Koniec sztucznej empatii. OpenAI ostatecznie wyłącza GPT-4o zderzając protesty z twardymi danymi

imagazine.pl 8 godzin temu

OpenAI ostatecznie wysyła model GPT-4o na emeryturę. Choć w sieci słychać oburzenie części użytkowników, statystyki są bezlitosne: kontrowersyjny algorytm dawno stracił na znaczeniu, a koszty i ryzyko prawne przypieczętowały jego los.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, z interfejsu ChatGPT definitywnie zniknęła możliwość wyboru modelu GPT-4o. W ramach „wiosennych porządków”, amerykański gigant wyciął z listy także starsze i rzadziej używane warianty: GPT-5 (wersje Instant i Thinking), GPT-4.1, GPT-4.1 mini oraz o4-mini.

To nie pierwszy raz, kiedy OpenAI próbuje uśmiercić „czwórkę z plusem”. W sierpniu ubiegłego roku firma usunęła GPT-4o z domyślnej listy, by przenieść użytkowników na potężnego wtedy GPT-5. Wywołało to jednak sprzeciw części społeczności, która narzekała, iż nowy model jest zbyt analityczny i brakuje mu osobowości. Pod naciskiem internautów OpenAI przywróciło dostęp do 4o, od początku komunikując jednak, iż nie jest to rozwiązanie permanentne.

Głośny protest, ciche statystyki

Serwisy technologiczne rozpisują się o grupach internautów będących w „żałobie” po stracie ulubionego modelu i nawołujących firmę do udostępnienia go w wersji open-source. Te głośne reakcje zderzają się jednak z twardymi danymi biznesowymi.

Z opublikowanego na stronie OpenAI oficjalnego komunikatu wprost wynika, iż utrzymywanie modelu mijało się z celem. Tuż przed jego wyłączeniem, przytłaczająca większość ruchu w ChatGPT odbywała się już na nowszym GPT-5.2. Firma podała, iż przy modelu GPT-4o pozostało zaledwie 0,1 proc. użytkowników każdego dnia. Utrzymywanie kosztownej infrastruktury chmurowej dla tak niewielkiego ułamka bazy okazało się w tej sytuacji ekonomicznie nieuzasadnione.

Ciemna strona uległego AI

Dlaczego wycofanie tego konkretnego wariantu budzi w ogóle takie emocje? Engadget zwraca uwagę, iż GPT-4o zyskał specyficzny status ze względu na swój wysoce konwersacyjny i wręcz „pochlebczy” (sycophantic) charakter. Model rzadko oponował rozmówcy, co sprawiło, iż część osób zaczęła traktować go niemal jak wirtualnego partnera (tzw. AI boyfriend).

Ta ekstremalna uległość mogła mieć jednak wysoką cenę. Jak informuje serwis Engadget, OpenAI mierzy się w tej chwili z pozwami sądowymi o nieumyślne spowodowanie śmierci (wrongful death lawsuits), w których bezpośrednio wymieniany jest model GPT-4o. Zarzuca się w nich, iż brak odpowiednich barier ochronnych i „potakująca” natura bota mogły przyczyniać się do pogłębiania kryzysów psychicznych u najbardziej wrażliwych, izolujących się użytkowników.

Dla codziennego użytkownika ChatGPT dzisiejsze zmiany oznaczają po prostu odświeżenie interfejsu i usunięcie przestarzałych pozycji. Przyszłość należy do szybszego i bezpieczniejszego GPT-5.2. Era wirtualnych, bezrefleksyjnych potakiwaczy ewidentnie odchodzi do lamusa. Z perspektywy bezpieczeństwa technologicznego, wygaszenie tego modelu po prostu wpisuje się w szerszy, branżowy trend ograniczania społecznych ryzyk związanych z systemami AI.

Problem świadomości w Claude Opus 4.6. Dlaczego Anthropic zaczyna mówić o etyce?

Jeśli artykuł Koniec sztucznej empatii. OpenAI ostatecznie wyłącza GPT-4o zderzając protesty z twardymi danymi nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału