Radość z wyższych prognoz zysków Siemensa nie trwała długo. W rezultacie monachijska firma technologiczno-przemysłowa nie zdołała utrzymać pozycji najcenniejszej spółki w indeksie DAX, wyprzedzając SAP. Pod koniec dnia handlowego producent systemu z Walldorfu ponownie objął prowadzenie, ponieważ znaczne zyski z akcji Siemensa niemal całkowicie wyparowały do zamknięcia sesji.
W południe akcje Siemensa wzrosły o prawie 8 procent, osiągając rekordowy poziom nieco poniżej 276 euro. To podniosło kapitalizację rynkową firmy do około 219 miliardów euro. Do końca dnia pozostał jednak jedynie niewielki wzrost o 0,3 procent, a kapitalizacja rynkowa spadła do 205,6 miliarda euro. Niemniej jednak, od początku roku akcje firmy przez cały czas zyskują 7,5 procent.
Akcje SAP, które w czwartek wzrosły o 0,4% do 169,70 euro, osiągnęły kapitalizację rynkową na poziomie 208,5 mld euro. Na akcje firmy w ostatnim czasie silnie wpłynęły obawy dotyczące zagrożenia ze strony sztucznej inteligencji, co spowodowało spadek ceny o 18,6% od początku roku. Od rekordowego poziomu sprzed roku akcje straciły ponad jedną trzecią swojej wartości.
Prezes Siemensa, Roland Busch (61), z mieszanymi uczuciami skomentował wyścig o tytuł najcenniejszej spółki wśród 40 spółek wchodzących w skład wiodącego niemieckiego indeksu giełdowego DAX: Był zadowolony z wyników Siemensa, ale spadek wartości SAP uważał za absolutnie niefortunny. Podkreślił, iż silny SAP jest niezbędny. Przed około 3500 akcjonariuszami i gośćmi mógł wykazać, iż Siemens zyskiwał na wartości znacznie szybciej niż DAX w ostatnich latach.
Usprawnienia wprowadzone przez firmę Siemens korzystnie wpływają na wyniki biznesowe firmy.
Siemens był kiedyś zdywersyfikowanym konglomeratem przemysłowym, ale teraz firma skoncentrowała swoje wysiłki, częściowo poprzez wydzielenie całych jednostek biznesowych, takich jak Healthineers i Siemens Energy . Podczas gdy wcześniej jeden dział często obniżał wyniki, nowy, szczupły Siemens od lat konsekwentnie osiąga dobre wyniki, osiągając rekordowy zysk w wysokości 10,4 miliarda euro w 2025 roku. A niesławny „zniżka konglomeratowa” – fakt, iż inwestorzy płacą mniej za konglomeraty niż za ich poszczególne części – traci na znaczeniu. Kolejny krok w walce z tą zniżką jest już w toku: Siemens planuje drastycznie zmniejszyć swój pozostały udział w Healthineers i skoncentrować się jeszcze bardziej na przedsiębiorstwach cyfrowych, takich jak sztuczna inteligencja. Firma z siedzibą w Monachium również jest zaangażowana w ten megatrend – choć w inny sposób niż amerykańscy giganci. Siemens zamierza odegrać rolę w przemysłowej sztucznej inteligencji , jak stwierdził Busch w wywiadzie dla magazynu „Manager”.
Czy strategia chmurowa SAP działa?
Największy europejski producent oprogramowania, SAP, również przeszedł w ostatnich latach znaczącą transformację. Christian Klein (45), prezes spółki notowanej na DAX, realizuje strategię chmurową. Tradycyjnie model biznesowy SAP opierał się na sprzedaży licencji na oprogramowanie i instalowaniu programów lokalnie, u klientów. Generowało to wysokie przychody jednorazowe, a następnie przychody z umów serwisowych. Jednak produkty chmurowe w modelu subskrypcyjnym są uważane za bardziej opłacalne w dłuższej perspektywie, ponieważ klienci płacą więcej w dłuższym okresie obowiązywania umowy.
Kiedy Klein jesienią 2020 roku wyjaśnił swoją strategiczną zmianę, wywołało to wstrząs na giełdzie. Cena akcji spadła w pewnym momencie o ponad 20 procent. Następnie gwałtownie wzrosła do początku 2025 roku. Ale potem sytuacja się odwróciła.
Branża systemu od miesięcy znajduje się pod presją. Wielu inwestorów zachowuje ostrożność, ponieważ szybki rozwój sztucznej inteligencji i nowi konkurenci zmieniają branżę. W przeciwieństwie do Siemensa, SAP nie korzysta z dynamicznie rozwijającej się, wartej wiele miliardów dolarów ekspansji centrów danych AI.









