłuchania otrzymywał podpowiedzi przez smart okulary.
Smart okulary w sądzie pokazały, jak łatwo technologia może wpłynąć na przebieg rozprawy
Jak przekazał serwis Legal Futures, sytuacja miała miejsce podczas postępowania przed Wysokim Trybunałem w Londynie. Jakštys brał udział w sprawie dotyczącym spółki deweloperskiej Oneta Ltd jako jeden z powodów. Poprzez wejście na drogę sądową Litwin próbował odzyskać stanowisko dyrektora oraz rozstrzygnąć spory dotyczące gruntów i nieruchomości. „Próbował” to całkiem dobre słowo na określenie tego, co wydarzyło się przed londyńskim sądem.
Sędzia Raquel Agnello KC zauważyła, iż Litwin wyraźnie zwlekał z odpowiedziami na pytania. Pytania były tłumaczone na język litewski przez obecnego na sali tłumacza, po czym do głosu dochodził sam Jakštys. Jednak zamiast szybkiej odpowiedzi na pytania sędzi, ze strony Jakštys następowała nienaturalna pauza, której nie dało się wyjaśnić barierami językowymi. Wątpliwości gwałtownie zgłosiła prawniczka strony przeciwnej, Sarah Walker, która zwróciła uwagę na „zakłócenia dźwiękowe” dochodzące z otoczenia świadka przy okazji każdego pytania. Obecny na sali tłumacz języka litewskiego również potwierdził, iż słyszy niepokojące odgłosy.
Wtedy sędzia Agnello – zaznajomiona ze specyfiką działania elektroniki – zauważyła, iż Jakštys ma na sobie smart okulary. Na polecenie sądu mężczyzna został poproszony o ich zdjęcie, po czym kontynuowano rozprawę. ale nie na długo, bo chwilę później sytuacja stała się jednoznaczna – telefon znajdujący się w kieszeni świadka zaczął odtwarzać głos osoby, która najwyraźniej instruowała go w czasie rzeczywistym. Urządzenia zostały natychmiast zabezpieczone, a rozprawa przełożona na kolejny dzień.
Po przerwaniu rozprawy, telefon i okulary Litwina zostały poddane analizie, która wykazała, iż po włączeniu okulary automatycznie łączyły się ze telefonem. Mężczyznę pogrążył także rejestr połączeń. W dniu przesłuchania na telefon Jakštysa wielokrotnie dzwonił kontakt zapisany jako „abra kadabra”, w tym tuż przed wejściem na ławę świadków. Sam zainteresowany wielokrotnie odpowiadał na pytania sądu, iż „abra kadabra” to taksówkarz, a on sam „nie pamięta” szczegółów tych rozmów. Z kolei dźwięki pochodzące ze telefona po wyłączeniu okularów mężczyzna tłumaczył… samoczynnym włączeniem się ChataGPT. Sędzia uznała te wyjaśnienia za niewiarygodne.
Następnego dnia wznowiono postępowanie. Jednak tym razem przed wysłuchaniem Litwina, sąd zmusił go do zdjęcia okularów i oddanie telefona w ręce reprezentującego go prawnika. Pozbawiony elektroniki mężczyzna był wyraźnie zakłopotany pytaniami sądu i „grał na zwłokę” podczas odpowiedzi.
Sędzia Agnello zakończyła postępowanie odrzucając w całości zeznania Jakštysa, ale odstąpiła od dochodzenia tego kto „pomagał” Litwinowi w zeznaniach. Sprawa zakończyła się orzeczeniem na korzyść pozwanych, wobec czego Jakštys został zmuszony do pokrycia kosztów sądowych.
W tym przypadku wymiar sprawiedliwości miał szczęście, gdyż czujność sędzi i obecnych na sali pozwoliła złapać krzywoprzysięzcę na gorącym uczynku, a sprawa dotyczyła „jedynie” kwestii gospodarczych. Jednak nie trudno się domyślić, iż tego typu sytuacji z czasem będzie więcej, a dzięki rozwojowi technologii będą one trudniejsze do wykrycia.
Więcej na temat smart okularów:
- Inteligentne Ray-Bany od Mety oficjalnie w Polsce. Oto gdzie je kupisz
- Okulary czy ukryta kamera? Jest aplikacja dla zaniepokojonych
- Amazon da kurierom okulary. To już nie inwigilacja, ale niewolnictwo
Zdjęcie główne: Frame Craft 8 / Shutterstock
















