
Polska energetyka była już celem skoordynowanego sabotażu. Teraz powstaje specjalny zespół do walki z hakerami, który obejmie znacznie więcej, niż tylko same elektrownie.
Polska energetyka otrzyma wyspecjalizowany zespół do walki z cyberatakami. Ministerstwo Energii powierzyło Polskim Sieciom Elektroenergetycznym utworzenie CSIRT Energia, który ma koordynować reakcje na zagrożenia dotyczące elektrowni, sieci przesyłowych, gazociągów i innych elementów infrastruktury krytycznej. Pod nadzorem resortu znajduje się blisko 1200 podmiotów z sektora.
Decyzja zapadła kilka miesięcy po skoordynowanym cyberataku na polską energetykę, podczas którego zaatakowano ponad 30 farm wiatrowych i fotowoltaicznych oraz elektrociepłownie. Nowy zespół ma pomóc szybciej wykrywać podobne zagrożenia i ograniczać ich skutki, zanim doprowadzą do problemów z dostawami energii.
Polska energetyka dostanie własny zespół do walki z hakerami
Dokładnie 30 października minister energii Miłosz Motyka i prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski podpisali porozumienie dotyczące utworzenia CSIRT Energia. Nowy zespół powstanie w strukturach PSE i będzie odpowiadał za wspieranie przedsiębiorstw energetycznych w reagowaniu na cyberzagrożenia.
CSIRT to skrót od Computer Security Incident Response Team, czyli zespołu reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego. Jego zadaniem nie jest wyłącznie usuwanie skutków ataków, ale również wykrywanie podejrzanej aktywności, analizowanie podatności oraz ostrzeganie innych podmiotów przed podobnymi zagrożeniami.
Jak informuje Ministerstwo Energii, PSE będą odpowiadały za organizację zespołu, przygotowanie harmonogramu jego uruchomienia oraz zapewnienie niezbędnych narzędzi i specjalistów. Resort zachowa nadzór nad realizacją powierzonych zadań.
Podpisane porozumienie rozpoczyna proces organizacyjny, a dokładna data osiągnięcia gotowości operacyjnej nie została jeszcze podana. Nowa jednostka będzie piątym sektorowym CSIRT w Polsce, obok zespołów obsługujących m.in. finanse, ochronę zdrowia i infrastrukturę cyfrową.
200 podmiotów pod ochroną. Nie chodzi tutaj jednak tylko o elektrownie
Skala przedsięwzięcia wykracza tak naprawdę zdecydowanie dalej poza samą sieć elektroenergetyczną. Ministerstwo Energii nadzoruje w tej chwili w obszarze cyberbezpieczeństwa blisko 1200 podmiotów. Nowy zespół obejmie swoim zakresem wszystkie podsektory energii wskazane w ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
Oznacza to wsparcie dla przedsiębiorstw zajmujących się wytwarzaniem i przesyłaniem energii elektrycznej, ciepłownictwem, gazem, ropą, paliwami oraz wodorem. W zakresie odpowiedzialności znajdą się również infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych i inwestycje związane z energetyką jądrową.
Dlaczego to takie ważne? Współczesna elektrownia czy stacja elektroenergetyczna nie jest już wyłącznie zespołem urządzeń mechanicznych i elektrycznych. Jej działanie zależy od systemów informatycznych i automatyki przemysłowej, które umożliwiają zdalne monitorowanie parametrów, sterowanie urządzeniami oraz komunikację z operatorami.
Cyberatak na takie systemy może mieć konsekwencje wykraczające poza kradzież danych. W skrajnym przypadku napastnik może próbować zakłócić sterowanie instalacją, odciąć komunikację z dyspozytornią albo uniemożliwić bezpieczne zarządzanie procesami technologicznymi.
CSIRT Energia ma umożliwić sprawniejszą wymianę informacji między przedsiębiorstwami. o ile atakujący wykorzysta podatność w urządzeniach jednego operatora, pozostałe firmy będą mogły szybciej otrzymać ostrzeżenie i sprawdzić własną infrastrukturę.
Hakerzy zaatakowali już ponad 30 polskich farm energetycznych
Potrzebę takich rozwiązań pokazały szczególnie wydarzenia z 29 grudnia 2025 r. Wówczas doszło do skoordynowanej operacji cybernetycznej wymierzonej w ponad 30 polskich farm wiatrowych i fotowoltaicznych, dużą elektrociepłownię oraz przedsiębiorstwo produkcyjne.
O tym ataku informowaliśmy na Spider’s Web w styczniu. Napastnicy próbowali zakłócić komunikację pomiędzy instalacjami produkującymi energię a operatorami sieci. Późniejsze analizy CERT Polska wykazały, iż działania miały charakter destrukcyjny, a ich celem nie było wymuszenie okupu.
Atakujący uzyskali dostęp do części urządzeń automatyki przemysłowej i zakłócili łączność z wybranymi farmami OZE. Nie zatrzymali jednak bieżącej produkcji energii ani nie spowodowali przerw w dostawach prądu. W przypadku dużej elektrociepłowni próbę wykorzystania złośliwego systemu zatrzymały systemy bezpieczeństwa.
Sierpniowy raport uzupełniający CERT Polska ujawnił kolejny element tej samej kampanii. Atak objął również drugą elektrociepłownię, w której doszło do krótkotrwałego zatrzymania procesu kogeneracji. Dzięki reakcji operatorów nie przerwano dostaw ciepła do mieszkańców. Nie był to zresztą jedyny przypadek ingerencji w polską infrastrukturę. Opisywaliśmy także atak na ciepłownię w Rucianem-Nidzie, gdzie nieuprawniona osoba zmieniła nastawy pracy kotła. Odbiorcy nie odczuli skutków zdarzenia, ale sprawą zajęła się prokuratura.
Nowa linia obrony, ale nie gwarancja bezpieczeństwa
Skala cyberzagrożeń w Polsce w ostatnim czasie drastycznie rośnie. Według danych podawanych przez Ministerstwo Energii krajowe zespoły CSIRT obsłużyły w 2025 r. blisko 273 tys. incydentów. To dane dotyczące wszystkich sektorów, a nie wyłącznie energetyki. Sama liczba zgłoszeń nie pozwala oczywiście ocenić, ile ataków mogło zagrozić dostawom prądu. Pokazuje jednak rosnące obciążenie zespołów bezpieczeństwa i potrzebę coraz sprawniejszego reagowania.
Nowy CSIRT Energia nie wyeliminuje oczywiście ryzyka sabotażu ani nie zastąpi zabezpieczeń technicznych w elektrowniach. Może jednak pomóc przedsiębiorstwom działać wspólnie, zamiast reagować na podobne incydenty niezależnie od siebie. Właśnie to jest najważniejszym celem podpisanego porozumienia. W polskim systemie energetycznym, w którym rośnie liczba rozproszonych i zdalnie sterowanych instalacji, szybkość przekazywania informacji o zagrożeniach może mieć równie duże znaczenie jak zabezpieczenia pojedynczej elektrowni.
*Źródło grafiki wprowadzającej: jotily, Getty Images, Canva Pro / D-Keine, Getty Images Signature, Canva Pro














