Sora znika z rynku po zaledwie dwóch latach od swojego globalnego debiutu. Już niedługo przestanie działać aplikacja, wtedy też powinniśmy poznać resztę szczegółów. Decyzja oznacza też, iż umowa z firmą Disney nie dojdzie do skutku, co mnóstwo użytkowników przyjęło z nieskrywaną radością.
Sora przestanie istnieć, ale czy to oznacza mniej AI slopu w formie wideo?
Wymowny post na platformie Twitter (X) rozbudził emocje wśród milionów osób korzystających z usługi pozwalającej generować mniej lub bardziej realistyczne materiały wideo. Krok został wykonany zaledwie kilka miesięcy po ogłoszeniu ambitnych planów zawarcia licencyjnej umowy z firmą Disney. Tym samym zanegowano plotki sugerujące, iż Sora zostanie zintegrowana z ChatGPT.
Głośna kooperacja miała opiewać na 1 miliard dolarów i poskutkowałaby opcją generowania filmików z kultowymi postaciami, a także potencjalną publikacją tych klipów na łamach platformy Disney Plus. To nie oznacza jednak problemów dla samego OpenAI, firma bowiem tego samego dnia… pozyskała aż 10 miliardów dolarów od inwestorów.
Źródło zdjęcia: x.com/soraofficialapp/status/2036546752535470382Jeśli zaś chodzi o przyczyny likwidacji generatora, to tak naprawdę nie znamy jakichkolwiek szczegółów. Sam Altman swego czasu dawał znać o chęci skupienia się na praktycznych projektach i mających spory potencjał na dokonanie przełomu. Pojawia się też coraz więcej głosów sugerujących rosnącą przewagę konkurencji w postaci np. Gemini.
Tym samym jeszcze bardziej prawdopodobny stał się scenariusz, gdzie ChatGPT stanie się bardziej kompleksową usługą zawierającą dostęp nie tylko do asystenta, ale też przeglądarki internetowej. Nie możemy jednak liczyć na zaawansowany generator wideo, ale może to i dobrze? AI slop i tak już niszczy internet.
Źródło tekstu: Twitter (X) (@soraofficialapp) / Zdjęcie otwierające: OpenAI








