Samsung zostaje coraz dalej w wyścigu na rynku produkcji półprzewodników. By znowu mieć szansę na rywalizację z TSMC konieczna jest pomoc amerykańskiej firmy Palantir.
Południowokoreański gigant w ostatnim czasie ma spore problemy z nowymi procesami technologicznymi. Zaledwie kilka dni temu mogliśmy słyszeć o zawieszeniu prac nad litografią 1,4 nm. Wszystko to przez niezwykle niski uzysk, stawiający ją choćby poniżej granicy opłacalności. Ale choćby mniej zaawansowany proces produkcyjny 2 nm, mający stanowić podstawę układów Samsung Exynos 2600, walczy z tym problemem. Wygląda jednak na to, iż Koreańczycy znaleźli rozwiązanie swoich kłopotów w USA.
Sztuczna inteligencja dużo lepiej radzi sobie z analizą wzorców i wyłapywaniem choćby najmniejszych błędów
To właśnie ze Stanów Zjednoczonych pochodzi firma Palantir, oferująca swoim partnerom napędzane sztuczną inteligencją oprogramowanie, umożliwiające gromadzenie i analizowanie ogromnych ilości danych w celu wykrycia ukrytych wzorców. Co ciekawe, dostępne informacje wspominają, iż kooperacja miała zostać zawiązana jeszcze w grudniu 2024 roku. Być może to właśnie uzyskane dzięki AI analizy zmusiły Samsunga do porzucenia prac nad litografią 1,4 nm i skupienie się na udoskonaleniu procesu 2 nm.
Należy też zaznaczyć, iż ta kooperacja jest czymś całkowicie niezwykłym. Niespotykane jest bowiem, aby zajmujące się produkcją półprzewodników firmy dzieliły się swoimi tajemnicami z kimś innym. Może to potwierdzać, jak wielkie były problemy Samsunga, które zmusiły go do tak nietypowego sojuszu. jeżeli jednak gigant chce, aby premiera wspomnianego układu Exynos 2600, a co ważniejsze opartego na nim telefona Samsunga Galaxy S26, przebiegła bez problemów, to musi się zgodzić na pewne kompromisy.