Google ogłosiło dziś start nowej, eksperymentalnej usługi Flight Deals, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do wyszukiwania najlepszych ofert lotniczych. Narzędzie ma zrewolucjonizować proces planowania podróży, eliminując potrzebę żmudnego przeszukiwania dziesiątek opcji, ale niestety na razie nie wszyscy użytkownicy z niej skorzystają.
Nowość od Google – AI wyszukująca tanie loty
Nowe narzędzie do odnajdywania tanich lotów, które będzie wdrażane w ciągu najbliższego tygodnia, ma być dostępne na dedykowanej stronie internetowej oraz jako nowa opcja w menu usługi Loty Google (Google Flights). Jego celem jest maksymalne uproszczenie procesu znajdowania najkorzystniejszych cenowo połączeń.
Jak usługa Flight Deals działa? Zamiast manualnie zmieniać daty, lotniska i filtry, można po prostu opisać swoje plany w naturalny sposób, jak podczas rozmowy ze znajomym. Interfejs przypomina chatbota, w którym wystarczy wpisać ogólne zapytanie, by otrzymać konkretne propozycje. Przykładowe zapytanie może brzmieć: „chcę wybrać się na 10 dni na narty do światowej klasy kurortu, szukam lotów bez przesiadek”.
To powiedziawszy, z pewnych filtrów można tam skorzystać. Usługa pozwala wybrać, jakie linie lotnicze nas interesują i jaka klasa lotu, preferowaną długość lotu i nie tylko.
iędzy – decyzja UOKiK
Po wpisaniu zapytania sztuczna inteligencja analizuje w tle tysiące kombinacji dat, kierunków i filtrów, by przedstawić gotowe, podobno najkorzystniejsze propozycje. Oczywiście pytanie brzmi czy działa ona na tyle skutecznie, by faktycznie stanowić pomocą dłoń przy wyszukiwaniu tanich lotów.
Dla kogo ta funkcja i kto już może z niej korzystać?
Jak tłumaczy Google, Flight Deals zostało stworzone z myślą o „elastycznych podróżujących, dla których priorytetem jest oszczędność pieniędzy”. Brzmi jak idealne narzędzie dla tych osób, które nie mają sztywno określonego terminu czy celu podróży, a chcą po prostu znaleźć najtańszą i najciekawszą opcję na kolejny wyjazd.
Niestety usługa na razie startuje w wersji beta, i to wyłącznie w USA, Kanadzie i Indiach. Google nie poinformowało o planach rozszerzenia jej dostępności na Europę, w tym Polskę, ale trzymam kciuki za to, by pojawiła się w naszym kraju.
Beta testy mają na celu zebranie opinii od użytkowników i dalsze badanie możliwości, jakie sztuczna inteligencja oferuje w ułatwianiu planowania podróży. Kto wie, być może jeżeli eksperyment okaże się sukcesem, a opinie użytkowników będą pozytywne, Flight Deals doczeka się globalnego debiutu.
Źródło: Google, fot. tyt. Google