TSMC buduje „klaster gigafabryk” w USA. Inwestycje przyspieszają na fali AI i nowej umowy handlowej

itreseller.com.pl 17 godzin temu

Największy na świecie producent chipów nie zwalnia tempa. Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC), zachęcony świetnymi wynikami finansowymi i nowym porozumieniem handlowym między Waszyngtonem a Tajpej, szykuje się do znacznego przyspieszenia ekspansji w Arizonie.

Firma, która już wcześniej zobowiązała się do inwestycji rzędu 165 miliardów dolarów, planuje stworzyć w USA potężny „klaster gigafabryk”, by zaspokoić nienasycony popyt na układy do sztucznej inteligencji.

Deklaracje o zwiększeniu zaangażowania padły zaledwie kilka godzin po podpisaniu kluczowej umowy handlowej oraz po ogłoszeniu kwartalnych wyników spółki. Wendell Huang, dyrektor finansowy TSMC, potwierdził, iż firma zamierza nie tylko kontynuować, ale wręcz przyspieszyć inwestycje w Arizonie, motywując to silnym przekonaniem o trwałości „megatrendu AI”. Aby sprostać tym wyzwaniom, TSMC zapowiedziało wzrost nakładów inwestycyjnych (CAPEX) w nowym roku o ponad 30% w porównaniu do roku 2025. Skala planowanego przedsięwzięcia jest ogromna. CEO tajwańskiej firmy, C.C. Wei poinformował o zakupie dodatkowych gruntów w Arizonie, które mają posłużyć pod budowę wspomnianego „klastra gigafabryk”.

Pierwotny plan zakładał zagospodarowanie 1100 akrów pod budowę sześciu zakładów produkcji wafli krzemowych, dwóch zaawansowanych zakładów pakowania układów oraz centrum badawczo-rozwojowego. Okazało się to jednak niewystarczające. Firma dokupiła dodatkową działkę o powierzchni 900 akrów, na którą przeniesiona zostanie część pierwotnie planowanych obiektów, a reszta terenu posłuży jako zabezpieczenie pod przyszłą elastyczność operacyjną.

Harmonogram prac również uległ zagęszczeniu. Uruchomienie drugiej fabryki w Arizonie przesunięto na drugą połowę 2027 roku, budowa trzeciego zakładu przyspiesza, a firma rozpoczęła już proces ubiegania się o pozwolenia dla czwartej fabryki.

Kontekst geopolityczny: Cła i reshoring

Ekspansja TSMC zbiega się w czasie z podpisaniem nowej umowy handlowej USA-Tajwan. Porozumienie to ogranicza amerykańskie cła na tajwańskie towary do maksymalnie 15% (spadek z 20%). W ramach umowy tajwańskie firmy zobowiązały się do zainwestowania 250 miliardów dolarów w amerykański sektor półprzewodników i AI, a także zapewnienia kolejnych 250 miliardów dolarów w gwarancjach kredytowych.

Howard Lutnick, amerykański Sekretarz Handlu, jasno określił cel tych działań: przeniesienie 40% łańcucha dostaw tajwańskich półprzewodników do Stanów Zjednoczonych. Mimo to zarząd TSMC oficjalnie zaprzecza, by ich plany były bezpośrednio powiązane z negocjacjami rządowymi, wskazując na popyt ze strony klientów jako główny motor działań.

Jakość „Made in USA”

Kluczowym sygnałem dla inwestorów i klientów jest sukces operacyjny pierwszej fabryki w Arizonie. Po latach opóźnień zakład ten osiągnął poziom uzysku i zaawansowania technologicznego porównywalny z wiodącymi fabrykami TSMC na Tajwanie.

„To dowodzi, iż nasza doskonałość produkcyjna może zostać powtórzona w USA” – podkreślił Wendell Huang.

Mimo sukcesów w Stanach Zjednoczonych, TSMC zaznacza, iż serce innowacji pozostanie na wyspie. Najbardziej zaawansowane technologie będą przez cały czas rozwijane i skalowane na Tajwanie, gdzie firma korzysta z bliskiej współpracy zespołów badawczych i produkcyjnych, a także notuje wyższe marże zysku dzięki niższym kosztom pracy.

Idź do oryginalnego materiału