
Misja Artemis II rozgrzewa wyobraźnię fanów kosmosu i nowych technologii. Niewielu jednak wie, iż mamy w niej swój drobny, ale znaczący akcent – polska projektantka specjalizująca się między innymi w cyfrowej modzie sprawiła, iż nazwa jej kolekcji została wystrzelona w kosmos. A wraz z nią „wystrzeliło” zainteresowanie cyfrową modą.
MariKa Kołonowicz, znana w sieci jako MariKoDesign.pl to polska projektantka, która fascynację sztuczną inteligencją i nowoczesnymi technologiami przekuła w kolekcję „Aria Mission – 01”. Uważni czytelnicy Homodigital.pl mogą już kojarzyć projektantkę z innej cyfrowej kolekcji, o której rozmawiałyśmy w wywiadzie „AI w połączeniu z ekoprojektowaniem to moda przyszłości!”.
Tym razem MariKa zdecydowała się pójść o krok dalej i sprawić, by jej cyfrowa kolekcja zyskała rozgłos międzynarodowy. Choć jak sama mówi, w kosmos poleciała „tylko” nazwa kolekcji wraz z imionami i nazwiskami innych osób, które zgłosiły się do oficjalnej Kampanii „Send Your Name”, fakt, iż wybrano polską kolekcję modową rozpala wyobraźnię.
– Nazwa kolekcji „Aria Mission – 01” MariKoDESIGN.pl znalazła się w Misji ARTEMIS II w drugiej połowie stycznia 2026 roku jako część symbolicznego ładunku tzw. soft całego lub cyfrowego manifestu zabranego na pokład kapsuły Orion. – wyjaśnia MariKa. – Umieszczona na specjalnym nośniku danych, który Astronauci zabrali ze sobą w podróż wokół Księżyca. NASA często umożliwia przesyłanie nazwisk, nazw projektów czy dzieł sztuki w formie cyfrowej, aby budować więź między społeczeństwem a eksploracją kosmosu. Tak było i tym razem.
Dlaczego projektantka zdecydowała się na ten nieoczywisty krok?
– W trakcie tworzenia kolekcji „Aria Mission – 01” zależało mi, aby zrobić z nią coś spektakularnego. Postanowiłam, iż wezmę udział w kampanii NASA i zgłoszę nazwę kolekcji. To była chwila. Nazwa kolekcji otrzymała kartę pokładową. Cieszę się iż zdecydowałam się na ten krok – mówi MariKa.

Czytaj też: Moda cyfrowa. Czy to rozwiązanie, które zmieni branżę?
Cyfrowa moda w kosmosie
Polska cyfrowa moda w kosmosie, cała kolekcja, a nie tylko nazwa, to kolejne z marzeń MariKi, choć na razie projektantka skupia się na świętowaniu swojego sukcesu, którym zainteresowały się media z całego województwa pomorskiego. Projektantka wyjaśniła mi w rozmowie, iż jej fascynacja programem Artemis i powrotem człowieka na Księżyc zbiegła się w czasie z odkrywaniem potencjału sztucznej inteligencji.
– Zadałam sobie pytanie: „Jak wyglądałaby moda, gdyby nie ograniczała jej grawitacja ani tradycyjne surowce?”. Chciałam stworzyć coś, co będzie pomostem między naszą planetą a nieznanym. Nazwa „Aria” nawiązuje do lekkości, śpiewu i harmonii, która w moim odczuciu doskonale rezonuje z matematycznym porządkiem wszechświata. Moment, w którym NASA ogłosiła kampanię „Send Your Name”, był ostatnim elementem układanki – poczułam, iż ta kolekcja po prostu musi mieć swój symboliczny udział w misji, która definiuje naszą epokę – opowiada MariKa.

Czytaj też: FashionVerse, czyli wirtualna moda od Tommy’ego Hilfigera
Jak powstaje cyfrowa moda?
Na portalu Homodigital.pl od dawna przyglądamy się możliwościom wykorzystania sztucznej inteligencji w kreatywny sposób. Tworzenie mody to jedna z ciekawszych dziedzin. Wartość globalnego rynku mody cyfrowej w 2025 roku szacowano na 2,91 mld dolarów, a do 2035 roku ma ona osiągnąć wartość 147,5 mld dolarów. Oznacza to, iż średnioroczne tempo wzrostu wyniesie 167,54% w najbliższych dziesięciu latach!
Co jednak znaczy, iż moda jest cyfrowa? I czym różni się proces powstawania cyfrowej kolekcji od tradycyjnej?
Proces powstawania Aria Mission-01 był swoistym dialogiem między ludzką intuicją a nieskończonymi możliwościami obliczeniowymi. Nie był to zwykły projekt graficzny, ale wieloetapowa ewolucja idei. Zaczęło się od koncepcji „kosmicznej ciszy” i próby uchwycenia elegancji, która mogłaby istnieć poza ziemską atmosferą – opowiada MariKa Kołonowicz. – Następnie, poprzez proces iteracji algorytmicznej, kreowałam setki wariantów tekstur i form, które następnie poddawałam rygorystycznej selekcji i kurateli. Wybierałam te fragmenty, w których technologia „popełniała błąd” w sposób piękny i nieoczywisty, nadając projektom organiczny, niemal żywy charakter. To była praca rzeźbiarza, tyle iż zamiast dłuta, używałam precyzyjnie sformułowanych promptów i kodów estetycznych.
MariKa w swoim procesie twórczym wykorzystała narzędzia, które większość z nas zna i być może używa: Gemini, Chat GPT, YouCut Video. Bardzo ważne było też wprowadzenie w ruch wszystkich projektów, co udało się dzięki Kling AI.
Czytaj też: Moda i AI – jak technologia AI wpłynie na sektor mody
Polacy odkrywają cyfrową modę!
Cyfrowa moda ma wiele wymiarów: od projektów, które istnieją wyłącznie w przestrzeni wirtualnej i pozostają sztuką do podziwiania, przez cyfrowe ubrania umożliwiające odzianie naszych avatarów w kolekcje najnowszych projektantów aż po wspieranie się w procesie tworzenia fizycznych obiektów dzięki technologii, najczęściej technologii AI. Cieszmy się, iż polscy projektanci coraz odważniej eksperymentują z technologiami, a ich projekty zostają coraz szerzej dostrzegane. I lecą w kosmos.

Źródło zdjęć: Kolekcja MariKi








