Siri w końcu zmądrzeje. 7 funkcji uratuje ją przed kompromitacją

konto.spidersweb.pl 8 godzin temu

Apple w końcu przyznał się do porażki i sięga po pomoc Google’a. Integracja modelu Gemini z Siri w iOS 26 ma przynieść siedem kluczowych funkcji, które uratują asystenta przed całkowitą kompromitacją.

Kiedy Siri debiutowała lata temu, wydawała się technologią z filmów science fiction, która miała trwale zmienić sposób korzystania z telefonu. Rzeczywistość zweryfikowała te obietnice dość brutalnie, a asystent Apple zamiast ewoluować, z roku na rok stawał się coraz bardziej irytujący i ograniczony w swoich możliwościach.

Konkurencja odskoczyła na lata świetlne, zostawiając użytkowników iPhone’ów z narzędziem, które potrafi głównie nastawić minutnik, a przy bardziej złożonych pytaniach bezradnie odsyła do listy linków w wyszukiwarce. Albo się zawiesza.

Apple Intelligence nie wystarczył

Nawet szumnie zapowiadany Apple Intelligence nie przyniósł oczekiwanego przełomu, okazując się w dużej mierze wydmuszką marketingową.

Mimo wielkich słów o rewolucji, Siri wciąż ma problemy ze zrozumieniem kontekstu i prostych poleceń. Apple ewidentnie przespał rewolucję AI i zawiódł na całej linii, nie potrafiąc dostarczyć własnego, w pełni działającego rozwiązania, które dorównywałoby obecnym standardom rynkowym.

Nadchodząca wiosenna aktualizacja ma to zmienić dzięki głębokiej integracji silnika Gemini. Jak podaje serwis The Information, Siri wreszcie zacznie odpowiadać na pytania o wiedzę ogólną w sposób konwersacyjny. Zamiast suchej listy wyników, asystent ma radzić sobie z faktami o świecie – jak choćby dane demograficzne czy historyczne – i prowadzić przy tym naturalną rozmowę.

Ludzka twarz Siri i nowe możliwości

Asystent zyska też bardziej „ludzką” twarz, oferując opowiadanie historii oraz funkcje wsparcia emocjonalnego. Choć brzmi to kontrowersyjnie i nie każdy użytkownik oczekuje od telefonu empatii, Siri ma reagować ze zrozumieniem i w bardziej złożony sposób niż dotychczasowe, mechaniczne komendy.

W kwestii produktywności Gemini pozwoli na obsługę wieloetapowych zadań, takich jak rezerwacja podróży czy tworzenie dokumentów w Notatkach. Będzie można podyktować przepis kulinarny czy plan wycieczki, a system automatycznie sformatuje te dane i zapisze je w odpowiedniej aplikacji bez konieczności manualnej edycji.

Pamięć kontekstowa i sugestie

Kolejne usprawnienia, zaplanowane do ogłoszenia w czerwcu, najpewniej na WWDC 2026, obejmą pamięć o poprzednich rozmowach. Siri przestanie traktować każde kolejne pytanie jako zupełnie nową interakcję, ale zachowa kontekst dialogu.

Ostatnim elementem są proaktywne sugestie oparte na danych z innych aplikacji, na przykład Kalendarza. System ma sam podpowiadać działania, wiedząc, kiedy musisz wyjść na spotkanie. Co ważne, model będzie działał bez brandingu Google, a Apple ma go dostroić tak, by zachowywał się zgodnie z polityką firmy.

Wszystkie zmiany w skrócie:

  1. Konwersacyjne odpowiedzi na pytania o wiedzę ogólną i fakty.
  2. Opowiadanie historii.
  3. Udzielanie wsparcia emocjonalnego.
  4. Pomoc w realizacji zadań (np. rezerwacja podróży).
  5. Tworzenie dokumentów w Notatkach (np. przepisy kulinarne).
  6. Zapamiętywanie kontekstu poprzednich rozmów.
  7. Proaktywne sugestie oparte na danych z innych aplikacji.

Konieczny ruch dla Apple

Moim zdaniem ten ruch ma spore szanse powodzenia, głównie dlatego, iż Google dysponuje technologią, której Apple w tej chwili nie posiada. Asystent giganta z Mountain View od dawna radzi sobie lepiej z przetwarzaniem języka i wyszukiwaniem informacji, podczas gdy Siri sprawia wrażenie reliktu przeszłości. Skorzystanie z gotowego, sprawdzonego silnika to przyznanie się do słabości, ale jednocześnie jedyny realny ratunek dla funkcjonalności iPhone’a.

Taka kooperacja to układ korzystny dla obu stron, dający producentowi iPhone’a czas na nadgonienie zaległości bez dalszego irytowania klientów. W obecnej sytuacji lepszy google’owski rydz niż nic, co sam Apple jest w stanie zaoferować.

Idź do oryginalnego materiału