Polak po leki idzie do internetu. Na szczęście nie po wszystkie może

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Jeszcze niedawno apteka była pierwszym wyborem przy bólu głowy czy przeziębieniu. Dziś coraz częściej jest nim wyszukiwarka i sklep internetowy.

Apteki wydają się być jednymi z ostatnich bastionów nie zjedzonych przez sklepy internetowe. Przynajmniej w teorii. W praktyce coraz wyraźniej widać, iż także ten segment handlu zaczyna podlegać tym samym mechanizmom, które wcześniej zrewolucjonizowały sprzedaż elektroniki, ubrań czy kosmetyków.

Apteki wydają się odporne na cyfrową rewolucję, ale dane pokazują coś innego

Jak informuje Rzeczpospolita, Polacy coraz chętniej kupują leki bez recepty i suplementy diety w internecie. Dane z badania Kantar i Grupa Blix pokazują wyraźny trend: choć 70 proc. konsumentów przez cały czas deklaruje zakupy w tradycyjnych aptekach, to już 45 proc. korzysta z aptek online, a 30 proc. wybiera szerzej rozumiany e-commerce, w tym platformy takie jak Allegro.

Powód jest prosty i w dużej mierze sprowadza się do ceny. Aż 75 proc. badanych przyznaje, iż przy zakupie produktów OTC i suplementów aktywnie poszukuje promocji. Głównym powodem faworyzowania zakupów online są ceny – te potrafią być niższe choćby o kilkadziesiąt procent, a porównywanie ofert zajmuje klientom kilka sekund. Jak zauważa dziennik, to dokładnie ten sam mechanizm, który wcześniej przeniósł do sieci inne kategorie zakupowe.

Nie bez znaczenia jest też skala rynku. Polacy wydają na leki bez recepty i suplementy ponad 20 mld zł rocznie, a sam segment suplementów diety przekroczył już 8,5 mld zł. Wbrew pozorom, zakupy w aptekach nie są motywowane „nagłymi wypadkami”, bo aż 44 proc. ankietowanych kupuje takie produkty co najmniej raz w miesiącu.

Zmienia się także sposób podejmowania decyzji. Konsumenci coraz częściej analizują składy, czytają opinie i porównują produkty pod kątem długofalowego wpływu na zdrowie. E-commerce sprzyja temu modelowi – oferuje szeroki wybór, łatwy dostęp do informacji i możliwość filtrowania produktów według konkretnych potrzeb. Na samym Allegro leki stosowane w leczeniu drobnych dolegliwości i suplementy, odpowiadają już za około 40 proc. sprzedaży w całej kategorii Zdrowie.

Nie oznacza to jednak odwrotu od aptek stacjonarnych. Regulacje prawne ograniczają sprzedaż wielu produktów online, a dla części klientów przez cały czas istotna pozostaje dostępność „tu i teraz”, zwłaszcza przy nagłych dolegliwościach. „Rz” zauważa także nowe czynniki, które już teraz mieszają na rynku aptek i leków bez recepty – wyszukiwarki i narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Te z jednej strony zwiększają samoświadomość na temat zdrowia i sprawiają, iż konsumenci chętniej sięgają po suplementy diety. Z drugiej prowadzą do mis- i nadinterpretacji objawów, co może skutkować nadużyciem leków bez recepty.

W efekcie powstaje rynek, w którym wygoda, cena i dostęp do informacji coraz wyraźniej wygrywają z tradycyjnym modelem sprzedaży. Oczywiści apteki nie znikną z map miast z dnia na dzień, ale ich rola będzie się zmieniać i stanowić bardziej punkt odbioru recept, niż miejsce pierwszego wyboru przy zakupie produktów medycznych i zdrowotnych.

Może zainteresować cię także:

Idź do oryginalnego materiału