
Płacenie 100 złotych miesięcznie za dostęp do sztucznej inteligencji to dla wielu z nas bariera nie do przejścia. Na szczęście giganci wreszcie to zrozumieli. Google AI Plus oraz ChatGPT Go to nowe, budżetowe plany, które za ułamek tej kwoty oferują możliwość korzystania z chatbotów bez nieustannych komunikatów o „wyczerpanym limicie” dostępu do najlepszych modeli. Który z tych korzystających około 35 zł miesięcznie planów oferuje nam więcej? Odpowiedź jak zwykle brzmi „to zależy” – więc przyjrzę się bliżej zaletom każdego z nich.
Po kilku latach oferowania „masom” darmowego, choć ograniczonego dostępu do swoich chatbotów i żądaniu sporych sum rzędu stu do choćby ponad tysiąca złotych miesięcznie za dostęp do zaawansowanych funkcji, dwa największe laby AI, czyli OpenAI i Google, w końcu dostrzegły, iż jeżeli chcą zacząć zarabiać na szerszej grupie użytkowników AI, to muszą zejść z ceną płatnych planów.
Pod koniec zeszłego roku pojawiły się, niemal równocześnie, dwa budżetowe plany – Google AI Plus i ChatGPT Go. Oba kosztują 34,99 zł, oba dają nam szerszy dostęp do najnowszych modeli. Który jest hojniejszy? I który daje nam więcej poza rozszerzoną funkcjonalnością chatbota? Sprawdzam.
Z tego artykułu dowiesz się m.in.:
- co oferuje plan Google AI Plus i jakie są jego limity,
- jakie jest duże rozczarowanie związane z tym planem,
- dla kogo Google AI Plus może być wręcz niezbędny,
- kto lepiej zrobi płacąc… Microsoftowi,
- jakie są zalety ChatGPT Go,
- czy warto płacić za Google AI Plus lub ChatGPT Go.
Czytaj też: Czy sztuczna inteligencja stanie się świadoma?
Google AI Plus, czyli więcej Gemini w Gemini…
Co dostajemy z najtańszą płatną subskrypcją AI od Google? Przede wszystkim więcej tego samego. O ile użytkownicy planu darmowego dostają tylko ograniczony podstawowy dostęp do najnowszego modelu Gemini 3 Pro, na dodatek ze zmiennymi limitami zależnymi od obciążenia serwerów Google, to w planie Plus dostaniemy 30 promptów (zapytań) dziennie.
Czy to dużo? Zależy od tego, jak używasz Gemini. Ja dość często przełączam między Gemini Pro i Flash, bo w przypadku wielu pytań ten drugi udziela wystarczająco dobrych odpowiedzi i robi to istotnie szybciej niż model Pro. Ten ostatni raczej rezerwuję dla bardziej złożonych zagadnień. Ale rozumiem, iż nie każdemu chce się przełączać między modelami i domyślnie korzysta z Pro. W tym wypadku limit 30 promptów nie zawsze będzie wystarczać.
Kolejną zaletą planu Plus jest wielkość okna kontekstowego, a więc to, ile informacji model jest wchłonąć jednorazowo. Jest to ważne zwłaszcza w dłuższych czatach (każdy ma osobne okno kontekstowe) – przy krótkim oknie AI może „nie pamiętać” początku rozmowy, więc może jej brakować kontekstu do kolejnej odpowiedzi. W przypadku planu Plus dostajemy kontekst 128k tokenów, czterokrotnie dłuższy niż w planie bezpłatnym.
Najtańszy plan płatny może być szczególnie atrakcyjny dla osób korzystających z opcji „głębokiego badania” (deep research), a więc połączenia funkcji rozumowania z pogłębionym wyszukiwaniem informacji w internecie. Przy pomocy możemy sobie stworzyć naprawdę interesujące raporty na dany temat. W plane bezpłatnym możemy stworzyć raptem 5 takich raportów miesięcznie, co wystarczy do wypróbowania tej funkcjonalności, ale nie do systematycznego z niej korzystania. W planie Plus będziemy mogli stworzyć 12 raportów dziennie.
Czytaj też: Gemini będzie sercem Siri. Google wypycha OpenAI
…i więcej (niektórych) multimediów. Jak generować wideo z AI?
W pakiecie Plus dostajemy szerszy dostęp do generowania przez AI wideo. Daje nam on ograniczony dostęp do modelu Veo 3.1 Fast oraz 200 „punktów” do wykorzystania w dwóch narzędziach wideo od Google – Flow i Whisk. W planie darmowym dostępu do Veo 3.1 Fast nie ma, a budżet punktów jest czterokrotnie mniejszy.
Uzyskujemy również większy dostęp do Nano Banana, a więc modelu generującego grafikę. Tu limit zwiększa się ze 100 obrazów dla planu bezpłatnego do 1000 dla Plus (i wszystkich droższych planów).
Mówimy jednak o zwykłym Nano Banana a nie niezwykle popularnym jego większym i bardziej uzdolnionym bracie Nano Banana Pro. Tu bowiem dochodzimy do pierwszego dużego rozczarowania planem Plus – limit dla tego bardzo popularnego modelu dla najtańszego planu płatnego jest taki sam jak dla bezpłatnego i wynosi żałosne trzy obrazy dziennie.
Czytaj też: Jak AI zmieniła moją pracę kreatywną w 2025 i co dalej?
AI w pakiecie biurowym? Lepiej z Microsoft 365
Jeśli spojrzymy na tabelkę funkcjonalności planów AI od Google, to możemy wyczytać, iż plan Plus daje nam „możliwość korzystania z Gemini bezpośrednio w aplikacjach Google”. Niestety, wygląda na to, iż nie dotyczy to aplikacji biurowych, takich jak Dokumenty czy Arkusze Google.
O ile na stronie mojego Gmaila bez trudu znajduję znajomą ikonkę Gemini, po kliknięciu której mam dostęp do funkcji AI, to po otwarciu czy to dokumentu tekstowego, czy arkusza kalkulacyjnego żadnej ikonki Gemini nie widzę. Jest ona, i owszem, widoczna na stronie Dysku Google. I odsyła do strony proponującej zakup planów Pro lub Ultra, kosztujących, odpowiednio, 98 zł i 1230 zł miesięcznie.
Niestety, oznacza to tyle, iż osoba chcąca skorzystać z funkcji AI w aplikacjach biurowych o wiele sensowniej wyda pieniądze płacąc za licencję Microsoft 365 Personal z Copilotem tych 430 zł rocznie zamiast bulić niemal 1200 zł rocznie za plan Pro od Google.
Czytaj też: Era agentów AI. Czy Claude Opus 4.6 i GPT-5.3 Codex to początek końca zawodów „umysłowych”?
Dla kogo Google AI Plus?
W momencie ukazania się plan Plus wydawał się sensowną opcją dla osób, które chciały trochę więcej korzystać z AI i nie płacić za to krocie. Na dodatek plan ten oferował dodatkową korzyść w postaci większej przestrzeni na maile, zdjęcia i dokumenty na dysku Google – całe 200 GB zamiast często niewystarczających 15 GB w plane darmowym.
Niestety, fakt, iż plan ten nie daje nam dostępu do Gemini w aplikacjach biurowych Google i oferuje ten sam, jeszcze raz podkreślę, żałosny limit na generowanie obrazów z Nano Banana Pro, nieco to wrażenie zmienia. Prawda jest taka, iż z Gemini 3 Pro możemy korzystać za darmo w Google AI Studio a limit na maile i pliki zwiększyć za raptem 9 zł miesięcznie (za zwykle wystarczające 100 GB).
Google AI Plus – najważniejsze zalety
Komu więc plan Google AI Plus może się naprawdę przydać? Przede wszystkim tym, dla których jest istotny stały dostęp do deep research. Dla nich 5 pogłębionych badań miesięcznie to może być za mało, a w tym konkretnym przypadku plan ChatGPT Go (o którym poniżej) nie oferuje nic więcej niż darmowe ChatGPT.
Drugą grupą, dla której plan Plus może się okazać atrakcyjny, są osoby, które chcą próbować swoich sił w generowaniu wideo przy pomocy AI. Dostęp do tych narzędzi jest w planie płatnym istotnie mniej ograniczony niż w darmowym.
A pozostali? jeżeli cenią wygodę robienia wszystkiego w jednym miejscu (chatbot Gemini), docenią przy tym większe limity miejsca na pocztę i pliki, to plan Plus może okazać się atrakcyjny. Oczywiście pod warunkiem, iż nie są fanami generowania obrazów z Nano Banana Pro.
Niestety wygląda na to, iż Google przestraszył się popularności nowego planu – w szczególności tego, iż może on skanibalizować istotnie droższy plan Pro. To zaś sprawia, iż Google AI Plus nie jest aż tak oczywistym wyborem, jakim się wydawał parę tygodni temu.
Czytaj też: Ciasteczka i banery cookies – co musisz wiedzieć w 2026 roku?
ChatGPT Go – też (trochę) więcej niż w darmowym
W tanim planie od OpenAI dostaniemy podobny zestaw jak w przypadku najtańszego płatnego planu Google – z grubsza to samo co w darmowym odpowiedniku, ale trochę więcej i okazjonalnie jakiś bonus.
Dostajemy więc nieco lepszy dostęp do GPT-5.2 Instant, ale przez cały czas nie mamy dostępu do rozumującego GPT-5.2 Thinking. Mamy nieco większe okno kontekstowe na poziomie 32 tysięcy tokenów, ale jest ono takie samo, jak w bezpłatnym planie od Google i czterokrotnie mniejsze niż w przypadku Google AI Plus.
Dostajemy też tryb głosowy z wideo, nieco lepszy dostęp do pamięci chatbota (do tego, co o nas pamięta), do analizy danych czy interpretacji obrazów (tzw. wizji).
Jedynym tak naprawdę mocnym plusem – i przewagą nad konkurentem od Google – jest to, iż dostajemy lepszy dostęp do generowania obrazów. Z kolei OpenAI oferuje nam – podobnie jak w planie bezpłatnym – tylko ograniczony dostęp do deep research. W tej dziedzinie więc to Google ma przewagę nad firmą Sama Altmana.
Czytaj też: Sztuczna inteligencja uczy się czytać ludzi – czy to dobrze?
Google AI Plus czy ChatGPT Go? A może jednak za darmo?
Co więc lepiej wybrać: Google AI Plus czy ChatGPT? To oczywiście zależy od tego, który z chatbotów lubicie bardziej. jeżeli macie tu jasną preferencję, to oczywiście powinniście rozważyć płatną wersję swojego ulubieńca.
Jeśli jednak jesteście dość agnostyczni jeżeli chodzi o chatboty, to wydaje się, iż odrobinę więcej przemawia za Google AI Plus. Głównie dlatego, iż dostajemy większą przestrzeń na Dysku Google.
Jak już wspomniałem, sprawa wydaje się dość jasna w dwóch przypadkach: badacze i analitycy często korzystający z deep research powinni zdecydowanie wybrać plan Google. Z kolei ci, co chcą się pobawić generowaniem obrazów powinni raczej wybrać ChatGPT Go – limity Google AI Plus są raczej nie do zaakceptowania dla takich osób. A GPT-Image zbiera świetne oceny na LM Arena.
Czytaj też: Skuteczny Nano Banana Pro. Jak wycisnąć jak najwięcej z modelu
Czy warto płacić za czat AI?
Pozostaje jeszcze pytanie, czy w ogóle powinniśmy płacić za plany, które w większości tylko nieco zwiększają limity na i tak dostępne modele i usługi. Wspomniani badacze i analitycy raczej nie mają wyjścia – nic równie dobrego jak deep research z planu Google nie dostaną za darmo. Ale dla większości z nas te płatne plany są raczej opcjonalne i dostęp do czołowych modeli możemy uzyskać za darmo, na przykład przez Google AI Studio. Tam też możemy skorzystać z Nano Banana Pro płacąc ułamek złotego od obrazka.
Obie subskrypcje oczywiście nie kosztują majątku, ale też nie oferują szczególnych wodotrysków. Od nas zależy więc, czy chcemy wydać 35 zł za odrobinę wygody. Ale dla większości z nas będzie to właśnie to – tylko odrobina wygody.
Źródło grafiki: Sztuczna inteligencja, model GPT-Image
FAQ — Google AI Plus czy ChatGPT Go, czyli pytania, na które znasz odpowiedź po lekturze tego tekstu
1. Co nam daje Google AI Plus w stosunku do bezpłatnej Gemini?
Przede wszystkim lepszy dostęp do czołowych modeli Google, nie tylko językowych, ale również tych generujących wideo. Ponadto dostajemy sporo większe okno kontekstowe. Sporym plusem jest dużo większy limit na deep research.
2. Jakie jest największe rozczarowanie Google AI Plus?
Ten plan oferuje ten sam bardzo niski limit generowanych obrazów co plan bezpłatny – to zaledwie 3 obrazy dziennie. Jeszcze kilka tygodni temu donoszono, iż limity dla wszystkich planów płatnych są wyższe niż darmowego.
3. Kto oferuje tańszy dostęp do AI w aplikacjach biurowych?
Niestety, Plan Google AI Plus nie daje nam dostępu do Gemini w aplikacjach biurowych Google. Za taki dostęp musielibyśmy zapłacić niemal 100 zł miesięcznie (niemal 1200 zł rocznie) za plan Google AI Pro. To sprawia, iż dająca dostęp do Copilota w aplikacjach biurowych licencja Microsoft 365 za 430 zł rocznie wydaje się po prostu tania.
4. Google AI Plus czy ChatGPT Go – co wybrać?
Remis ze wskazaniem na Google. jeżeli lubicie jednego chatbota bardziej, to pewnie nie ma powodów by od niego odchodzić. jeżeli Wam wszystko jedno, to oferta Google jest chyba odrobinę lepsza.
5. Czy warto za AI płacić 35 zł miesięcznie?
Za niewielkie pieniądze dostaniemy komfort, cóż, też niewielki. Będą to dobrze wydane pieniądze dla badaczy i analityków często korzystających z deep research. Reszta z nas pewnie musi się zastanowić, ile jest warta wygoda. Dla wielu 35 zł to nie będzie wygórowana cena.








