YouTube przyłapany. AI po cichu edytuje filmy bez zgody twórców

instalki.pl 3 dni temu

Jeśli zdarzyło Ci się opublikować shortsa na YouTube i zauważyć, iż Twoje wideo wygląda na platformie podejrzanie dziwnie, inaczej niż wersja znajdująca się na Twoim dysku, to wiedz, iż nie byłeś jedyną osobą, która tego doświadczyła. Okazuje się, iż YouTube po cichu retuszuje część filmów z użyciem AI, bez wiedzy i zgody twórców.

„Co się stało z moją twarzą?” AI potajemnie edytuje filmy

Rick Beato, youtuber z kanałem poświęconym muzyce, liczącym ponad 5 milionów subskrybentów, jakiś czas temu zauważył, iż na jednym ze swoich filmów wygląda… inaczej. „Pomyślałem sobie: kurczę, moje włosy są jakieś dziwne” – powiedział w wywiadzie dla BBC. Po bliższym przyjrzeniu się stwierdził, iż jego skóra i twarz sprawiają wrażenie cyfrowo wygładzonych, chociaż on sam nie używał żadnych filtrów.

Inny twórca, gitarzysta Rhett Shull, dostrzegł na swoich filmach coś podobnego. Te były nienaturalnie, wręcz sztucznie wyostrzone. „Gdybym chciał tak okropnego wyostrzenia, zastosowałbym je sam” – skomentował z irytacją.

Wystarczy przejrzeć posty dostępne na platformie Reddit, by zdać sobie sprawę z tego, iż taki problem występuje od miesięcy. Użytkownicy wskazują w swoich filmach na nienaturalnie gładką skórę, przesadnie podkreślone zagniecenia ubrań, a choćby drobne deformacje, jak dziwnie wyglądające uszy. Zmiany są na tyle subtelne, iż często trzeba porównywać klatkę do klatki, by je dostrzec.

YouTube uspokaja, ale niesmak pozostaje

W odpowiedzi na rosnące zamieszanie, przedstawiciel YouTube, Rene Ritchie, przyznał na platformie X, iż firma faktycznie testuje „tradycyjną technologię uczenia maszynowego” w celu poprawy jakości wideo w Shortsach. AI ma redukować szumy, wyostrzać obraz i ogólne poprawiać jego klarowność. Ritchie porównał to wszystko do usprawnień automatycznie stosowanych przez aparaty w telefonach.

No GenAI, no upscaling. We're running an experiment on select YouTube Shorts that uses traditional machine learning technology to unblur, denoise, and improve clarity in videos during processing (similar to what a modern smartphone does when you record a video)

YouTube is always… https://t.co/vrojrRGwNw

— YouTube Liaison (@YouTubeInsider) August 20, 2025

Dość zabawne jest to, iż przedstawiciel YouTube podkreśla, iż omawiany eksperyment przebiega z użyciem tradycyjnego uczenia maszynowego, a nie generatywnej sztucznej inteligencji. Z punktu widzenia twórców i użytkowników nie ma to bowiem większego znaczenia.

Niestety nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy twórcy będą mogli zrezygnować z udziału w omawianym eksperymencie. W końcu, ktoś kto publikuje film na YouTube, choćby krótki film, poświęcił na przygotowanie go swój czas i stworzył go z pewną wizją. Trudno wyobrazić mi sobie twórcę, który chciałby, by wygląd jego materiału został jakkolwiek zmieniony przez AI, tym bardziej bez jego zgody. Zupełnie odmienna jest sytuacja, w której sam twórca świadomie wykorzystuje AI do edycji swoich filmów.

Miejmy nadzieję, iż YouTube pójdzie rozum do głowy i albo zakończy eksperyment, albo pozwoli twórcom decydować, czy chcą, by ich filmy były „ulepszane” przez AI. Sztuczna inteligencja może mieć wiele praktycznych zastosowań, ale w każdej kwestii trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć „dość”.

Masz Windows 10? Microsoft jeszcze częściej uprzykrzy Ci życie

Źródło: BBC, fot. tyt. Canva

AIsztuczna inteligencjaYouTube
Idź do oryginalnego materiału