Chociaż system operacyjny Giganta z Redmond wyposażono w szereg nowych funkcji, to zabrakło tu niestety kilku, do których użytkownicy przywykli na przestrzeni lat.
Chociaż docierające naszych uszu informacje o systemie operacyjnym Microsoft Windows 11 kręcą się głównie wokoło tego, co psują kolejne aktualizacje, to jedna z nich ucieszyła jego użytkowników. Gigant planuje bowiem przywrócić jedną z funkcji, której brak jest cierniem w oku dla wielu z nas – możliwość ustawienia paska zadań w pionie. Co ciekawe, gdyby nie upartość części z pracowników, moglibyśmy cieszyć się nim już dawno temu.
W Microsofcie panuje spora różnica zdań
The vision was to create symmetric panes: you have notification/system controls/etc. pane on the right, Weather/Widgets/News pane on the left. That pushed start menu into the center position. If you have taskbar vertically, it starts conflicting with the panes…
— Mikhail Parakhin (@MParakhin) February 14, 2026Mikhail Parakhin, wiceprezes działu technologii w Microsofcie w latach 2019 – 2021, podzielił się informacją, jakoby od zawsze optował za obecnością tej właśnie funkcjonalności. Wpływa ona według niego pozytywnie na produktywność i znacznie ułatwia pracę, a szereg użytkowników przyznał mu w tym rację. Zwraca to uwagę na spory problem, z jakim walczy w tej chwili gigant. Wygląda na to, iż firma nie ma jasnego obrazu przyszłości swojego systemu operacyjnego, a różnica zdań pojawia się choćby na najwyższym szczeblu decyzyjnym.
Ale to nie wszystko. Szereg osób zarzuca bowiem Parakhinowi, iż to jego decyzje spowodowały transformację Windowsa 11 w pełen niepotrzebnych funkcji, reklam, sztucznej inteligencji, a w dodatku ociężały system. Co ważne nie są oni w tym osamotnieni, a ich zdanie podziela również jeden z deweloperów, Rafael Rivera.









