
Internet oszalał na punkcie 2016 roku. Całe social media zalane są porównaniami jak zmieniła się wasza sytuacja życiowa, wygląd i miejsce zamieszkania. o ile bierzesz udział w tym challenge’u, to niczym się nie różnisz od babci, która daje nabrać się oszustwo na wnuczka. Do niej przynajmniej ktoś zadzwonił, a ty oddajesz swoje dane za darmo, bo chcesz być modny.
Od trzech dni moje social media wyglądają monotonnie. Niezależnie czy jest to TikTok, czy Instagram czy Facebook – wszędzie panuje moda na wspominki sprzed dekady. W zależności od medium mamy inne podejście – na TikTok są zabawne ujęcia, na Instagramie droga od brzydkiego kaczątko po łabędzia w pięknym mieszkaniu, a na Facebooku towarzyszy temu jeszcze nieznośne nadęcie. Lekarz onkolog zabronił mi wchodzić na LinkendIn, bo tam pewnie ten challenge unosi się w oparach samozadowolenia i nadętych cytatów z AI, które udają twórczość biznesowych Paulo Coelho. Dlaczego ludzie to robią? Bo zapanowała moda na wspominki jaki był 2016 r.
2016 is now officially a decade ago.. 💔 #nostalgia #fyp #2016 #edit
♬ original sound – NostalgiaDlaczego akurat ten rok? Minęła dekada, więc to ładna rocznica, ale z drugiej strony rok temu nikt nie celebrował 2015 r. Staram się nie wierzyć w teorie spiskowe, w sumie to wierzę tylko w dwie i żadna nie zakłada interwencji sił pozaziemskich, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż ten challenge trafił na wyjątkowo podatny grunt, bo podsycają go algorytmy platform społecznościowych. Wiecie dlaczego? Bo biorąc w nim udział, dajecie swoje dane na tacy.
Challenge przypomina jaki był 2016 rok. Nie miał jednej rzeczy
Rok jak rok, może trochę tęsknię za polską reprezentacją w piłce nożnej na EURO 2016 we Francji, może przez cały czas czekam na powtórkę karnego Błaszczykowskiego. Lekko dziwię się, iż Trump wygrał wtedy wybory, a i prywatnie nie był to mój najlepszy rok. Mam z niego sporo zdjęć i filmików, ale ich nie publikuję w ramach challenge’u, chociaż mógłbym. Wiecie czemu tego nie robię? Bo w 2016 r. nie było tak rozwiniętej sztucznej inteligencji, która żeruje na moich danych, zdjęciach i innych rzeczach, które wrzucam do internetu. Wy natomiast dajecie taką porcję danych, iż Sam Altman codziennie łapie się za głowę jak to możliwe, iż ludzie są tak naiwni. Tak wygląda Altman teraz:
Mordeczki, nikogo nie obchodzi jak się zmieniliście, ile kilogramów ważyliście, gdzie pracowaliście i czy mieliście psa czy kota. Dajecie piękny obraz jak się starzejecie, jak zmieniają się twarze na przestrzeni lat. Do tego podpisujecie te zdjęcia, żeby biedne algorytmy nie musiały zużyć więcej prądu. Zapytacie, ale co z tego, przecież moje dane są bezwartościowe, bo nie jestem nikim znanym. To bez znaczenia, bo dzięki obserwacji waszych twarzy i ciał można trenować algorytmy predykcyjne, można symulować starzenie, można pracować nad algorytmami, które lepiej obrazują człowieka. Możliwości są nieograniczone, a o niektórych choćby nie wiem, bo nie siedzę w głowie pazernych techbrosów, którzy dostali dostęp do petabajtów danych i to za darmo. prawdopodobnie widzieliście nagranie, które dwa dni temu obiegło internet.
We are not ready for what’s coming.
AI video tools are already enabling near-zero-cost, unlimited character/face/style swaps in footage — completely rewriting production economics overnight.
(Demo via Kling Motion Control, credit: ederxavier3d on IG) Stranger things cast members pic.twitter.com/3UTGw2qhJs
Widzicie w nim jak w czasie rzeczywistym na twarz twórcy nakładane są twarze aktorów grających w serialu Stranger Things. Efekt jest jednocześnie zachwycający i przerażający. Wytrenowanie takiego modelu na aktorach jest względnie proste, odpowiednia ilość danych, dużo RAM, jeszcze więcej GPU i w efekcie dostajemy taki film. Aktorzy dzielą się swoją twarzą za wynagrodzeniem, wy natomiast robicie to za darmo. Nie jest trudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś podszywa się pod was na wygenerowanym filmie i zdjęciu i publikuje kompromitujące materiały, albo wyłudza pieniądze. Żyjecie w czasach, w których waszą największą wartością są wasze dane. Nie oddawajcie ich za darmo korporacjom, bo chcecie złapać się na modę. Wielki poeta pan Taco Hemingway mówił: j…ć modę. I to niech będzie waszym hasłem.







