Sztuczna inteligencja w kreowaniu sztucznego człowieczeństwa (1): Chatboty, marketing i zamach na człowieczeństwo

instytutsprawobywatelskich.pl 1 miesiąc temu

Sztuczna inteligencja (SI) w prawodawstwie polskim, jak i zagranicznym nie posiada, jak dotąd, jednolitej definicji. Nie oznacza to, iż nie powstają uznawane powszechnie określenia tego pojęcia. Brak stosowania jednoznacznej definicji ułatwia wprowadzenie podejścia promocyjnego. Sztuczna inteligencja jest pojęciem należącym do wielu funkcjonujących w nauce i powszechnym obiegu informacyjnym, dla których sformułowano definicje niebazujące na wiedzy naukowej, ale w to miejsce ukształtowano dla niej wizerunek o charakterze marketingowym.

W myśl tego rodzaju definicji – sztuczna inteligencja to „system, umożliwiający technicznie realizację zadań wymagających procesu uczenia się i uwzględniania nowych informacji w toku rozwiązywania danego problemu” [1]. Według innej definicji SI to dziedzina nauki, w tym systemy komputerowe symulujące ludzkie myślenie, świadomość [2]. Według Białej Księgi AI jest to maszynowy proces zbierania i przetwarzania danych, w którym celem jest zmniejszanie złożoności zbiorów danych w celu uzyskania wniosków i wyników [3].

151 milionów euro na lobbing w Brukseli. Firmy Big Tech i ich wpływ na politykę europejską Dominik Starzycki

1. Czym jest sztuczna inteligencja, chatboty – kształtowanie pozytywnego wizerunku

Jak się jednak okazuje, nawiązując do naukowych definicji inteligencji, myślenia, uczenia się – definicje SI używają tych sformułowań na wyrost, w sposób uzurpatorski.

Odnosząc się do niekwestionowanego autorytetu w zakresie pedagogiki i uczenia się Jeana Piageta, to co realizuje SI, nie ma charakteru uczenia się, ponieważ uczenie się to nie tylko zbieranie informacji i na ich bazie formułowanie wniosków, ale jest to szerszy proces, który polega na procesach przyczynowo–skutkowych, zastosowaniu wyobraźni i kreatywności umysłowej [4]. SI nie ma możliwości porównywalnych z inteligencją, a tym bardziej świadomością.

Okazuje się zatem, iż znaczna część przedstawianych prób definiowania SI ma charakter marketingu wizerunkowego. Celem jest zbudowanie w opinii publicznej pozytywnego wizerunku dla SI.

W tym celu używa się pojęć niosących z sobą pozytywne skojarzenia jak „inteligencja”, „uczenie się”, „świadomość”.

Z perspektywy psychologii społecznej działanie takie jest równoznaczne z budowaniem stereotypów, czyli wartościujących wyobrażeń, nie opartych na faktach ale sloganach, w stosunku do których nie podejmuje się dyskusji, ale przyjmuje w sposób bezkrytyczny jako pewniki [5].

Narzędziem funkcjonowania SI w obiegu informacji masowej (Internet i media społecznościowe, także telewizja, radio, prasa) są chatboty, popularnie określane mianem czatów. Czatboty (jak np. chat GPT) to „programy, które potrafią wykonywać niektóre czynności wymagające od człowieka posłużenia się inteligencją” [6].

W tym ujęciu SI okazuje się narzędziem nie tyle uczenia się, co zbierania informacji i na ich podstawie standaryzacji tak zebranej wiedzy.

Okazuje się, iż chatboty, będące ostatnio bardzo popularne w użytku, nie naśladują procesu myślenia, inteligencji czy świadomości.

Ostro i bez znieczulenia

– tak działamy od 2020 roku. Dziennikarstwo, które nie jest obojętne. Tygodnik Spraw Obywatelskich nagłaśnia nadużycia, edukuje i daje narzędzia do realnej, obywatelskiej zmiany.

Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą

2. Chatboty – zastosowanie SI w praktyce, czyli chatbot nie kłamie, ponieważ kłamstwo ma charakter świadomy, a chatbot nie działa świadomie

Istotne jest zrozumienie funkcjonowania chatbotów. Chatboty choćby nie tworzą pełnych baz danych (informacji). Ich zadaniem jest generowanie najbardziej prawdopodobnych ciągów słów na podstawie przyjętych wzorów oraz modeli (algorytmów).

Oznacza to, iż chatboty tworzą informacje i wnioski jako najbardziej prawdopodobne przewidywania (oparte na najczęściej powtarzanych informacjach, także tych, które nie są sprawdzonymi faktami).

Jak Sztuczna jest Twoja Inteligencja, cz. 2 – w zwierciadle „Nasza wojna będzie inna” gen. W. Kukuły Paweł Wypychowski

Ograniczenia chatbotów to przede wszystkim zawężone możliwości w tworzeniu i dostępie do baz danych. Narzędzia te nie uwzględniają publikacji naukowych, szczególnie niearchiwizowanych w Internecie. Są to tzw. dane treningowe, czyli zestawy wybranych (w oparciu o algorytm) informacji, służących do formułowania modelowych odpowiedzi i wniosków. Także dostępność do zasobów funkcjonujących w Internecie jest ograniczona i powierzchowna.

Aby się o tym przekonać, wystarczy zapytać chatbota o bardziej złożony cytat z dowolnego opracowania naukowego.

Informacje tworzone przez chatboty jedynie wstępnie opierają się na bazach danych, jednak ostatecznie są przetwarzane przez model (algorytm). Model może w ogóle nie sprawdzać bazy danych, w to miejsce przewidywać, jak może wyglądać odpowiedź, cytat itp.

W chatbotach generowanie wniosków nie polega na procesie przyczynowo–skutkowym (opinia na podstawie rozstrzygnięcia wielorakich i zróżnicowanych informacji na wybrany temat). Jest to operacja wręcz odwrotna do procesu przyczynowo–skutkowego, polega bowiem na zbudowaniu wniosku na podstawie najczęściej powtarzających się informacji. Tak tworzone są wzorce danych będące gotowymi modelami interpretacji podejmowanych zagadnień.

Z tego wynika częste wprowadzanie przez chatboty do obiegu fałszywych informacji. Powszechnym jest cytowanie nieistniejących publikacji naukowych, zmyślanie całych bibliografii, a choćby ustawodawstwa. To także przekłamywanie źródeł, których chatboty nie znają, lub które eliminują z obszaru danych treningowych (prawdopodobnie w efekcie cenzury). W związku z tym, gdy użytkownik pyta o takie źródło informacji, nie uzyska informacji „nie wiem”, ale zmyśloną (w oparciu o prawdopodobieństwo) odpowiedź.

Co więcej, chatboty posługują się algorytmem zindywidualizowanym w stosunku do odbiorcy. Oznacza to, iż odpowiedzi, jakie przekazują, wynikają z analizy danych o użytkownikach.

Działania takie mogą realizować w oparciu o szeroko rozwinięty monitoring aktywności użytkownika w sieci, ale także w oparciu o takie możliwości jak śledzenie biometryczne (w czym pomagają kamerki i inne czytniki aktywności w sprzęcie teleinformatycznym), które także należą do narzędzi SI. W myśl prawa UE [6] zastosowanie tego rodzaju działań przez AI jest niedozwolone. Problem polega na tym, iż jak dotąd nie ma odpowiednich narzędzi do egzekucji tych praw.

Chatboty wprowadzają dezinformacje, kłamstwa, przy czym twierdzą, iż wprowadzone przez nie komunikaty nie są kłamstwami czy manipulacją, ponieważ nie dotyczy ich ludzka kategoryzacja z podziałem na: prawdę i kłamstwo, fakty i manipulacje. Ponadto kłamstwo / manipulacja zakłada świadome działanie, intencyjne posługiwanie się dezinformacją, a chatboty nie są wszak świadome. Co prawda deklaracja taka jest sprzeczna z niektórymi definicjami SI, które sugerują symulowanie świadomości, niemniej taka jest wykładnia stosowana np. przez chat GPT [7].

W efekcie chatboty zestawiają jedynie modele i wzorce danych. W stosunku do wprowadzanych w obieg dezinformacji nie używają sformułowań typu kłamstwo czy manipulacja, a jedynie „halucynacje modeli językowych”. Zabieg taki to eufemizm, stosowany w erystyce w celu wywarcia manipulacji na odbiorcy, co polega na zmniejszeniu wagi dokonywanego działania.

Niemniej działanie takie jednoznacznie wskazuje, iż jeżeli chatbot nie jest świadomy, to nie tylko nie sposób nazwać go mianem choćby sztucznej inteligencji, ale także dodatkowo sposób ich funkcjonowania wskazuje na tworzenie algorytmów i modeli umożliwiających chatbotom wprowadzanie błędnych informacji.

Innymi słowy, jeżeli chatboty nie kłamią i nie manipulują, to już w pełni świadomie czynią to środowiska, osoby programujące to narzędzie, tworzące algorytmy i modele.

Warto dodać, iż wzorce danych w chatbotach posiadają wbudowany algorytm eliminujący krytykę wielu wybranych zagadnień (gospodarczych, politycznych, historycznych, kulturowych, społecznych). W ich przypadku nie bazuje się nie tylko na publikacjach i badaniach naukowych, ale choćby na informacjach funkcjonujących w Internecie. Zakres tematów tabu jest rozległy, pozostający w zgodzie z szeroko pojętym political correctness.

3. Skutki zastosowania SI w sferze społecznej

Istnieje wiele obszarów zastosowania SI w sferze społecznej. Przedstawione zostaną efekty zastosowania SI w komunikacji masowej, kulturze, nauce i edukacji.

Komunikacja masowa

Współczesna komunikacja masowa odbywa się nie tylko za pośrednictwem takich narzędzi jak telewizja, radio, prasa czy Internet, to również media społecznościowe oraz szeroki zakres zastosowania (najczęściej nierozpoznawanego przez odbiorców) marketingu wizerunkowego.

Do narzędzi marketingu wizerunkowego zalicza się także takie działania jak: materiały sponsorowane (o których sporadycznie wspomina się, iż są sponsorowane) w tym – artykuły, wywiady, reportaże, felietony, eseje ale bardzo często filmy i seriale, książki, kabarety, sztuki teatralne i happeningi, festiwale, targi, wystawy, wydarzenia sportowe i działania charytatywne. W tej sferze znajdują się także publikacje i konferencje naukowe. To również autorytety, „środowiska eksperckie”, ale co za tym idzie rankingi, konkursy, plebiscyty. Do narzędzi tych zalicza się również wprowadzane w obieg plotki [8].

Wprowadzanie informacji z chatbotów do powszechnego obiegu odbywa się nie tylko za sprawą korzystania z tych narzędzi przez prywatnych użytkowników.

To przede wszystkim stosowanie informacji z chatbotów przez agencje informacyjne, jak również twórców. W sferze kultury od lat wiadomo, iż SI wspiera tworzenie muzyki oraz scenariuszy w kinematografii dla największych wytwórni. Narzędzia te stosuje się także w innego rodzaju twórczości artystycznej. Najbardziej przykre są przypadki, gdy fakty o tym nie są ujawniane.

W efekcie zastosowania sztucznej inteligencji następuje homogenizacja i standaryzacja komunikacji masowej i publicznego obiegu informacji. Skutkiem tej standaryzacji jest upowszechnianie „jedynie słusznych wersji rzeczywistości”. jeżeli chatboty opierają się na danych treningowych, wzorcach oraz modelach informacji to oczywiste jest, iż do odbiorców dostają się komunikaty najczęściej powtarzane. Tym samym, prawdą staje się to, co jest powtórzone 1000 razy, choćby było kłamstwem.

Funkcjonowanie SI jest ściśle powiązane z modelem kultury, cywilizacji informacyjnej, która charakteryzuje się wprowadzaniem do otoczenia coraz większej ilości informacji. Z kolei z badań prowadzonych już pod koniec XX wieku [9] wynika, iż wbrew deklaracjom niektórych globalnych organizacji wraz ze zwiększeniem się ilości docierających do człowieka bitów informacyjnych, nie zwiększa się zakres wiedzy ani mądrości. Wręcz przeciwnie sytuacja taka często powoduje dezorientację poznawczą.

Skutki tego procesu mogą być różne. Osoby, które bezkrytycznie wchłaniają natłok informacji, zaczynają przejawiać objawy przeciążenia poznawczego (przebodźcowania). Z badań prowadzonych dekadę temu w USA wynika, iż studenci korzystający z telekomunikatorów informatycznych dłużej niż 3-4 godziny dziennie, mają problemy z koncentracją i przyswajaniem wiedzy. Poziom skupienia się jest redukowany do poziomu percepcji dziecka w wieku przedszkolnym [10].

Smartfon zabija relacje Michał Kot, Rafał Górski

Kolejną formą reakcji na nadmiar informacji jest wycofanie i nieprzyjmowanie kolejnych komunikatów. Zwykle sprowadza się to do kształtowania opinii i formułowania wniosków w oparciu o dotychczasową wiedzę lub intuicję. Najczęstszą reakcją jest wybór (jako istotnych) informacji powtarzających się najczęściej. Prostą konsekwencją masowego użycia sztucznej inteligencji w zakresie pozyskiwania informacji i komunikowania jest zatem zanik samodzielnego myślenia, kreatywności, zaburzenia procesów percepcyjnych, jak i emocjonalnych.

Zastosowanie sztucznej inteligencji dokona kolejnego etapu defragmentacji relacji społecznych.

W świecie kreowanym przez sztuczną inteligencję pojawi się brak możliwości weryfikowania informacji. Proces tego rodzaju przebiegać będzie tym szybciej, im sprawniej SI obejmie obszar edukacji i oświaty. Dopełnieniem tych przemian będzie przeniesienie edukacji powszechnej do komunikacji zdalnej, zarządzanej przez systemy SI.

Kolejnym obszarem życia, w którym sztuczna inteligencja dokonuje już radykalnych zmian, jest nauka. Do sytuacji takiej nie doszłoby, gdyby system edukacji akademickiej zachował wobec tej technologii integralność. Sytuacja wskazuje na zgoła odwrotne kierunki działań.

Wyższe uczelnie, instytuty naukowe bezkrytycznie wdrażają SI w obszar własnego funkcjonowania. W oparciu o technologie SI powstaje już znaczna część prac studenckich.

W wielu uczelniach nie tylko akceptuje się taki proceder, ale wręcz zachęca studentów. Chatboty coraz powszechniej stosowane są przez wykładowców i promotorów do sprawdzania i weryfikowania (!) prac końcowych.

W Polsce większość uczelni swoją aktywność skupia głównie na „produkcji studentów”, więc zastosowanie nowej technologii usprawni ów proces, przynajmniej do momentu, gdy proces informatyzacji i automatyzacji nie dotknie także większości i tych placówek, skracają ich cykl życia. Eliminowanie systemu edukacji wyższej nastąpi bowiem w efekcie ogólnych przemian rewolucji przemysłowej 4.0, w ramach której zawężony zostanie popyt na osoby wykształcone.

Standaryzacja i homogenizacja wiedzy w efekcie zastosowania sztucznej inteligencji może spowodować obumieranie zdecydowanej większości dziedzin nauki. Warto przy tym przypomnieć, iż nauka polega na poszerzaniu wiedzy o świecie, w wybranych dziedzinach, co następować powinno w oparciu o falsyfikację dotychczasowej wiedzy, czyli ciągłą jej weryfikację.

Nowa rewolucja techniczna. Nadczłowiek i nadkomputer Wiesław Sztumski

Psucie człowieka – rozwój w dół. Gdzie szukać ratunku? Jan Szmyd, Rafał Górski

Sztuczna inteligencja wbrew swojej nazwie nie jest w stanie kreować i realizować projektów, pomysłów dotąd niezrealizowanych. Co za tym idzie, nie jest w stanie realizować rozwoju w zakresie metodologii jak też znacznej części nowatorskich badań.

Zastosowanie sztucznej inteligencji i chatbotów w edukacji oraz badaniach naukowych skutecznie spowoduje cofnięcie nauki do czasów scholastyki, czyli de facto sprowadzi się do epoki końca nauki.

Podsumowując, przedstawione sytuacje ilustrują, jak SI może znacząco podnieść skuteczność manipulowania opinią publiczną i zarządzaniem społeczeństw, wprowadzić pełną monopolizację dostępu do wiedzy nie będącej przetworzoną zhomogenizowaną papką jednocześnie wyniszczając sferę edukacji i nauki, a przede wszystkim zasadniczej cechy wyróżniającej człowieka, jaką jest integralne myślenie, samoświadomość będące fundamentem dla rozwoju pełnej osobowości, co stanowi urzeczywistnienie człowieczeństwa. Innymi słowy, sztuczna inteligencja stanowi zamach na człowieczeństwo.

Bibliografia:

1. Flasiński M., Wstęp do sztucznej inteligencji, PWN, Warszawa 2011
2. Jaworski K., Sztuczna inteligencja a sztuczna świadomość, Wrocławski Przegląd Teologiczny”, Wrocław 2025
3. EC White Paper, Artificial intelligence across industries XI, 2018
4. Piaget J., The origin of intelligence in the child, Pinguin, New York 1997
5. Schaff A., Stereotyp a działanie ludzkie, Książka i Wiedza Warszawa 1981
6. AI Act. https://artificialintelligenceact.eu/
7. Rozmowa z chat GPT nt wiarygodności i mechanizmu konstruowania informacji przez chat. 1.06.2026
8. Jabłoński W., Kreowanie informacji, PWN, Warszawa 2006
9. Zaleśkiewicz T. Psychologia ekonomiczna, PWN, Warszawa 2023
10. N.A. Bradbury, Attention span during lectures: 8 seconds, 10 minutes, or more?, „Advances in Physiology Education” 2016, vol. XL, issue 4

Idź do oryginalnego materiału