Największy rozwód w historii IT. ChatGPT w opałach

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Microsoft szykuje się do życia po OpenAI. I tym razem to nie tylko plotki.

W świecie sztucznej inteligencji jedno jest pewne: nic nie jest pewne. Jeszcze niedawno Microsoft i OpenAI wyglądali jak para idealna – gigant z Redmond pompował miliardy w rozwój ChatGPT, a OpenAI dostarczało modele, które miały odmienić produkty Microsoftu. Dziś jednak relacja ta zaczyna przypominać bardziej małżeństwo z rozsądku niż romantyczną historię o wspólnym podboju świata.

I wygląda na to, iż Microsoft właśnie zaczął pakować walizki.

Suleyman mówi wprost: musimy być samowystarczalni

Szef działu AI w Microsofcie, Mustafa Suleyman, w rozmowie z Financial Times potwierdził, iż firma przygotowuje się do odejścia od modeli OpenAI i budowy własnych, pełnoprawnych foundation models – takich z najwyższej półki, trenowanych na gigantycznych mocach obliczeniowych i tworzonych przez najlepsze zespoły badawcze .

Według Suleymana renegocjacja umowy z OpenAI w październiku ubiegłego roku była momentem zwrotnym. Nowe ustalenia dały Microsoftowi prawo do rozwijania własnych modeli, a OpenAI – możliwość korzystania z infrastruktury konkurencyjnych chmur. Innymi słowy: obie strony zaczęły się przygotowywać na przyszłość, w której nie będą już na siebie skazane .

Dlaczego Microsoft chce się uniezależnić? Powody są trzy

Po pierwsze, ryzyko biznesowe. OpenAI to firma, która – delikatnie mówiąc – nie stoi na najstabilniejszych fundamentach finansowych. Według doniesień zobowiązania związane z przyszłymi kontraktami na moc obliczeniową sięgają… biliona dolarów. Tak, dobrze czytasz: biliona . Do tego dochodzą kontrowersje, pozwy (m.in. od New York Timesa i xAI Elona Muska) oraz fakt, iż OpenAI wciąż nie wypracowało trwałego modelu biznesowego.

Po drugie, Microsoft nie chce być zakładnikiem jednego dostawcy. Zwłaszcza takiego, który sam szuka alternatyw – OpenAI już korzysta z infrastruktury Google Cloud i planuje produkcję własnych chipów z Broadcomem .

No i nie zapominajmy iż Microsoft już teraz korzysta z modeli konkurencji: Anthropic, Meta, Mistral – wszystkie są dostępne na Azure. Firma testuje je w Microsoft 365, a choćby zaczęła zastępować nimi niektóre funkcje oparte dotąd na OpenAI, bo Claude Sonnet 4 radzi sobie lepiej w zadaniach związanych z projektowaniem i arkuszami kalkulacyjnymi .

Własne modele to jedno, ale Microsoft idzie szerzej. Firma rozwija:

  • chip AI Maia 200, który ma uniezależnić ją od Nvidii,
  • sieć centrów danych Fairwater, gdzie powstają jedne z największych superkomputerów świata,
  • rodzinę modeli MAI, które mają być zoptymalizowane pod Copilota, Microsoft 365 i Azure.

Warto podkreślić: Microsoft nie zrywa umowy z OpenAI. Przynajmniej nie teraz. przez cały czas ma 27 proc. udziałów, przez cały czas ma gwarantowany dostęp do modeli OpenAI do 2032 r. i przez cały czas wykorzystuje ChatGPT i DALL·E w Copilocie i innych usługach.

To raczej kontrolowane oddalanie się niż gwałtowne zerwanie. Microsoft chce mieć wybór. A OpenAI – cóż, OpenAI potrzebuje pieniędzy. I to dużo. Tymczasem widać wyraźnie, iż gigant z Redmond przygotowuje plan B. I C. I D. W świecie AI nie ma miejsca na monogamię.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału