Zakupy staną się prostsze. Google zadzwoni do sklepu i będzie śledzić promocje

instalki.pl 10 miesięcy temu

Znasz to? Masz już pomysł na prezent, masz za sobą przekopanie się przez tony artykułów sponsorowanych aby porównać konkurencyjne modele. Wiesz, czego chcesz. Sprawdzasz produkt w kilku sklepach online: niedostępny, niedostępny, niedostępny… Może zadzwonić do sklepów, które mogą mieć to na miejscu?

Dzięki Google zakupy staną się prostsze – firma właśnie wdraża potężną aktualizację zakupową w swojej sztucznej inteligencji. Chwali się, iż wyszukiwarka i aplikacja Gemini stały się osobistymi doradcami zakupowymi, zdolnymi znaleźć produkt, porównać go i sprawdzić jego dostępność w pobliskich sklepach.

Wyszukiwanie w Google i Gemini

Najważniejsza zmiana dotyczy trybu AI w wyszukiwarce, który pozwala opisać dokładnie to, czego potrzebujemy – choćby w bardzo kreatywny sposób. Zamiast klasycznych list wyników otrzymamy zorganizowane odpowiedzi zawierające zdjęcia, ceny, opinie, dostępność czy szczegóły techniczne. jeżeli ważna jest strona wizualna, Google pokaże obrazy produktów.

Zakupy w aplikacji Gemini. Źródło: Google

Gdy będziemy chcieli porównać kilka modeli, tryb AI wygeneruje tabelę porównawczą wraz z informacjami z recenzji, np. jak kosmetyki zachowują się na skórze czy jaki hałas generuje dany sprzęt. Google chce, aby wyszukiwarka stała się kompletnym doradcą, a nie tylko listą linków.

Funkcje zakupowe trafiają również do aplikacji Gemini, która teraz potrafi obsłużyć cały proces: od pomysłu, przez analizę produktów, aż po przekierowanie do zakupu. Google podkreśla, iż informacje pochodzą z Shopping Graph – największej bazy danych produktowych firmy – dzięki czemu wyniki mają być rzetelne i aktualne.

Google zadzwoni za Ciebie. Prześledzi też promocje

Jedną z najbardziej zaskakujących nowości jest funkcja „Niech Google zadzwoni” (Let Google call), która pojawia się podczas wyszukiwania produktów dostępnych w pobliżu. Po kliknięciu użytkownik otrzyma kilka pytań dotyczących szczegółów produktu, a Google zadzwoni w jego imieniu do lokalnych sklepów, aby sprawdzić stan magazynowy. Użytkownik otrzyma później podsumowanie wszystkich odpowiedzi.

Sekcja „Let Google call”. Źródło: Google

Google rozwija również funkcję stworzoną z myślą o osobach, które często czekają na obniżkę, ryzykując, iż produkt zdąży się wyprzedać. Wystarczy włączyć śledzenie ceny konkretnego przedmiotu – w wybranej wersji, kolorze, rozmiarze – aby otrzymać powiadomienie, gdy cena spadnie do oczekiwanego poziomu. jeżeli sprzedawca obsługuje tę funkcję, Google może choćby sfinalizować zakup w naszym imieniu poprzez Google Pay.

To dopiero początek

Jak widać, wkraczamy w czasy agentowej sztucznej inteligencji, która wykonuje realną pracę za użytkownika, ale jest łatwa w obsłudze i dostępna dla wszystkich. Wcześniej takie zadania wymagały starannego zaprogramowania w wyspecjalizowanych modelach. Zakupy staną się prostsze dla nas – ale współczuję pracownikom sklepów, do których zadzwoni kilkadziesiąt botów dziennie. niedługo prawdopodobnie też w innych sprawach niż stany magazynowe – bo Google deklaruje, iż to dopiero początek podobnych funkcji.

Źródło: The Keyword (Google)

AIgooglepromocjesztuczna inteligencjazakupy
Idź do oryginalnego materiału