I znów siedzę sobie spokojnie pod jabłonią, patrzę na swoją łąkę kwietną i zastanawiam się, czy zostało jeszcze coś, co bez najmniejszej wątpliwości pozwala odróżnić człowieka od sztucznej inteligencji. Pytanie może brzmi odrobinę filozoficznie jak na Starego Grzyba siedzącego pod drzewem, ale spokojnie. Nie zamierzam nikogo prowadzić ani do Platona, ani do najnowszych teorii informatycznych.
[...]