Żyjemy w erze informacyjnej. Jesteśmy poddawani bodźcom lub wpływowi informacyjnemu w różnej formie. Może to być tekst, dźwięk, obrazy, materiały filmowe. Wpisy, artykuły, wiadomości. Tworzone przez najróżniejszych twórców, autorów, instytucje, organizacje, służby działające otwarcie, lub też skrycie.
Rozwój technologii przyspiesza tempo zmian. Tworzenie i dostarczanie treści nieustannie ewoluuje, powstają nowe metody tworzenia treści i kanały dostarczania. Czasem z wielką precyzją. Metody sztucznej inteligencji (AI, LLM) zwiększają możliwości generacji.
Dezinformacja, trolle, boty, wpływ informacyjny, operacje psychologiczne. To wszystko wymaga precyzyjnego poukładania. Zachodzi potrzeba uporządkowania tematu.
Kulminacją wpływu informacyjnego w trzeciej dekadzie XXI wieku są dwa wydarzenia. Pierwszy to pandemia COVID-19, kiedy wpływ informacyjny był bardzo wydatny. Z jednej strony wszechogarniające informacje i newsy o zagrożeniu, ryzyku, o tym jak zachować bezpieczeństwo, by przypomnieć pamiętne doniesienia o tym "jak długo wirus przeżywa na powierzchni drewnianej" i inne. Strach, konfuzja. Przeciążenie informacyjne. Z drugiej strony: próby nadużycia, także metodami dezinformacji.
Drugim takim wydarzeniem stała się wojna na Ukrainie. Wtedy to propaganda wojenna i wojna informacyjna wróciła do użycia, stosowana na porządku dziennym. Rosja stosowała propagandę wewnątrz swego kraju oraz na zewnątrz. Podobnie Ukraina. Na wojnie to naturalne. Podobnie każdy kraj w jakiś sposób zaangażowany we wsparcie stron konfliktu zbrojnego. Także i w Polsce tego doświadczyliśmy. Tak, Polacy byli poddawani wpływowi, z wielu stron i na różne sposoby.
Ta wojna to niewątpliwie jeden z momentów, w którym ponownie przypomnieliśmy sobie o istnieniu metod propagandowych. Te miały wpływ na percepcję informacji przez społeczeństwa, ale także przez wojska i polityków. Czy i ile podejmowano adekwatnych lub błędnych decyzji w wyniku propagandy-to pozostawiam ocenie Czytelnika książki.
W odpowiedzi na zmiany technologiczne, temat wpływu informacyjnego trzeba rzetelnie uporządkować. I w tym wieku to teraz jest do tego adekwatny moment.
W odpowiedzi na tę konieczność napisałem książkę "PROPAGANDA: Od dezinformacji i wpływu do operacji i wojny informacyjnej" (PWN, 2024). Wyjaśniam w niej genezę znaczenia i zjawiska propagandy. Skąd się wzięła, jak się zmieniała na przestrzeni wieków i lat. Poruszam tematy technologii (także AI), reklamy (kwestie komercyjne), prawne, polityczne i dyplomatyczne, oraz wojskowe. Tylko wycinek poruszonych tematów:
- Jak zbudować farmę botów.
- Jak wykorzystać metody AI/LLM by stworzyć system do operacji informacyjnej.
- Kiedy propaganda jest całkowicie legalna, a kiedy mniej, lub kiedy stanowi choćby zbrodnię przeciw ludzkości.
- Jak wywierano wpływ na państwa.
- W jaki sposób stosuje się propagandę wojenną (np. tworząc w państwach pozytywny obraz przystępowania do wojen), i operacje psychologiczne.
- Z jakim efektem psychologicznym na społeczeństwo może wiązać się detonacja taktycznego ładunku jądrowego?
Książka jest ekspercka i pisana w formacie akademickim, z odnośnikami, cytatami i tak dalej: Stoję na ramionach olbrzymów. To gwarancja jakości, a także sygnał dla czytelnika. Spędziłem nad badaniami dużo czasu.
Książkę polecam ekspertom cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa (w dziedzinach wszelakich, zarówno technicznie jak i mniej), urzędnikom państwowym, politykom, kadrze zarządzającej firm (ochrona reputacji!), kadrze akademickiej jak i studentom nauk technicznych (informatyka) i społecznych. Oraz każdemu adeptowi zainteresowanego tematem.
Życzę miłej lektury. Zamówić można choćby tutaj.
Jestem też zachwycony trzema opiniami-blurbami na temat tej pracy. Załączam je poniżej.
Gen. dyw. Karol Molenda. pierwszy Dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni
Czy każde zdanie na okładce książki o propagandzie ma charakter propagandowy? A ilustracja, rysunek, czcionka? Czy ta książka to w istocie poradnik dla influencerów? Co w tej publikacji zostaje zdekodowane? Tego dowiecie się dopiero po lekturze dzieła, które Łukasz O. napisał. Czy użycie inicjału nazwiska Autora – sugerujące, iż jest on osobą, której postawiono zarzuty karne – jest chwytem propagandowym? Czytać, czytać, czytać!Prof. Andrzej Zybertowicz, badacz ukrytych mechanizmów życia społecznego, autor książki „Cyber kontra real”.
Na początku było słowo: od tego rozpoczyna Autor swoją opowieść o życiu w erze informacyjnej, w której to właśnie słowo, jako główny obok obrazu nośnik informacji, nabiera coraz większej i powszechnej mocy. Poświęca ją w szczególności szeroko rozumianej – negatywnie i pozytywnie - propagandzie jako informacyjnemu wywieraniu wpływu. Jest to książka o sterowaniu informacyjnym innymi w myśl własnych celów i zamiarów. Autor przeprowadza Czytelnika przez różnorodne meandry i konkretne przykłady takiej praktyki w postaci presji informacyjnej, działań edukacyjnych czy też komunikacji strategicznej. Pokazuje je zarówno w obszarze życia cywilnego, jak i w warunkach wojennych, poświęcając sporo miejsca ostatniej wojnie w Ukrainie.Prof. dr hab. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
W raporcie Światowego Forum Ekonomicznego o Globalnych Ryzykach dezinformacja i propagacja mylnych informacji jest uznana za poważne ryzyko. Wg. raportu NATO Strategic Foresight Analysis 2023 niepokoje polityczne lub społeczne wywołane niekontrolowanym rozprzestrzenianiem się dezinformacji mogą stanowić szok strategiczny. Jak informuje raport Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych prawie każda organizacja lub instytucja może spodziewać się wrogiej aktywności informacyjnej.