DeepSeek – sztuczna inteligencja za darmo. Co to jest i jak z niej korzystać?

news.5v.pl 18 godzin temu

Darmowa sztuczna inteligencja z Chin, czyli DeepSeek wywołała sensację, zagrażając pozycji gigantów pokroju ChatGPT lub Gemini i destabilizując giełdę. Czy warto z niej korzystać? Jak działa to „nowe” AI? Sprawdzamy.

Kataklizm na giełdzie i rekord w App Store: Oto fenomem DeepSeek

Coś wielkiego dzieje się włąśnie w świecie technologii. Giełdy wariują, amerykańscy giganci przestają spać spokojnie, a w sklepie z aplikacjami na Twoim telefonie króluje nowy gracz. Nazywa się DeepSeek, jest darmowy i – jak twierdzą niektórzy – równie dobry, co amerykańskie rozwiązania warte setki milionów dolarów. Czy to tylko rozdmuchany hype, czy realna zmiana w krajobrazie sztucznej inteligencji? Zobaczmy, co kryje się za chińskim startupem, który w tak krótkim czasie wywołał niemałe zamieszanie.

W ostatnich latach czatoboty wykorzystujące sztuczną inteligencję pojawiły się dosłownie wszędzie. Pomagają nam pisać e-maile, streszczać długie teksty, a choćby udzielać porad w codziennych sytuacjach. Jednak takiej wrzawy – jaką przyniosło DeepSeek – mało kto się spodziewał.

DeepSeek – sztuczna inteligencja z Chin za darmo

DeepSeek to chiński startup, założony w 2023 roku przez absolwenta Uniwersytetu Zhejiang, Liang Wenfenga. Facet wcześniej prowadził fundusz hedgingowy High-Flyer, zajmujący się tak zwanym quantitative trading, czyli handlem opartym na algorytmach AI. Jego firma zgromadziła pokaźny zapas procesorów graficznych Nvidia jeszcze zanim Stany Zjednoczone wprowadziły poważne restrykcje eksportowe na zaawansowane układy AI. Dzięki temu DeepSeek mogło gwałtownie się rozwinąć i zaprezentować światu coś naprawdę dużego.

Jak DeepSeek przebija gigantów?

DeepSeek od samego początku rozwijało własne duże modele językowe, testując je na potężnych klastrach GPU. Ich flagowy model, DeepSeek-R1 (zwany też R1), miał być wyzwaniem rzuconym OpenAI i ich GPT-o1 (czy GPT-4o) – przy znacznie niższych kosztach tworzenia. Mowa tu o kwocie rzędu 6 mln dolarów w porównaniu z ponad 100 mln, o których wspominał Sam Altman w kontekście GPT-4.

Czytaj dalej poniżej

Cała sztuka polega na wykorzystaniu sprytnej kombinacji zaawansowanych chipów (Nvidia A100) i tańszych, dostępnych układów. DeepSeek zużywa też mniej pamięci operacyjnej podczas generowania odpowiedzi. W efekcie model działa sprawniej i nie zjada tyle środków co konkurencja. To tak, jakby jechać bolidem Formuły 1 z silnikiem hybrydowym, który pali mniej niż typowy sedan, a i tak wygrywa wyścig (nie wiem, czy to w stu procentach trafne porównanie, ale czułem, iż muszę się nim podzielić).

DeepSeek vs. ChatGPT – kto wygrywa?

Mimo iż ChatGPT to potężny i sprawdzony gracz, DeepSeek w krótkim czasie zdobyło koronę w App Store, zrzucając amerykańskiego rywala z podium. Gdy aplikacja DeepSeek zadebiutowała w Stanach 20 stycznia 2025 roku, dosłownie wystrzeliła w rankingu, powodując zamieszanie w branży i spadki akcji takich firm jak Nvidia.

Podobieństwa

  • Oba narzędzia to tak zwane generatywne modele językowe (Generative AI).

  • Umożliwiają tworzenie treści, czy to tekstów, czy podpowiedzi, na bazie ogromnych ilości danych.

  • Możemy z nich korzystać do pisania, streszczania, a choćby do zadań z programowania.

Różnice

  • Koszty: DeepSeek chwali się znacznie niższymi kosztami trenowania i utrzymania modelu.

  • Cenzura: Ze względu na miejsce pochodzenia i lokalne regulacje, DeepSeek unika tematów wrażliwych dla chińskiego rządu, takich jak wydarzenia na Placu Tiananmen czy niezależność Tajwanu.

  • Dostępność: ChatGPT wciąż jest narzędziem ograniczonym w niektórych regionach (w tym w Chinach), podczas gdy DeepSeek gwałtownie zdobywa globalny rozgłos, choć i w jego przypadku pojawiają się zakazy w niektórych krajach (m.in. we Włoszech).

DeepSeek to rozwiązanie open source!

Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów DeepSeek jest to, iż projekt jest w pełni otwarty (open source). Twórcy udostępnili publicznie kod i dokumentację, umożliwiając społeczności swobodny wgląd w to, jak ten system działa od środka, a także adaptowanie go do własnych potrzeb na prywatnych serwerach.

Dla odmiany ChatGPT nie jest projektem open source. Choć OpenAI udostępnia różne narzędzia, biblioteki i interfejsy API (jak np. OpenAI API umożliwiające integrację z ChatGPT), sam model pozostaje zamknięty. Oznacza to, iż kod źródłowy ChatGPT i dokładne mechanizmy jego działania nie są publicznie dostępne.

Polityczna burza wokół DeepSeek

Wydawałoby się, iż amerykańskie firmy, dysponujące kolosalnym kapitałem i przewagą technologiczną, zdominują AI na długie lata. Jednak premiera DeepSeek-R1 zmusiła wszystkich do zrewidowania oczekiwań. Donald Trump nazwał DeepSeek „pobudką” dla amerykańskich firm technologicznych. W tym samym czasie akcje Nvidii gwałtownie spadły (nawet o 17%), a wspólnie z nimi w dół poszły notowania innych spółek zajmujących się zaawansowanymi chipami i centrami danych.

Czy to na pewno bezpieczne? Australia twierdzi, iż nie.

Australia oficjalnie zakazała korzystania z DeepSeek na urządzeniach rządowych, uzasadniając to ryzykiem dla bezpieczeństwa narodowego. Podobne wątpliwości podniosły Włochy, blokując dostęp do aplikacji 30 stycznia 2025 r. i żądając wyjaśnień w sprawie gromadzenia danych osobowych na chińskich serwerach.

Zresztą nie trzeba daleko szukać – od dłuższego czasu istnieją obawy, iż chińskie firmy mogą być zobowiązane do współpracy z rządem, zwłaszcza jeżeli w grę wchodzą dane użytkowników. DeepSeek oficjalnie deklaruje, iż wszelkie zapisy rozmów są chronione i nie są przekazywane dalej. Niemniej w realiach chińskiego prawa pewności nigdy nie ma. A wyciek całych rozmów z czatbotem, który zanotowano niedługo po tym jak o DeepSeek zaczął mówić cały świat zdaje się potwierdzać, iż należy zdecydowanie zachować ostrożność…

Co potrafi DeepSeek i jak z niego korzystać?

DeepSeek działa podobnie jak ChatGPT – możesz mu zadać pytanie, poprosić o napisanie krótkiego artykułu, streszczenie książki, pomoc w zadaniach matematycznych czy w zrozumieniu zagadnień z programowania. Model tworzy odpowiedź krok po kroku, jakby „rozmyślał” nad kolejnymi elementami.

Jak zacząć pracę z DeepSeek?

  • Pobierz aplikację DeepSeek na telefon z iOS lub Androidem. Możesz też skorzystać z wersji przeglądarkowej na komputerze.

  • Zarejestruj się (o ile rejestracja nie jest akurat zablokowana przez ataki hakerskie czy inne problemy, co już kilka razy miało miejsce).

  • Przetestuj – zapytaj o cokolwiek, począwszy od prostych rozmówek językowych, a na trudnych obliczeniach kończąc.

  • Zachowaj ostrożność – pamiętaj, iż narzędzie może „wymyślać” fakty (w branży takie odpowiedzi określane są jako „halucynacje”) oraz iż Twoje dane mogą być przetwarzane przez serwery w Chinach.

Sukces na chińskim podwórku

DeepSeek stał się prawdziwym „złotym dzieckiem” chińskiego rządu, który od dawna dążył do uniezależnienia się od zachodnich technologii. Media państwowe w Chinach nie kryją satysfakcji, przywołując reakcje z Doliny Krzemowej i Wall Street. Z kolei sami twórcy narzędzia nie ukrywają ambicji, by dorównywać amerykańskim gigantom.

DeepSeek to bez wątpienia jedna z najbardziej zaskakujących nowości w świecie sztucznej inteligencji – darmowy model językowy z Chin, który podgryza pozycję dominujących dotąd amerykańskich rozwiązań. Jego rosnąca popularność pokazuje, iż do rozwoju AI nie zawsze potrzebne są miliardowe nakłady i najnowocześniejsze chipy w nieograniczonej liczbie. Czasem wystarczy spryt i świeże podejście do tematu – a tego DeepSeekowi na pewno nie brakuje. Z drugiej strony, korzystanie z DeepSeek wiąże się z pytaniami o prywatność danych i cenzurę treści. Australia już przestrzega, inni regulatorzy też patrzą firmie na ręce. Czy warto ryzykować i dać tej chińskiej AI szansę? Odpowiedź zależy od Twoich potrzeb i tolerancji na potencjalne zagrożenia. Pewne jest jedno – DeepSeek w krótkim czasie rozgrzało rynek do czerwoności i raczej gwałtownie nie zniknie z radaru.

Idź do oryginalnego materiału