Microslop na cenzurowanym. Microsoft mści się na śmieszkach i graczach

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Microsoft walczy z przezwiskiem „Microslop”. o ile cenisz swoje konto Microsoft i Xbox Live, radzę unikać używania tego słowa. Chyba też powinnam przestać pisać artykuły w Wordzie…

Dyrektor generalny Microsoftu rozpoczął rok, rozpętując w internecie spektakularną burzę. W opublikowanym na początku stycznia wpisie na blogu stwierdził, iż ludzie powinni porzucić dyskusję „slop kontra wyrafinowanie” i czule objąć AI w otaczającej ich rzeczywistości.

Na reakcję internetu nie trzeba było długo czekać, bo właśnie wtedy internauci dali upust narastającej frustracji i „Microsoft” przechrzcili na „Microslop”. Nowe przezwisko nie uszło uwadze korporacji, która z nim walczy.

M*croslop chce żebyś przestał nazywać go M*croslopem

Na forum serwisu Reddit r/pcmasterrace pojawił się post, który sugeruje iż Microsoft Microslop ma dość przezwiska i używa dostępnych środków by walczyć ze śmieszkami i hejterami.

Jak wynika z relacji użytkownika PageGroundbreaking26, po opublikowaniu opinii w aplikacji Xbox, w której napisał on „Mam nadzieję, iż nie wprowadzicie sztucznej inteligencji i nie zamienicie aplikacji Xbox w MicroSlop”, jego komentarz został usunięty, a na jego skrzynkę mailową trafiło powiadomienie o naruszeniu zasad platformy.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Microsoft pokazuje jasno, iż Microslop to brzydkie słowo. Zaledwie trzy dni temu moderatorzy serweru Discord poświęconego Copilotowi – a bezpośrednio należącemu do Microsoftu – zdecydowali się dodać „Microslop” do listy filtrowanych słów.

Microsoft is tired of 'Microslop,' and it's now blocking 'Microslop' comments in Copilot's official Discord server 😂 pic.twitter.com/OR2FFU69h8

— Windows Latest (@WindowsLatest) March 1, 2026

Po tej decyzji na serwerze odbył się raid niezadowolonych z cenzury internautów, a w odpowiedzi na wzmożony ruch trolli Microsoft uniemożliwił interakcję z serwerem i usunął możliwość publicznego odnajdywania i dołączania do niego.

Microsoft daje więc jasno do zrozumienia, iż ma dość bycia nazywanym „Microslopem”.

Tyle iż reakcja firmy wygląda raczej jak próba walki ze skutkiem niż z przyczyną. Zamiast zastanowić się, skąd bierze się rosnąca irytacja użytkowników na agresywne forsowanie AI w kolejnych produktach, korporacja skupia się na filtrowaniu przezwisk i moderowaniu komentarzy.

Mam nadzieję, iż ktoś w Redmond dozna olśnienia i zauważy, iż usunięcie słowa z Discorda czy komentarza z aplikacji nie sprawi, iż zniknie frustracja, która to słowo stworzyła.

Więcej ze świata M*croslopu:

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału