Serce ekosystemu profesjonalisty – Czy można sobie pozwolić na brak ciągłości? Komentują Arkadiusz Kwiatkowski z Microsoft, Konrad Pleban z Dell Technologies oraz Jarosław Banaś z AB S.A.

itreseller.com.pl 9 godzin temu

W świecie nowoczesnych technologii granica między „komputerem domowym” a „stacją roboczą” często wydaje się zacierać. Jednak dla architekta, montażysty wideo, inżyniera czy analityka danych, ta różnica jest krytyczna. Stacja robocza to nie po prostu mocniejszy PC – to precyzyjne narzędzie pracy, zaprojektowane do obsługi najbardziej wymagających procesów obliczeniowych przy zachowaniu maksymalnej stabilności.

Gdy Twoim źródłem utrzymania jest renderowanie skomplikowanych scen 3D, projektowanie konstrukcji mostów czy obróbka materiału 8K, wydajność przestaje być luksusem. Staje się walutą. Każda sekunda opóźnienia w reakcji interfejsu i każda minuta oczekiwania na zakończenie procesu to realna strata finansowa. W końcu czas to pieniądz, prawda?

Ciągłość pracy, a technologiczny wyścig zbrojeń

Kluczowym aspektem posiadania profesjonalnej stacji roboczej jest zasada „be up-to-date”. W branżach kreatywnych i technicznych polegamy na specyficznym, często bardzo kosztownym oprogramowaniu (takim jak pakiet Adobe, Autodesk, SolidWorks itd.). Producenci tych narzędzi nieustannie aktualizują swój kod, by wycisnąć maksimum z najnowszych architektur procesorów i kart graficznych. Tu pojawia się największe ryzyko dla profesjonalisty: brak aktualności.

“Profesjonalna stacja robocza nie jest jedynie wydajnym komputerem, to przede wszystkim stabilne i przewidywalne narzędzie pracy. W środowisku projektowym czy inżynierskim liczy się pewność, iż sprzęt będzie w stanie obsłużyć kolejne generacje oprogramowania, coraz większe pliki i bardziej złożone procesy obliczeniowe. Dlatego stacja robocza powinna oferować nie tylko wysoką wydajność tu i teraz, ale również odpowiedni zapas mocy obliczeniowej, certyfikowane komponenty oraz stabilność platformy, które gwarantują ciągłość pracy w dłuższej perspektywie.” – potwierdza Jarosław Banaś, Senior Business Unit Manager PC Systems w AB S.A.

Scenariusz, w którym z dnia na dzień tracisz możliwość otwarcia plików od klienta, bo Twoja wersja systemu nie jest już wspierana, to koszmar każdego freelancera i studia projektowego. Stacja robocza musi być zatem jednostką, która nie tylko „daje radę dzisiaj”, ale jest przygotowana na standardy jutra. Tak pod względem sprzętowym, jak i software’owym.

„Dziś stacja robocza nie jest już tylko szybkim procesorem i mocną kartą graficzną – to cały, precyzyjnie zestrojony ekosystem. Klient pracując na Dell Pro Precision 5 czy 7, dostaje maszynę projektowaną od początku pod konkretne środowiska: od sterowników i firmware’u, przez Windows 11, aż po certyfikacje ISV dla pakietów pokroju Adobe, Autodesk czy SolidWorks. W praktyce oznacza to mniej niespodzianek po aktualizacjach, przewidywalną wydajność i pewność, iż nowe wersje systemu faktycznie wykorzystają możliwości sprzętu, zamiast je blokować.” – wyjaśnia Konrad Pleban, Central Eastern Europe Workstations Lead w Dell Technologies

Traktowanie stacji roboczej jako stałej inwestycji, a nie jednorazowego wydatku na lata, to jedyny sposób na zachowanie płynności zawodowej. Bycie „up-to-date” to swoista polisa ubezpieczeniowa. Dzięki niej mamy pewność, iż gdy rano siadamy do pracy, jedynym ograniczeniem będzie wyobraźnia, a nie komunikat o braku kompatybilności systemu.

Pożegnanie z honorami

Windows 10 służył zarówno użytkownikom domowym, jak i biznesowym i profesjonalnym przez lata. W chwili premiery był nowoczesny, stylowy i gwałtownie zyskujący przychylność użytkowników. Problem w tym, iż miało to miejsce w połowie 2015 roku. Tak, Windows 10 niedługo osiągnie wiek 11 lat. Jego następca, Windows 11, miał swoją premierę w październiku 2021 roku. czasu w aktualizację było więc naprawdę dużo.

Kończąc wsparcie dla Windows 10, Microsoft nie wyłącza działania tego systemu. Komputer z Windows 10 przez cały czas się uruchomi, przez cały czas pozwoli na uruchamianie programów… chociaż to będzie się zmieniać, czy adekwatnie zmienia się już teraz. O ile użytkownik domowy, jeżeli zostanie zaskoczony tym, iż po aktualizacji jego ulubiony program nie działa na starym systemie operacyjnym, może pozwolić sobie na przestój, tak w przypadku profesjonalisty, dla którego komputer to narzędzie pracy, jest wyraźnie inaczej.

„Oczywiście, brak wsparcia dla systemu Windows 10 nie oznacza, iż stacje robocze oparte na tym systemie nagle przestaną działać. najważniejsze z perspektywy użytkowników i organizacji są jednak bezpieczeństwo oraz ciągłość pracy” – wyjaśnia Arkadiusz Kwiatkowski, Senior Partner Development Manager w Microsoft

Bezpieczeństwo jest, jak nietrudno zauważyć, jednym z najważniejszych obszarów współczesnych działów IT. Biorąc pod uwagę skalę ataków, wyzwania niesione tak przez pospolitych cyberprzestępców, jak i geopolitykę, dane firmy, często jej najważniejszy zasób, muszą być szczególnie dobrze chronione.

„Windows 11 został zaprojektowany w oparciu o zasady Zero Trust i standardowo wykorzystuje takie mechanizmy jak TPM 2.0, Secure Boot oraz Virtualization‑Based Security. W praktyce przekłada się to na realne efekty — klienci korzystający z Windows 11 Pro odnotowują 58% spadek liczby incydentów bezpieczeństwa w porównaniu do środowisk opartych na Windows 10” – wyjaśnia Arkadiusz Kwiatkowski, Microsoft, wskazując na inną, poważną zaletę aktualnego systemu – „Co istotne, największą przewagą tej migracji w porównaniu do wcześniejszych zmian wersji systemu jest bardzo wysoka kompatybilność aplikacji, która w tym przypadku sięga 99,7%, co znacząco ogranicza ryzyko operacyjne i wpływ na bieżącą pracę użytkowników”

Na rynku nie brakuje interesujących pozycji w segmencie stacji roboczych. Szybkie zmiany w ostatnim czasie przyniosło pojawienie się procesorów z wbudowanym NPU, warto więc pomyśleć o uwolnieniu potencjału AI, także poprzez dostosowanie warstwy sprzętowej – wyposażenie się w nowoczesną stację roboczą. Zwłaszcza, iż jesteśmy dziś w przededniu premiery nowej, imponującej linii od Dell Technologies.

„Stacja robocza to konsekwentnie, od dekad, kategoria będąca ukoronowaniem inżynieryjnych możliwości swoich czasów, i nie inaczej jest obecnie. Już pod koniec marca pojawią się nasze nowe mobilne stacje robocze Dell Pro Precision 7 w rozmiarach 14″ oraz 16″ – podkreśla Konrad Pleban, Dell Technologies – „To linia komputerów, która przeszła długą drogę, w ostatnim czasie także modyfikację nazewnictwa, ale jedno pozostaje niezmienne – to najlepsze narzędzie w rękach mobilnego profesjonalisty”

Nadchodzące mobilne stacje robocze Dell Technologies z linii Dell Pro Precision to rzeczywiście tzw. wysoka półka. Producent zapewnił przy tym szeroki wybór; od formatu (14 lub 16 cali) przez zróżnicowane CPU i GPU, na konfiguracjach pamięci skończywszy. Wybór adekwatnej konfiguracji jest szczególnie istotny w przypadku stacji roboczych, gdyż nie są to komputery ogólnego zastosowania, a maszyny do „zadań specjalnych”.

„Dobranie adekwatnej stacji roboczej nie jest wcale zadaniem prostym” – potwierdza Jarosław Banaś, AB S.A. – „Komputer należy dopasować do stojących przed nim zadań, a w przypadku stacji roboczych, stacjonarnych, jak i mobilnych, są to zadania z kategorii szczególnych – czy to pod względem mocy obliczeniowej, długotrwałego obciążenia czy np. wymagań dotyczących ekranu. W AB dysponujemy szerokim wyborem stacji roboczych, a przy tym zespołem, który zna te komputery doskonale i stanowi skarbnicę wiedzy. Dzięki temu możemy zaoferować doradztwo na najwyższym poziomie w wybraniu adekwatnych stacji roboczych dla klientów o zróżnicowanych oczekiwaniach. Co więcej, oferujemy też szeroki wybór systemu specjalistycznego”

Stacje robocze, z racji korzystania na nich ze wspomnianego wyżej, bardzo specyficznego oprogramowania, często aktualizowanego, zyskującego nowe, lepsze funkcje z każdą kolejną wersją, po prostu powinny być up-to-date. W przypadku stacji roboczych kwestia przejścia na aktualny system operacyjny jest choćby łatwiejsza niż w wielu domowych PC. Dlaczego? Otóż te zaawansowane maszyny od lat są budowane także z myślą od podwyższonym poziomie bezpieczeństwa, dlatego choćby te liczące sobie już kilka lat zwykle zawierają moduł TPM, wymagany przez Windows 11. Zatem, jeżeli dysponujemy kilkuletnią, ale wciąż mocną stacją roboczą, możemy pozwolić sobie na aktualizację systemu, bez wymiany sprzętu, jeżeli jego wydajność przez cały czas zaspokaja nasze potrzeby. Jest tylko jedno “ale”…

System z plusem

Jeszcze niedawno posiadane prywatnego asystenta było domeną prezesów i dyrekcji przedsiębiorstw. Dziś asystenta pomagającego w podstawowych zadaniach w pracy może mieć każdy, w tym profesjonalny użytkownik stacji roboczych. Jest to możliwe dzięki sztucznej inteligencji, którą Microsoft systematycznie, z każdą kolejną dużą aktualizacją (począwszy od 24H2), rozwija w systemie Windows 11. Aby z niej skorzystać, jest jednak konieczny NPU (neural processing unit) o mocy co najmniej 40 TOPS. To natomiast może skłaniać do wymiany nie tylko systemu operacyjnego.

„Nowe mobilne stacje robocze Dell PRO Precision zostały również wyposażone w procesory zawierające NPU o mocy obliczeniowej 40 TOPS+, dzięki czemu idealnie się wpisują w koncepcję AI PC” – wyjaśnia Konrad Pleban, Dell Technologies – „Oczywiście, posiadają przez cały czas bardzo wydajne pozostałe komponenty, jak CPU i GPU. Integracja wyspecjalizowanego układu dla AI daje im jednak poważną przewagę na polu efektywności energetycznej.”

Koncepcja tzw. Copilot+ PC zakłada, iż AI Microsoftu pomaga nam w codziennych zadaniach, korzystając z mocy obliczeniowej NPU. Tego typu układ, będący jednostką wyspecjalizowaną, wykonuje obliczenia związane z obsługą AI znacznie bardziej korzystnie, z punktu widzenia efektywności energetycznej, niż gdybyśmy polegali na surowej mocy CPU lub GPU. Fakt, iż obliczenia realizowane są na naszym własnym komputerze, a nie w chmurze, ma także niemałe znaczenie dla bezpieczeństwa danych.

„Rozwój komputerów klasy Copilot+ PC oraz coraz szersze portfolio urządzeń – w tym również stacji roboczych Dell – sprawiają, iż jest to bardzo dobry kierunek dla klientów planujących wymianę starszej floty urządzeń opartych na Windows 10. Dla większości klientów są to inwestycje na kilka lat, dlatego warto już na etapie decyzji zakupowej uwzględnić innowacje związane z rozwojem sztucznej inteligencji, zamiast się na nie zamykać.” – wyjaśnia Arkadiusz Kwiatkowski, Microsoft

Wprowadzanie AI do środowiska Windows to długi, rozłożony w czasie proces. Rzecz nie polega jedynie na samym systemie operacyjnym, odpowiednim zapleczu sprzętowym czy licencji – konieczne jest oprogramowanie, które niejako „ubiera” AI w określone, przydatne w biznesie funkcjonalności. Tych, na szczęście, nie brakuje już w samym Windows 11, przy czym wiadomo, iż będą pojawiać się kolejne.

„Komputery Copilot+ PC oferują dodatkowe funkcje, takie jak Live Captions z tłumaczeniem w czasie rzeczywistym czy Windows Studio Effects, które realnie poprawiają komfort codziennej pracy i komunikacji” – podaje przykłady zastosowań Arkadiusz Kwiatkowski, Microsoft – „Co istotne, urządzenia te stanowią platformę pod hybrydową architekturę AI (cloud + device). Dynamicznie rośnie liczba aplikacji tworzonych przez ISV, których funkcjonalności oparte na AI będą wymagały wydajności rzędu 40 TOPS w NPU, co czyni Copilot+ PC rozwiązaniem bardziej przyszłościowym.”

Rozwój technologii zmierza w stronę wykorzystywania AI na każdym kroku. Rynek profesjonalnych komputerów, także stacji roboczych, nie jest tu wyjątkiem. Chociaż jesteśmy dopiero na początku tej drogi, ów trend widać już w statystykach.

„Znaczenie AI będzie tylko rosło” – potwierdza Jarosław Banaś, AB S.A. – „To jeden z czynników, który dziś najsilniej wpływa na rynek PC. Ten trend nie zniknie, nie zatrzyma się nagle. Dlatego dziś po prostu warto mieć pod ręką maszynę, która jest w stanie pracować z AI, dokonując obliczeń na miejscu, dzięki NPU. To po prostu dobra inwestycja. Nasi partnerzy to wiedzą. Coraz większa część przechodzących przez nasze magazyny komputerów, w tym stacji roboczych, to właśnie urządzenia, które są klasyfikowane jako Copilot+ PC”

Owszem, system Windows 10 jest dobrze znany, a kilkuletnia stacja robocza może być przez cały czas maszyną elegancką i choćby dość wydajną na tzw. tu i teraz. jeżeli jednak trzymasz się myśli, iż stara stacja robocza jeszcze “daje radę”, to pomyśl o rynku usług, które realizujesz, jak o wyścigu zbrojeń. Czy naprawdę chcesz stawiać się z ładnym i “nadal sprawnym” muszkietem na współczesnym polu bitwy?

Idź do oryginalnego materiału