Uber, Nissan i sztuczna inteligencja. Autonomiczne taksówki wyjadą na ulice Tokio

imagazine.pl 6 godzin temu

Trzech globalnych graczy, jedno z najbardziej skomplikowanych komunikacyjnie miast świata i sztuczna inteligencja, która uczy się jeździć jak człowiek.

Nissan, Uber i technologiczna firma Wayve oficjalnie łączą siły, by wprowadzić na ulice usługę „robotaxi”. I choć wizja pojazdów poruszających się bez kierowcy brzmi wciąż jak klasyczne science fiction, to ten projekt wyróżnia się na tle innych wyjątkowo zdroworozsądkowym podejściem.

Wyobraźcie sobie tętniące życiem, gigantyczne skrzyżowania w Tokio, gdzie miliony ludzi i pojazdów każdego dnia walczą o swój kawałek przestrzeni. To właśnie stolica Japonii została wybrana na poligon doświadczalny dla nowej koalicji, która ma ambicję zmienić to, jak przemieszczamy się po metropoliach.

Podział ról w tym przedsięwzięciu jest niezwykle klarowny. Nissan dostarcza sprzęt (w tym przypadku flotę elektrycznych modeli Leaf), brytyjski startup Wayve daje im cyfrowy mózg oparty na sztucznej inteligencji, a Uber zapewnia gotową, globalną platformę z milionami aktywnych użytkowników, którzy będą mogli te pojazdy zamawiać z poziomu telefona.

Nissan zaprezentował trzecią generację modelu Nissan Leaf [galeria]

Sztuczna inteligencja, która nie potrzebuje map

Dlaczego to partnerstwo jest tak istotne z punktu widzenia technologii? Większość dotychczasowych projektów pojazdów autonomicznych opiera się na sztywnych, niezwykle dokładnych mapach HD. Samochód „wie”, gdzie jedzie, bo ma wgrany każdy centymetr krawężnika. Problem polega na tym, iż gdy na drodze pojawiają się niespodziewane roboty drogowe lub awaria sygnalizacji, system głupieje.

Wayve podchodzi do problemu zupełnie inaczej. Ich system „AI Driver” wykorzystuje zaawansowane uczenie maszynowe, które pozwala pojazdowi analizować otoczenie w czasie rzeczywistym i samodzielnie podejmować decyzje – dokładnie tak, jak robi to ludzki kierowca. To właśnie dlatego system ten ma szansę sprawdzić się w chaotycznym ruchu wielkich azjatyckich i europejskich aglomeracji.

Ewolucja zamiast niebezpiecznej rewolucji

To, co czyni ten projekt wyjątkowo wiarygodnym, to harmonogram i podejście do bezpieczeństwa. Program pilotażowy w Tokio wystartuje pod koniec 2026 roku i nie będzie oznaczał nagłego zalania miasta pustymi samochodami.

Na początkowym etapie w każdym autonomicznym Nissanie będzie znajdował się wyszkolony operator bezpieczeństwa, gotowy przejąć kierownicę w ułamku sekundy. Co więcej, Uber i Wayve nie zamierzają walczyć z lokalnym prawem czy rynkiem – będą ściśle współpracować z tradycyjnymi, licencjonowanymi operatorami taksówek w Japonii. To powolne, iteracyjne budowanie zaufania do nowej technologii.

Jeśli japoński eksperyment zakończy się sukcesem, autonomiczna flota nie zatrzyma się na Azji. Docelowy plan zakłada szybką ekspansję usługi „robotaxi” do ponad dziesięciu metropolii na całym świecie, włączając w to mocno zakorkowany Londyn. Przyszłość transportu miejskiego zbliża się wielkimi krokami, a my właśnie dostaliśmy wyraźny zarys tego, jak będzie ona wyglądać w praktyce.

Nadgryzieni 512: Japonia – prawie wszystko co musisz wiedzieć przed pierwszą podróżą

Jeśli artykuł Uber, Nissan i sztuczna inteligencja. Autonomiczne taksówki wyjadą na ulice Tokio nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału