Czy Europejska Tarcza Demokracji pomoże w walce z dezinformacją?

homodigital.pl 4 godzin temu

Unia Europejska mierzy się ze stale nasilająca się falą dezinformacji, która uderza w filary organizacji i jej politykę, co prowadzi do rosnącej liczby przeciwników UE. Europejska Tarcza Demokracji to inicjatywa Komisji Europejskiej zainicjowana w 2024 roku, która ma przeciwdziałać temu zjawisku i wzmacniać społeczeństwo obywatelskie.

Czy Europejska Tarcza Demokracji jest potrzebna Polakom? Jak Europejska Tarcza Demokracji wpływa na wolność słowa? Wyjaśniam.

Czytaj też: Mamy kodeks postępowania dla AI w UE. Utrudni innowacje?

Zagrożenia płynące z dezinformacji – co nas czeka?

W dobie rosnącej polaryzacji politycznej, dezinformacji i zagranicznych ingerencji w procesy demokratyczne Unia Europejska podejmuje zdecydowane kroki, by chronić swoje fundamenty i wartości. Skalę zjawiska, z którym UE będzie musiała się zmierzyć, pokazują niektóre prognozy. Przykładowo w 2026 roku przewiduje się wzrost kampanii dezinformacyjnych tworzonych przy użyciu sztucznej inteligencji o 450%–700%, które mogą uderzać w procesy wyborcze, integralność instytucyjną UE, bezpieczeństwo energetyczne, politykę migracyjną czy relacje transatlantyckie. W 2024 roku doszło do bezprecedensowego zjawiska, czyli odwołania wyborów prezydenckich w Rumunii na „skutek wykorzystania nieprzejrzystych i naruszających ordynację wyborczą technologii cyfrowych oraz sztucznej inteligencji w prowadzeniu kampanii”. Coraz większą rolę odgrywa również dezinformacja medyczna, przyczyniając się do spadku poziomu wyszczepienia i powrotu niektórych chorób uznawanych za zneutralizowane.

Co to jest Europejska Tarcza Demokracji?

Reagując na rosnące zagrożenie, Komisja przedstawiła w listopadzie 2025 roku Europejską Tarczę Demokracji określającą szereg konkretnych środków ukierunkowanych na wzmocnienie pozycji, ochronę i promowanie demokracji w całej UE. Ta inicjatywa połączona ze strategią UE na rzecz społeczeństwa obywatelskiego odpowiada na wyzwania takie jak: manipulacje informacyjne, ataki hybrydowe i rozwój technologii, które ułatwiają szerzenie fałszywych narracji.

Demokracja w Unii Europejskiej nie jest dana raz na zawsze i wymaga ochrony. W ostatnich latach UE walczy z rosnącą ingerencją państw autorytarnych takich jak Rosja, których kampanie dezinformacyjne destabilizują społeczeństwa.

Działania w ramach tarczy opierają się na trzech głównych filarach:

  • ochrona integralności przestrzeni informacyjnej,
  • wzmocnienie instytucji, procesów przeprowadzania uczciwych i wolnych wyborów oraz wolnych i niezależnych mediów,
  • zwiększenie odporności społecznej i zaangażowania obywateli.

W ramach tych trzech filarów planowane jest wykorzystanie wielu różnorodnych narzędzi: rozwiązań prawnych, reform instytucjonalnych czy wsparcia dla edukacji.

Czytaj też: Czy w lipcu życie osób z niepełnosprawnościami się poprawiło?

Rozwiązania prawne przeciwdziałające dezinformacji w Unii Europejskiej

Jednym z elementów Europejskiej Tarczy Demokracji jest wprowadzenie regulacji przeciwdziałających dezinformacji i manipulacjom, w tym wdrożenie mechanizmów monitorowania i nakładania kar za ingerencje w procesy wyborcze. KE planuje opracować protokół reagowania na incydenty i sytuacje kryzysowe w ramach Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA), który ma usprawnić koordynację i reakcję na transgraniczne operacje informacyjne, a także umożliwić skoordynowaną wymianę informacji z istniejącymi już mechanizmami unijnymi.

Nie tylko dzięki rozwiązań prawnych KE planuje wzmocnienie ochrony przed dezinformacją. KE zamierza stworzyć ogólnoeuropejską sieć fact-checkerów działających na podstawie przyjętych standardów etycznych.

Tutaj w mojej głowie pojawia się pytanie, co z w tej chwili funkcjonującymi organizacjami oraz jak zostaną ustalone standardy etyczne ich działań. Może lepszym pomysłem byłoby wsparcie finansowe dla istniejących już organizacji, które mają odpowiednią renomę na świecie oraz zbudowaną sieć kontaktów.

KE planuje również stworzyć niezależne repozytorium faktów dla dziennikarzy, platform cyfrowych, badaczy oraz organizacji społecznych. Uważam, iż ta inicjatywa z pewnością będzie krytykowana przez konserwatystów, którzy będą zarzucali próbę ustalania jednej prawdy przez Brukselę. Tych nie powinien z kolej wzburzać inny pomysł KE, czyli stworzenie wspólnej platformy badawczej zapewniającej dostęp do danych platform cyfrowych na podstawie DSA i regulacji o reklamie politycznej. Platforma ma rozwijać narzędzia do analizowania kampanii dezinformacyjnych i wykrywania deepfake’ów. Takie narzędzie będzie przydatne, biorąc pod uwagę, iż badacze mają coraz większy problem z dostępem do treści publikowanych przez media społecznościowe, które coraz rzadziej chcą się dzielić wiedzą.

To nie jedyne pomysły. Postuluje się też wzmocnienie Europejskiej Sieci Współpracy ds. Wyborów poprzez systematyczną wymianę doświadczeń i informacji między państwami członkowskimi i krajami kandydującymi.

Czytaj też: UE stworzy wielomiliardowy fundusz dla scale-upów

Europejska Tarcza Demokracji ma za zadanie także edukować

Edukowanie społeczeństwa jest jednym z ważniejszych elementów, co znajduje odzwierciedlenie w Europejskiej Tarczy Demokracji. Programy budujące świadomość społeczną, np. edukacja medialna czy szkolenia dla dziennikarzy stanowią jej istotny element.

Na rok 2026 planuje się utworzenie Programu Wsparcia Umiejętności Podstawowych skierowanego do dzieci i młodzieży i obejmującego umiejętności czytania, pisania, matematyki, nauk ścisłych, rozwoju kompetencji cyfrowych oraz obywatelskich. KE planuje opracować Europejskie Ramy kompetencji obywatelskich i wytyczne dla edukacji obywatelskiej oraz harmonogram do 2030 r. dotyczący przyszłości edukacji cyfrowej.

KE planuje też aktywizować obywateli poprzez organizację hackathonów civi tech oraz wzmacniać uczestnictwo obywateli, w tym młodzieży, poprzez Dialog Polityki Młodzieżowej. Wszystkie te inicjatywy są cenne i wydają się potrzebne. Istotną kwestią będzie jednak dotarcie do młodych osób o skrajnych poglądach oraz opracowanie skutecznego i atrakcyjnego przekazu.

Czytaj też: Jak Komisja Europejska kształtuje cyfrową rzeczywistość Europy?

Tworzenie wyspecjalizowanych struktur przeciwdziałających dezinformacji

Jednym z rezultatów Europejskiej Tarczy Demokracji ma być utworzenie Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej, którego zadaniem będzie połączenie wiedzy i zasobów państw członkowskich w celu zwiększenia zdolności przewidywania, wykrywania i reagowania na zagrożenia oraz wzmocnienia odporności demokratycznej. Działając w oparciu o państwa członkowskie, Centrum ma ułatwić wymianę informacji oraz rozwijać umiejętności przeciwdziałania zagrożeniom, ze szczególnym uwzględnieniem zagranicznej manipulacji informacją i dezinformacją. Ma również współpracować z Systemem Wczesnego Ostrzegania prowadzonym przez Europejską Służbę Działań Zewnętrznych.

Uważam, iż powołanie nowej instytucji, która będzie centralizowała zdolności UE w walce z dezinformacją, może być dobrym rozwiązaniem, jeżeli zostanie spełnione kilka warunków. Po pierwsze musi mieć ona jasno określone kompetencje i zakres obowiązków, tak aby nie dublować działań innych instytucji UE odpowiedzialnych za walkę z dezinformacją. Drugim istotnym elementem jest kwestia skierowania do pracy ekspertów, a nie nominatów politycznych. Trzecim obszarem, którym powinna zająć się nowa instytucja to kwestia adekwatnej komunikacji ze społeczeństwem UE, ponieważ bardzo często obserwujemy, jak decyzje i inicjatywy UE są zniekształcane, wyśmiewane i przedstawiane jako całkowicie bezsensowne przez aktorów dezinformacyjnych.

Czytaj też: Nowa propozycja KE: strategia Zastosuj AI. Coś pomoże?

Jakie korzyści dla obywatela niesie ze sobą Europejska Tarcza Demokracji?

Napisany biurokratycznym, charakterystycznym dla dokumentów UE językiem, dokument może wydawać się trudny w odbiorze dla przeciętnego obywatela Wspólnoty. I tutaj KE stoi przed pierwszym poważnym wyzwaniem, jak poinformować Europejczyków o benefitach wynikających z nowej inicjatywy. A te mogą być znaczne.

Po pierwsze zyskają oni lepszą ochronę przed dezinformacją i manipulacją. Rozwinięte sieci fact-checkerów, etykietowanie treści oraz protokoły kryzysowe pozwolą na dostęp do wiarygodnych informacji. Zwłaszcza podczas wyborów. Może to zmniejszyć erozję zaufania do instytucji i zwiększyć odporność na zagraniczne ingerencje.

Po drugie obywatele dzięki licznym inicjatywom edukacyjnym będą bardziej odporni na manipulację. Zyskają też możliwość aktywniejszego brania udziału w obywatelskich inicjatywach.

Tarcza ma również chronić dziennikarzy i aktywistów, co powinno tworzyć bardziej transparentny i efektywny ekosystem medialny.

To wszystko powoduje, iż system demokratyczny będzie wyglądał dużo lepiej niż w tej chwili i przyniesie większe korzyści obywatelom.

Czytaj też: Czy UE jest gotowa na innowacje? Cyfryzacja w SOTEU

Europejska Tarcza Demokracji – jakie skutki dla firm?

Przedsiębiorstwa głównie z sektorów cyfrowych, medialnych i technologicznych będą musiały poddać się dodatkowym wymaganiom regulacyjnym na skutek wdrożenia Tarczy, a przede wszystkim położenia nacisku na stosowanie zapisów DSA. Jednym z nich jest kontrola algorytmów i systemów rekomendujących, egzekwowanie obowiązków transparentności czy spełnienia nowych wytycznych związanych z regulacjami dotyczącymi AI. Z pewnością wiązać się to będzie z dodatkowymi kosztami, podobnie jak system kar, który grozi za nieprzestrzeganie przepisów. Z drugiej strony firmy mają realną szansę wpływania na niektóre obszary regulacyjne w tym ten dotyczący sztucznej inteligencji czy też możliwość udziału w Platformie Interesariuszy.

Małe firmy jak np. media lokalne mogą skorzystać z różnorodnych programów wsparcia, które ma być oferowane w ramach Tarczy, co z pewnością pozytywnie wpłynie na ekosystem medialny.

Tarcza nie wprowadza na razie nowych praw, ale intensyfikuje egzekwowanie istniejących, co może zwiększyć koszty dla największych platform, ale też stworzyć stabilniejsze środowisko biznesowe dzięki silniejszej demokracji i zaufaniu społecznemu. Należy też podkreślić, iż biznes jest również ofiarą dezinformacji, która negatywnie wpływa na jego zyski i dlatego powinien być zainteresowany uczestnictwem w Tarczy.

Czytaj też: UE chce zbudować konkurencyjność na innowacji. Czy zdąży?

Krytyka inicjatywy

Trendem obserwowanym w ostatnich latach jest krytyka prawie każdej inicjatywy walki z dezinformacją przez środowiska konserwatywne. Nie inaczej jest w przypadku Tarczy.

Zarzuca się jej, iż to kierunek w stronę cenzury i zamachu na wolność słowa. Krytykują zrównanie mowy nienawiści z terroryzmem i porwaniami oraz wymóg od platform mediów społecznościowych zgłaszania treści uznanych za problematyczne. Obawy zachodzą również odnośnie do potencjalnej wygranej partii bądź kandydata, który stoi w opozycji do Brukseli i głównego nurtu liberalnego i tego, że Tarcza zostanie użyta do unieważnienia wyborów. Krytyka skupia się również na zbyt dużej ingerencji Brukseli w suwerenność państw członkowskich, czego dowodem ma być forsowanie projektu Tarczy. Jak zostało to wspomniane, wydźwięk głosów krytycznych jest zbiorem często powtarzanych opinii przy projektach zajmujących się zwalczaniem dezinformacji. Nie zmienia to faktu, iż biorąc pod uwagę wzrost popularności partii krytykujących Tarczę, konieczna jest transparentna komunikacja ze strony Komisji i wyjaśnienie, jakie są jej cele oraz uspokajanie emocji.

Poza „polityczną krytyką” pojawią się opinie, iż Tarcza może być kolejną pustą inicjatywą bez wystarczającego finansowania, co ograniczałoby jej skuteczność w budowaniu zaufania społecznego.

Czytaj też: Unia Europejska zakazuje TYCH systemów sztucznej inteligencji!

Europejska Tarcza Demokracji

Unieważnienie wyborów prezydenckich w Rumunii, powrót śmiertelnych chorób, ataki na infrastrukturę telekomunikacyjną oraz coraz powszechniejszy hejt powodują, iż zjawisko dezinformacji staje się coraz groźniejsze. Dlatego też Unia Europejska podejmuje decyzje, aby z tym zjawiskiem walczyć. Jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć jest Europejska Tarcza Demokracji, która skupia inicjatywy i pomysły z różnorodnych obszarów. Wytyczony przez nią kierunek jest słuszny, ale przede wszystkim wymaga konkretnych decyzji, a nie szumnych zapowiedzi. Na razie powołano Komisję Specjalną ds. Europejskiej Tarczy Demokracji w PE, która skupi się na ocenie kroków podjętych przez UE i zaproponowaniu dodatkowych działań. Tarcza, jeżeli ma okazać się skuteczna, musi otrzymać konkretne finansowanie oraz należy społeczeństwu transparentnie komunikować jej główne założenia.

Źródło grafiki: Canva

Idź do oryginalnego materiału