K-Crusher to polski łowca dronów. Będzie naszą ostatnią linią obrony

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Oto całkowicie polska technologia i rewolucyjny kierunek rozwoju, który może realnie zwiększyć bezpieczeństwo żołnierzy, lotnisk czy elektrowni. K-Crusher to koncepcja drona przechwytującego zaprojektowanego do neutralizowania innych dronów w sposób kinetyczny, bez użycia materiałów wybuchowych.

Wojna w Ukrainie brutalnie zweryfikowała zasady pola walki. Dziś zagrożenie może nadejść z powietrza w każdej chwili, a tradycyjne metody obrony bywają niewystarczające. Małe drony FPV polujące na pojazdy i żołnierzy przeciwnika pojawiają się już choćby 40 km od linii frontu. Próby strzelania z broni manualnej rzadko kończą się sukcesem ze względu na prędkości i dynamikę manewrów. Z kolei zagłuszanie łączności nie rozwiązuje problemu w przypadku dronów sterowanych światłowodem albo przechodzących w tryb autonomiczny w ostatniej fazie lotu.

Tymczasem to właśnie drony odpowiadają dziś za większość część strat po obu stronach konfliktu.

Drony są też wyzwaniem dla lotnisk i infrastruktury krytycznej. Tu dodatkowym problemem jest bezpieczne unieszkodliwianie intruzów w przestrzeni, gdzie nie ma miejsca na ryzykowne środki rażenia. W praktyce nie można po prostu strzelać do obiektu w pobliżu pasów startowych ani polegać na rozwiązaniach, które generują zagrożenia wtórne.

Polska spółka REAKTO Drone Services odpowiada na to wyzwanie w wielkim stylu, poprzez prace badawczo-rozwojowe nad rozwiązaniem, które ma działać jak autonomiczna ostatnia linia obrony przeciwko dronom. K-Crusher jest pomyślany jako platforma, która łączy lekką konstrukcję z algorytmami wizyjnymi i autonomią działania.

Ostatnia linia obrony

Projekt, nad którym w REAKTO Drone Services realizowane są już ponad dwa lata intensywne prace badawczo-rozwojowe, wejdzie niedługo w etap wypracowywania rozwiązań demonstracyjnych i walidacji w kontrolowanych warunkach.

Mowa o systemie rozwijanym w całości na terytorium Polski, projektowanym z myślą o zastosowaniach obronnych i ochronie infrastruktury krytycznej, przy założeniu, iż ewentualne wdrożenia operacyjne wymagają odrębnych procedur, uprawnień oraz współpracy z podmiotami do tego uprawnionymi.

K-Crusher firmy REAKTO

Co istotne, fundamenty tej technologii nie powstawały od zera. Zespół REAKTO rozwija już działające, sprawdzone w praktyce komponenty m.in. autorski system kontroli lotu i moduły wizyjno-algorytmiczne, które pierwotnie opracowano z myślą o zastosowaniach cywilnych (inspekcje, monitoring, bezpieczeństwo obiektów, działania techniczne w trudnych warunkach), a dziś stanowią dojrzałą bazę do dalszych prac demonstracyjnych i integracyjnych w nowych scenariuszach użycia.

Kluczem do koncepcji K-Crushera jest mobilność i prostota. Platforma docelowo ma ważyć poniżej kilograma (ok. 800 g), tak by mogła być przenoszona w zestawie osobistym, bez istotnego obciążania użytkownika. To ważne, bo w warunkach działań operacyjnych liczy się każdy gram ekwipunku, a w warunkach testów liczy się powtarzalność i szybkość uruchomienia.

Zasada działania? Zaskakująco prosta w warstwie użytkowej, choć technologicznie bardzo złożona pod spodem. W scenariuszu demonstracyjnym operator inicjuje start, a system wizyjny przechwytuje obraz celu. Algorytmy rozpoznają obiekt (odróżniając go np. od ptaka) i wyznaczają trajektorię dla odstraszenia, przechwycenia, a w wersji wojskowej także strącenia.

K-Crusher w wersji bazowej nie będzie musiał choćby przenosić żadnego ładunku wybuchowego, choć taki na pewno dodatkowo zwiększy siłę rażenia i skuteczność. Koncepcja opiera się na działaniu kinetycznym – fizycznym zderzeniu z celem, w taki sposób, by neutralizacja następowała z dala od chronionej osoby lub obiektu. To podejście odpowiada na realne ograniczenia bezpieczeństwa w pobliżu infrastruktury krytycznej.

K-Crusher firmy REAKTO

Twórcy podkreślają, iż K-Crusher jest projektowany jako ostatnia deska ratunku, system o krótkiej, intensywnej misji. Czas lotu w scenariuszach przechwycenia to zwykle kilka–kilkanaście sekund, bo tyle najczęściej potrzeba, by zareagować na bezpośrednie zagrożenie.

Sztuczna inteligencja przejmuje stery w trybie autonomii

To, co wyróżnia podejście REAKTO Drone Services, to warstwa algorytmiczna. Bartosz Kosiński, prezes zarządu spółki, zaznacza w rozmowie z Spider’s Web, iż choć pod maską rozwiązanie jest wyjątkowo złożone, w użyciu ma pozostać intuicyjne. Rdzeniem systemu są modele uczenia maszynowego i głębokie sieci neuronowe, które analizują obraz z kamery w czasie rzeczywistym.

Algorytmy przetwarzają strumień danych na bieżąco, co pozwala na szybką identyfikację i klasyfikację obiektu. System koryguje lot autonomicznie, bez konieczności manualnego dowożenia celu komendami. W praktyce to najważniejsze tam, gdzie decydują ułamki sekund, a ludzki refleks może nie wystarczyć.

Istotnym założeniem rozwojowym jest też odporność na zakłócenia: architektura sterowania i nawigacji ma bazować przede wszystkim na wizyjnym rozumieniu sceny, a nie na ciągłej, podatnej na zakłócenia łączności radiowej. Dzięki temu, w ujęciu R&D, system jest projektowany tak, by zachowywać funkcjonalność choćby w środowisku intensywnych zakłóceń.

Więcej na Spider’s Web:

Priorytetem jest czas reakcji

Kosiński zwraca uwagę na czas uruchomienia, który w tego typu scenariuszach jest absolutnym priorytetem. Dzięki autorskiej elektronice i optymalizacji procedur startowych, system w wersji demonstracyjnej ma osiągać gotowość w kilka sekund. Po wykryciu zagrożenia z dystansu rzędu kilkuset metrów, najważniejsze stają się natychmiastowa akwizycja obrazu, błyskawiczne rozpoznanie i agresywne przejście na trajektorię przechwycenia.

W założeniach projektowych prędkość w locie przechwytującym ma sięgać choćby ok. 160 km/h.

Co ważne, obecna forma rozwoju zakłada start inicjowany z ręki lub z prostego stanowiska, ale zespół zapowiada integrację z systemami detekcji i śledzenia (roboczoDroneDetect), co w przyszłości może zwiększać autonomię całego łańcucha – od wykrycia po przechwycenie. To jednak etap ścieżki rozwojowej i integracyjnej, wymagający testów oraz formalnych uzgodnień dla zastosowań operacyjnych.

Ekonomika konfliktu i ochrona infrastruktury

Doświadczenia z Ukrainy pokazują jasno, iż nowoczesne środki przeciwdronowe muszą być skalowalne i możliwie tanie. Przy masowych atakach dronów „odpowiadanie” drogimi efektorami jest finansowo nie do utrzymania. W tym kontekście REAKTO zakłada ambitny cel kosztowy. Docelową cenę jednostkową w przedziale ok. 1000–1500 euro jako punkt odniesienia dla projektowania pod wielkoseryjność (kiedy dojdzie do etapu wdrożeniowego, który ma rozpocząć zaraz po uzyskaniu wymaganej prawem koncesji).

Firma podkreśla, iż rozwijana technologia ma być projektowana z myślą o szybkim skalowaniu produkcji przy niskich kosztach, bo to realnie wpływa na ekonomikę obrony. Neutralizowanie droższych dronów tanim, kinetycznym przechwytywaczem może po prostu mieć sens.

Zastosowanie K-Crushera nie musi ograniczać się do pola walki. Lotniska, zakłady karne, obiekty rządowe czy infrastruktura energetyczna to miejsca, gdzie nieautoryzowany dron może wywołać kryzys. Kinetyczna neutralizacja – bez materiałów wybuchowych – wpisuje się w potrzeby środowisk, w których bezpieczeństwo postronnych i ograniczanie skutków ubocznych są absolutnie kluczowe.

REAKTO Drone Services pokazuje, iż polski sektor defense-tech ma czym odpowiadać na nowe zagrożenia, nie tylko poprzez deklaracje, ale poprzez konsekwentnie rozwijane prace R&D. K-Crusher to nie „gadżet”, ale kierunek rozwoju technologii, który po przejściu testów, walidacji i odpowiednich procedur formalnych, może stać się jednym z elementów nowoczesnego systemu ochrony przed bezzałogowcami.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału